Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Co warto wiedzieć o homeopatii Co warto wiedzieć o homeopatii
ks. Andrzej Sereda
Książka ks. Andrzeja Seredy w sposób bardzo rzetelny - nie tylko z punktu widzenia teologicznego - opisuje niebezpieczeństwa związane z homeopatią, dlatego jest tak istotną pozycją piśmienniczą.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Zagrożenia duchowe <-   -> Zagrożenia duchowe cz. II <-
Wokół homeopatii

     W numerze 5-2003 opublikowaliśmy artykuł na temat homeopatii, który wzbudził wiele emocji wśród czytelników. Lawina listów, e-maili i telefonów do Redakcji sprawiła, iż postanowiliśmy powrócić do tego zagadnienia.

     Może zastanawiać, dlaczego na łamach czasopisma podejmujemy tę kwestię. Czy nie powinniśmy raczej pozostać za drzwiami sal konferencyjnych, gdzie debatę prowadzą grona farmakologiczne czy medyczne? Czy prawo wypowiadania się nie jest zarezerwowane jedynie dla specjalistycznych periodyków lekarskich? Otóż nie. Homeopatia jest bowiem rzeczywistością o wiele bardziej skomplikowaną, niż się można spodziewać, biorąc do ręki opakowanie z kolorową etykietą. Z drugiej strony, nie sposób zaprzeczyć popularności homeopatii. Także wśród katolików nie brak głosów opowiadających się za tą formą leczenia. Faktem jest, iż do tej pory nie powstał żaden oficjalny dokument Kościoła, który by wyczerpująco przedstawił jego stanowisko na ten temat. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak odwołać się do autorytetów. Przewodnikami na naszej drodze będą postaci o. Aleksandra Posackiego SJ, o. Jacka Salija OP oraz ks. Grzegorza Daroszewskiego. Dla porządku nakreślimy w skrócie główne rysy homeopatii:

Czym jest homeopatia?

     Po pierwsze, homeopatia nie jest ziołolecznictwem. Wiele osób błędnie utożsamia te dwa pojęcia, co w efekcie prowadzi do nieporozumień. Ziołolecznictwo polega na wykorzystaniu leczniczego działania niektórych surowców roślinnych i przygotowaniu z nich preparatów ziołowych (Encyklopedia PWN, Warszawa 2003, s. 673). Istotą zaś homeopatii jest stosowanie minimalnych dawek środków, które w większym stężeniu powodują objawy podobne do objawów danej choroby (Encyklopedia PWN, Warszawa 2003, s. 202). Pytając o homeopatię, musimy zapytać o jej źródła. Twórca homeopatii - Samuel Hahnemann (1755-1843) oparł się na kilku zasadach. Pierwsza z nich to zasada podobieństwa ("podobne leczy się podobnym") zakładająca, że ta sama substancja, która wywołuje określoną chorobę, może także z niej wyleczyć. Stąd pochodzi też nazwa homeopatii (homoion - podobny; pathia, - cierpienie). Dalej, mamy zasadę rozcieńczania, polegającą na rozcieńczaniu danej substancji - przy czym hołduje się przekonaniu, że im większy roztwór, tym silniejszy lek. I wreszcie trzecia reguła tzw. potencjalizacja, czyli wstrząsanie roztworu na każdym etapie rozcieńczania. Zdaniem Hahnemanna ta technika jest niezbędna, aby uwolnić "siłę witalną" (vis vitalis), niematerialną naturę substancji. Lekarz jest w stanie usunąć owe chorobowe zaburzenie jedynie poprzez oddziaływanie na ową niematerialną energię przy pomocy substancji obdarzonych mocami modyfikującymi, także niematerialnymi (dynamicznymi), a odbieranymi przez unerwioną wrażliwość obecną w organizmie. Tak oto dzięki ich dynamicznemu oddziaływaniu na energię witalną leki mogą przywrócić zdrowie, i rzeczywiście odnowić równowagę biologiczną chorego (Hahnemann, Organon sztuki leczenia, 16).

W czym tkwi problem?

     Przywołane stwierdzenie wprowadza nas w samo centrum kontrowersji związanej z homeopatia. Do czego zaprowadziła nas wędrówka do źródeł? Praktyka terapeutyczna zakłada tu niemal "boską naturę" siły witalnej, czego nie sposób empirycznie potwierdzić; Hahnemannowi bowiem nie tylko chodziło o potwierdzenie hipotezy naukowej, ale pewnej teorii światopoglądowej (całościowej wizji świata) traktującej vis yitalis na sposób panteistyczny czy quasi-boski (o. Posacki, Encyklopedia "Białych plam", t. VII, s. 61). Z powyższych słów wynika, iż w przypadku homeopatii mamy do czynienia z pewnym światopoglądem, który jest sprzeczny z duchem Ewangelii. Homeopatia rozpoczyna się od okultyzmu i kończy się również na nim (...) Chrześcijanie powinni być świadomi, że opiera się ona na fałszywych i niebiblijnych zasadach i zwodzi swych zwolenników (ks. Daroszewski, Leczenie podobnym czy zwodzenie niewiadomym?, "Nie z tej ziemi", 1999, nr 100, s. 64). Warto odwołać się w tym momencie do Katechizmu Kościoła Katolickiego: Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć nadnaturalną władzę nad bliźnimi - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności (tzn. są grzechem ciężkim) (KKK, 2117). Ponadto, zwraca się uwagę na ezoteryczność (odwołanie do wiedzy tajemnej) tego rodzaju metody leczenia, przejawiające się z jednej strony traktowaniem przez homeopatów leku jako fetyszu czy talizmanu odsyłającego do siły wyższej, z drugiej zaś na odwołaniu się do medium spirytualistycznego w poszukiwaniu nowych leków (por: o. Posacki, Encyklopedia "Białychplam", t. VII, s. 63-64). Literatura ezoteryczna jasno dowodzi, że nie są tam [w akupunkturze i homeopatii] wykorzystywane siły naturalne, ale istoty duchowe. Poddając się takim terapiom, otwieramy wrota tym istotom (dr Maria Meyer z Uniwersytetu w Hannowerze, wykład wygłoszony 28.04.1999 r. na ATK).

     Nie bez znaczenia jest fakt, iż homeopatią powstała dzięki informacjom przekazanym Hahnemannowi podczas seansów spirytystycznych. Na marginesie dodajemy, iż był on także członkiem loży masońskiej.

     A zatem tym, co skłania do odrzucenia homeopatii, jest nie tyle kwestia skuteczności czy też jej braku w procesie leczenia, ile jej okultystyczne konotacje. Aby uchwycić istotę problemu wsłuchajmy się w wyważone słowa o. Salija: Najwięcej rozterek budzi we mnie homeopatią. Znam bowiem dwóch poważnych lekarzy medycyny, którzy są gorliwymi katolikami i nie przeszkadza im to w zalecaniu swoim pacjentom leków homeopatycznych. Z drugiej strony nie sposób lekceważyć takich ostrzeżeń przed homeopatią, które podają poważne argumenty, że jej źródła są okultystyczne. W obliczu tych ostrzeżeń i argumentów postanowiłem nigdy z homeopatycznych leków nie korzystać. Czy słusznie, tego nie wiem. W takich jednak sprawach wolę dmuchać na zimne (o. Salij, Medycyna naturalna czy okultystyczna? "W drodze", nr 11/2003).

Kropka nad "i"

W kwestii naukowej weryfikacji leczenia homeopatycznego odwołujemy się do autorytetów: prof. dr hab. med. Andrzeja Gregosiewicza oraz do doc. dr hab. Jacka Tyczkowskiego (z Centrum Badań Molekularnych i Makromolekularnych PAN w Łodzi) i mgr Ewy Tyczkowskiej (absolwentki Wydziału Farmacji Akademii Medycznej w Łodzi). Krytyce naukowców podlega sama istota homeopatii, a także sposób przeprowadzania badań nad lekami. Autorzy podkreślają fakt, iż przy tak wielkim stopniu rozcieńczania substancji, jak to ma miejsce w przypadku tej metody, zanika całkowicie wyjściowa cząsteczka. Współczesna nauka nie znalazła na razie żadnego dowodu, że lek homeopatyczny, w którym nie ma śladów pierwotnie rozpuszczonej substancji, różni się czymkolwiek od czystego rozpuszczalnika (doc. dr hab. Tyczkowski, mgr Tyczkowska, Wiara czyni cuda, "Wiedza i Życie", grudzień 2000). Cóż to oznacza? [Homeopatia] to interes wszechczasów. Sprzedawać nic za pieniądze. Podkreślać, że to nic jest istotą leku. Informować klientów, że dostają nic. Nikt już nigdy nie wpadnie na pomysł wykorzystania nicości. Oto próg transcendencji (prof. Gregosiewicz, Homeopatia - kpiny z medycyny, "Medicus", kwiecień 2002). Ponadto, warto pamiętać, iż literatura naukowa na temat homeopatii finansowana jest niemal wyłącznie przez francuskie laboratoria BOIRON i DOLISOS, produkujące leki homeopatyczne. Żaden niezależny naukowiec nie potwierdził nigdy wyników tych badań. Żadne poważne czasopismo naukowe nie zamieszcza prac na temat homeopatii (prof. Gregosiewicz, Homeopatia - kpiny z medycyny, "Medicus", kwiecień 2002).

     Popularność tej metody leczniczej upatruje się w atmosferze naukowości, jaką się wokół niej kreuje oraz w kosztownej reklamie.


Red.


Publikacja za zgodą redakcji

nr 3-2004


Powrót magii Powrót magii
Intyrovigne Massimo
Massimo Introvigne pochodzący z Rzymu jest socjologiem, założycielem i dyrektorem CESNUR (Centrum Studiów nad Nowymi Religiami). Uważa się go za jednego z największych ekspertów o renomie światowej w kwestii zjawisk magicznych i nowych ruchów religijnych.... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 pestka: 08.04.2009, 23:04
 Chodzi o to, że człowiek przez praktyki okultystyczne chce być jak Bóg, a nie powinien chcieć tego dla własnego dobra, bo ładuje się w rzeczywistości duchowe, o których nie ma pojęcia - o czym dobrze wie Matka-Kościół i ostrzega swoje dzieci.
 mala: 05.12.2008, 21:46
 TEJEMNICZY CZY WYKAZUJESZ NIEUMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA TEKSTU ZE ZROZUMIENIEM? JESLI TAK TO PROPONUJĘ POWROT DO SZKOLY I EDUKACJE, BO KAZDY INTELIGENTNY CZLOWIEK PRZECZYTAWSZY TE ARTKULY, NIE ZADAJE TAK NIEDORZECZNYCH PYTAŃ.
 Jakub: 18.11.2008, 19:06
 Szanujmy sie nawzajem. Drogi Mike, szanuje cie nawet jesli chcesz uzywac tych substancji i dziekuje ze wysluchales naszych przetrog :) pzdr JK
 Mike: 01.09.2008, 21:39
 Romulus -> Jeżeli ty uważasz, że nie zgadzanie się z twoim światopoglądem jest oznaką stania po stronie "głupoty i zła" to gratuluję zaliczenia grzechu pychy. Choć to akurat typowe dla "odnowowców" - sam zostałem kiedyś zwyzywany przed taką grupkę od "nienawróconych", tylko dlatego, że ośmieliłem się nie zgodzić z uznawaniem wszystkiego za dzieło szatana.
 gość: 20.08.2008, 23:17
 to NIC działa!- a to cuda;)
 Romulus: 08.10.2007, 15:48
 W odpowiedzi tajemniczemu ???.x.x.x.???...Biblia uczy, że człowiek MOŻE zwyciężyć zło, a nie że musi; w tym względzie masz więc wolną wolę. Jeśli zaś idzie o różnego rodzaju przestrogi przed takim czy innym zagrożeniem duchowym, to są one kierowane do ludzi rozumnych i do ludzi dobrej woli. Możesz więc być spokojny, że nikt do niczego nie bedzie Cię zmuszał, nawet jesli opowiesz się po stronie głupoty i zła.
 Jerzy: 12.07.2007, 11:33
 ... o zbawienie?
 ???.X.X.X.???: 21.01.2007, 19:20
 "Homeopatia rozpoczyna się od okultyzmu i kończy się również na nim"- czytając to pomyślałem tylko "Że co!?!" Zaczyna mi się coraz bardziej wydawać, że to manipulacja kościoła Już nie wiem, o co w tym chodzi? Joga-ćwiczenia=ZABRONIONE leki homeopatyczne=ZABRONIONE horoskopy=ZABRONIONE O co w tym właściwie chodzi???
 
(1)
Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]:
Lost connection to MySQL server at reading initial
communication packet, system error: 111

[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Szatan - rzeczywistość czy mit? Szatan - rzeczywistość czy mit?
Jose Antonio Sayes
Dziś nie jest łatwo mówić o szatanie. Wielu ludzi uważa, że szatan jest tylko fantazją, obcą współczesności. Jednakże Pismo Święte, Tradycja i Magisterium potwierdzają jego istnienie... » zobacz więcej
Egzorcyzmy Anneliese Michel Egzorcyzmy Anneliese Michel
Felicitas D. Goodman
Książka "Egzorcyzmy Anneliese Michel", autorstwa Felicitas Goodman, amerykańskiej profesor antropologii kultury, w sposób przystępny i barwny opowiada pasjonującą historię dziewczyny o imieniu Anneliese, która padła ofiarą przestarzałych intelektualnych przesądów... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej