Lot ocalonyW przeciwieństwie do mieszkańców grzesznego miasta Lot bratanek Abrahama był człowiekiem prawym.
Napastowani przez sodomitów aniołowie ukazali swą nadprzyrodzona mocJak wspominaliśmy ostatnio, Lot przyjął pod swój dach tajemniczych wędrowców. Sąsiedzi tymczasem chcieli z nimi poswawolić i zażądali wydania im podróżnych.ŚlepotaGdy wysiłki gospodarza zmierzające do powstrzymania coraz bardziej agresywnego tłumu okazują się nieskuteczne, goście, którzy dotąd byli chronieni przez niego, sami biorą go w obronę. Siłą wciągają go do domu i zamykają drzwi przed napastnikami. Potem rażą atakujących ślepotą, tak że ci nie potrafią znaleźć wejścia.Następnie goście Lota w jasny sposób mówią o bliskim już czasie zniszczenia miasta; wyjaśniają, że mają oni tego dokonać w imieniu Jahwe (19,13). Każą Lotowi ostrzec krewnych, by uciekali z Sodomy. Ci jednak lekceważą jego ostrzeżenia, myśląc, że żartuje. Mówi to wiele o złudnym poczuciu bezpieczeństwa i bezkarności panującej wśród sodomitów. W ostatniej chwiliNadchodzi świt. Wysłannicy Boga muszą popędzać Lota, który jeszcze się waha. W końcu przemocą wyprowadzają go wraz z żoną i córkami poza miasto (19,16). Lot i jego rodzina są teraz pozostawieni samym sobie, ale mają Boży nakaz, który ich prowadzi. Mają uciekać i nie wolno im się ani odwrócić, ani zatrzymać, dopóki nie dotrą do gór. Lot prosi Jahwe, by pozwolił im schronić się do pobliskiego miasta Soar. Prośbę motywuje tym, że miasto jest bardzo małe, jak na to wskazuje sama nazwa ("soar" - być małym, niepozornym). Jahwe spełnia życzenie Lota i obiecuje, że ze względu na niego nie zniszczy Soaru. Czas zniszczenia Sodomy i Gomory zbiega się z czasem przybycia Lota do Soaru. To wskazuje, jak niewiele brakowało, by nie udało mu się zbiec.WulkanZniszczenia miasta dokonuje sam Jahwe. Wzmianka o ogniu i siarce przemawia za tym, że mamy tu do czynienia z opisem wybuchu wulkanu. Był to najprawdopodobniej jakiś lokalny kataklizm, który miał miejsce w południowej części morza. Cała równina została zniszczona przez katastrofę. O ile samo zniszczenie Sodomy w czasach Abrahama jest zupełnie wiarogodne, o tyle niektóre epizody, z jakich składa się opowiadanie w rozdziałach 18-19, nastręczają poważne trudności interpretacyjne. Ten fakt, jak również wspomnienie Gomory, miasta które potem często się pojawia w biblijnych wzmiankach o zniszczeniu, a które nie jest tak istotne w tej opowieści, wskazuje, że mamy tu najstarszą część relacji na ten temat.W słup soliNawiązanie w wierszu 26 do żony Lota może się łączyć z prastarym wyjaśnieniem pochodzenia dziwnego kształtu w formacjach skalnych obok Morza Martwego. Ludność tej okolicy do dziś żywi przekonanie, że jeden z bloków skalnych przypomina swym zarysem postać kobiety - skamieniałej żony Lota. Morał płynący z opowiadania o żonie Abrahamowego bratanka jest następujący: tę kobietę spotyka kara zamienienia w słup soli, bo przekroczyła zakaz jednego z wysłanników: "Nie oglądaj się za siebie i nie zatrzymuj się w tej okolicy..." (Rdz 19,17).PodsumowanieAnaliza rozdziałów 18 i 19 Księgi Rodzaju prowadzi do wniosku, że Bóg karze zło, ale szanuje i bierze pod uwagę niewinność pojedynczego człowieka. Zarówno zbiorowa, jak i indywidualna wina zostanie ukarana, ale nie wbrew sprawiedliwości. Natomiast Abraham, który wstawiał się za Sodomą, urasta do roli świadka spełnienia się Bożych wyroków.Ks. BOGDAN PONIŻY
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |