Pomiędzy Biblią Wujka a wiekiem XXDo czytania Pisma Świętego trzeba być przygotowanymInnowiercze przekłady z XVI wieku, takie jak Biblia Brzeska, Biblia Budnego czy Biblia Nieświeska okazały się sztucznymi ogniami na polskim niebie: pięknie i jasno rozbłysły, ale równie szybko "zgasły", jeszcze w tym samym stuleciu.Biblia GdańskaBardziej długowieczny okazał się protestancki przekład Biblii pióra Daniela Mikołajewskiego, wydany w Gdańsku w roku 1632. Tłumaczenie to znane jako tak zwana Biblia Gdańska, zostało przyjęte jako tekst obowiązujący przez wszystkie wyznania ewangelickie w Polsce i było wielokrotnie wydawane, aż do lat sześćdziesiątych XX stulecia.A Biblia Wujka?Jak pamiętamy, pierwsze wydanie tej Biblii ukazało się w Krakowie w roku 1599. Drugie ukazało się dopiero po 141 latach, w roku 1740, po zatwierdzeniu tekstu tłumaczenia przez Stolicę Apostolską. Od tego momentu Biblia Wuj ka stała się obowiązującym teksten Pisma Świętego w Kościele katolickim w Polsce. Używano jej w pracy duszpasterskiej, w liturgii, w katechezie i na kazaniach. Zwroty i zdania Biblii Wujka wbijały się mocno w pamięć ludu Bożego. W XVIII i XIX wieku Biblię Wujka przedrukowywano wielokrotnie, zawsze wszakże identycznie z pierwowzorem z roku 1599. Chodziło przy tym nie tylko o samo brzmienie tekstu, ale nawet o identyczność... rozkładu materiału na stronie. Władza duchowna zezwalała bowiem drukować (czyli udzielała tak zwanego imprimatur) tylko przy całkowitej zgodności.Tymczasem w miarę upływu lat piękny język Biblii ks. Wujka coraz bardziej oddalał się od codziennego języka polskiego i raził archaizmami. Dlatego podejmowano próby modernizowania tekstu Wujkowego. Jednak przywiązanie do tradycyjnego brzmienia tekstu, jak również przekonanie o aprobacie papieskiej - powodowało niechęć do jakichkolwiek zmian. Kiedy na przykład ks. Stojałkowski wydał w roku 1872 Nowy Testament Wujka zaledwie z poprawioną polszczyzną, cały nakład zniszczono. W końcu jednak nowe zwyciężyło. Okazało się bowiem, że tak zwana aprobata papieska była w gruncie rzeczy jedynie błogosławieństwem na dokonanie przekładu, udzielonym księżom jezuitom. Początek zmian był prozaiczny: oto katecheta z Płocka, ks. Kowalewski zwrócił się z prośbą do biskupów i biblistów polskich o przepracowanie Biblii Wujka. W odpowiedzi profesor seminarium warszawskiego, ks. Antoni Szlagowski wziął tekst Wujka na warsztat naukowy i dokonał zmian w czterech Ewangeliach, a następnie - w roku 1900 - w całym Nowym Testamencie. Zasługą ks. Szlagowskiego było nie tylko uwspółcześnienie pisowni, ale też gramatyki i terminologii w księgach biblijnych Nowego Testamentu. A Stary Testament? Musiał zaczekać aż do zakończenia I wojny światowej. Kardynał Edmund Dalbor zlecił modernizację Biblii Wujka Księgarni św. Wojciecha w Poznaniu. Wydawnictwo z kolei zwróciło się z prośbą do ks. Szlagowskiego. Niestety, ks. Antoni Szlagowski nie przyjął tego zadania. Wtedy Księgarnia św. Wojciecha poprosiła siedmiu wybitnych polskich biblistów o zmodernizowanie Biblii Wujka. Byli to księża Józef Archutowski, Władysław Hozakowski, Józef Kruszyński, Wilhelm Michalski, Franciszek Rosłoniec, Piotr Stach i Władysław Szczepański. Praca zespołowa okazała się niezwykle trudna, ponieważ każdy z biblistów inaczej rozumiał uwspółcześnienie Biblii Wujka. Ostatecznie "dzieło siedmiu" ukazało się w latach 1926-1932 jako tak zwana Biblia Poznańska. Składała się ona z tekstu całego Starego Testamentu i części Nowego wraz z objaśnieniami. Listy Pawłowe i Apokalipsa... nie wyszły nigdy. Jak przyjęto Biblię Poznańską? Z ostrą krytyką. Za niejednolitość i odejście od Wujkowego wzorca. Tymczasem Biblią Wujka zajęli się sami księża jezuici. W roku 1935 ukazało się w Krakowie nowe wydanie dzieła ks. Wujka, opracowane przez jezuitów księży Stanisława Stysia i Jana Rostworowskiego. Krytycy "z uznaniem przyjęli zmodernizowany Stary Testament, natomiast kręcili nosem na Nowy. Dlatego jezuici zadecydowali o ponownym opracowaniu ksiąg Nowego Testamentu, tym razem przez ks. Ludwika Semkowskiego. Nowy Testament ukazał się w Krakowie w 1936 roku. Zmierzch Biblii WujkaCzy można w nieskończoność poprawiać Biblię Wujka? Czy jest to w ogóle celowe? Może lepiej przetłumaczyć Pismo Święte od nowa.Jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się nowe tłumaczenia Biblii. Na przykład kaznodzieja synagogi warszawskiej i nauczyciel Szkoły Rabinackiej Izaak Cylkow przełożył w latach 1883-1914 prawie całą Biblię hebrajską na piękny język polski. Inny rabin, F. Aszkenazy ze Lwowa, przetłumaczył z hebrajskiego psalmy (1920), Psałterz przełożył też ewangelik, ks. Jan Szeruda (1937). Tłumaczenia przedsoboroweIstnieje duża różnorodność dwudziestowiecznych przekładów Pisma Świętego na język polski. Są to w zdecydowanej większości tłumaczenia katolickie. Warto przywołać w tym momencie ks. Władysława Szczepańskiego, który przełożył z greckiego cztery Ewangelie, a z Wulgaty Dzieje Apostolskie (1917- 1925), ks. Wilhelma Michalskiego, tłumacza Ksiąg Ozeasza i Amosa z języka hebrajskiego (1922), ks. Józefa Kruszyńskiego, który z hebrajskiego przełożył ponad dwadzieścia ksiąg (1926-1939), a także ks. Aleksego Klawka, który przetłumaczył z Wulgaty psalmy.Na I zjeździe biblistów polskich w Krakowie w roku 1937 podjęto decyzję o nowym przekładzie całej Biblii z języków oryginalnych na język polski. Niestety, II wojna światowa wszystkie te prace przerwała. Po II wojnie światowej ks. Feliks Gryglewicz zaczął realizować uchwałę z 1937 roku - tłumacząc z języka greckiego cztery Ewangelie i Dzieje Apostolskie i przecierając w ten sposób szlak kolejnym inicjatywom (1947). W tym samym czasie (1947) ks. Eugeniusz Dąbrowski poszedł drogą tradycyjną: przełożył z łacińskiej Wulgaty na język polski Nowy Testament, świadomie zachowując namaszczony język i powszechnie zrozumiałe archaizmy. Przekład ten, wielokrotnie wznawiany, ukazał się w prawie dwóch milionach egzemplarzy i był w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych najbardziej rozpowszechnionym tłumaczeniem polskim. Jednakże to tłumaczenie praktycznie kończy złotą epokę przekładów na bazie łacińskiej Wulgaty. Encyklika papieża Piusa XII "Divino Afflante Spiritu" z roku 1943 zachęca tłumaczy do przekładów biblijnych z języków oryginalnych. Jako pierwszy zalecenie encykliki papieskiej na gruncie polskim zrealizował ks. Seweryn Kowalski, dając tłumaczenie Nowego Testamentu z greckiego już w roku 1957. Przekład brzmiał pięknie i zrozumiale po polsku. Wkrótce po nim sam ks. Dąbrowski przełożył ponownie Nowy Testament, teraz już z języka greckiego (1960). A co ze Starym Testamentem z języków oryginalnych? Pojawiły się jedynie przekłady fragmentaryczne: s. Czesław Jakubiec z hebrajskiego przełożył Księgę odzaju (1957), a ks. Aleksy Klawek - Psałterz. Czy doczekamy się nowego, całościowego przekładu Biblii? Sprawdź, czy zapamiętałeś...
Ks. PIOTR OSTAŃSKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |