Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

II Niedziela Adwentu - Mk 1,1-8

     Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Tyle już razy słyszeliśmy dzisiejszą Ewangelię, że nawet już się nie chce wracać do jej treści, ale jeśli chcemy przygotowywać drogę dla Pana nie mamy wyjścia - trzeba nieustannie powracać, do znudzenia, do bólu, aż zrozumiemy.

     Wystąpił Jan Chrzciciel. Jeżeli mamy do powiedzenia coś ważnego, musimy zdobyć się na odwagę i wystąpić z tym. To bardzo proste jeśli jesteśmy w tłumie i inni myślą podobnie, a w razie potrzeby nas poprą. Gorzej jeżeli wokoło czujemy niezrozumienie. Wówczas trzeba przebić się przez barierę niechęci, zaryzykować, może trzeba się narazić. Wystąpić pomimo i wbrew temu, co myśli tłum. Jan Chrzciciel był bezkompromisowy, głosił trudną prawdę i raczej nie mógł liczyć na poklask. Był silny i odważny, zahartowany przez pustynny krajobraz, szarańczę i miód leśny.

     Na pustyni. Dlaczego w takich trudnych okolicznościach? Czy nie mógł wystąpić w bardziej przyjemnym miejscu. Wymagające orędzie łatwiej głosić w trudnych warunkach. Kiedy dookoła nie ma błyskotek tego świata, a tylko jałowy piasek, łatwiej dojrzeć Prawdę. Pustynia to miejsce wyjątkowe - przestrzeń, gdzie Bóg spotyka się z człowiekiem. Z pustyni człowiek wraca silniejszy, odważniejszy, po prostu święty, albo wraca pokonany przez słabość i zło. Jan Chrzciciel potrzebował pustyni, aby stać się silnym i wbrew otoczeniu wystąpić przeciw złu.

     Przygotujcie drogę Panu. Każdy z nas, bez względu na wiek, płeć, zawód został wezwany, aby przygotować drogę Panu. Wyprostować najpierw swoje sumienie, a potem głosić, że oto idzie mocniejszy od nas - Zbawiciel. Nadszedł czas, żeby wpatrując się w Jana Chrzciciela, zdjąć ciepłe bambosze, wyłączyć telewizor, schować kartę kredytową i wyjść na pustynię, która może być w pokoju obok, w kościele parafialnym, w parku... Zresztą nieważne gdzie, byle była miejscem spotkania z sobą i Bogiem. A kiedy po trudnym pojedynku z sobą samym, odkryjemy Prawdę, trzeba wyjść do ludzi, na ulicę, do pracy i głosić, że przybliżyło się zbawienie.

KS. WIESŁAW ŚMIGIEL
Pismo Katolickie Pielgrzym
nr 182


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej