Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Hospicjum w Licheniu

     W DAWNYM KLASZTORZE KSIĘŻY MARIANÓW W LICHENIU ZOSTANIE Z POCZĄTKIEM 2009 ROKU OTWARTE HOSPICJUM IMIENIA BŁOGOSŁAWIONEGO OJCA STANISŁAWA PAPCZYŃSKIEGO.

     Hospicjum to też życie

     Kiedy przed dwoma laty gospodarze licheńskiego Sanktuarium, Księża Marianie, stanęli przed perspektywą przeniesienia Cudownego Obrazu Matki Bożej Licheńskiej z kościoła św. Doroty do bazyliki mniejszej i przeprowadzenia się do wybudowanego w pobliżu tej świątyni nowego domu zakonnego, zaczęli zastanawiać się nad przeznaczeniem swojego dawnego klasztoru.

     - Rozważaliśmy umieszczenie tam domu rekolekcyjnego, domu samotnej matki, domu dziennego pobytu dla alkoholików. Pojawił się również pomysł urządzenia tam domu opieki społecznej. Po gorącej dyskusji w gronie naszej wspólnoty mariańskiej zdecydowaliśmy, że będzie to jednak hospicjum - wspomina ks. Wiktor Gumienny, kustosz Sanktuarium. - Idea hospicjum chyba najbardziej łączy się z charyzma- B tern przekazanym naszemu zgromadzeniu B przez jego Założyciela - ojca Stanisława B Papczyńskiego, który powierzył nam troskę ^ o dusze zmarłych, ale również troskę o to, by ci, którzy żyją, byli dobrze przygotowani na śmierć.

     Klasztor dla pacjentów

     Cudownym zrządzeniem Bożej Opatrzności, niedługo potem ojciec Papczyński został uznany przez Stolicę Apostolską za błogosławionego i beatyfikowany we wrześniu 2007 roku w Lichemu. Podczas Mszy beatyfikacyjnej watykański Sekretarz Stanu, kardynał Tarcisio Bertone poświęcił kamień węgielny pod budowę hospicjum, które będzie nosiło imię ojca Stanisława Papczyńskiego.

     Placówka będzie mieściła się w dawnym klasztorze, w starej części Sanktuarium, niedaleko kościoła św. Doroty. Rozważano co praw- i da umieszczenie jej w Domu Papieskim, ale rychło okazało się, że skrzydło klasztoru wybudowane przed wizytą Jana Pawła II w Licheniu w 1999 roku, nie spełnia stawianych placówkom zdrowotnym norm budowlanych. Jesienią 2007 roku rozpoeżęto więc przebudowę starego klasztoru, zaś w "Papieżówce" Księża Marianie chcą w przyszłości umieścić ośrodek rekolekcyjny dla wolontariuszy hospicyjnych. Papieskie apartamenty będą również udostępniane pielgrzymom podczas rocznic związanych z osobą Jana Pawła II. Dla pacjentów hospicjum bliskość miejsc, w których przebywał cierpiący Papież, będzie miała symboliczny wymiar.

     Godny koniec życia

     Czym jest hospicjum? Znajomość specyfiki tego typu placówek w społeczeństwie nadal jest niewielka.

     - Ludzie często mylą hospicjum z domem opieki społecznej. Chcą przyjść tutaj, aby przeżyć swoją starość i doczekać śmierci. Chcę jasno powiedzieć, że hospicjum będzie placówką, w której będąprzebywać ludzie terminalnie, czyli nieuleczalnie chorzy. Tacy, którzy mają przed sobą perspektywę bliskiej śmierci - tłumaczy ksiądz kustosz. - Naszym zadaniem będzie stworzenie im jak najlepszych warunków, by na tę śm ierć się dobrze przygotowali, a także by mogli godnie swoje życie zakończyć.

     Księża Marianie rozpoczęli przygotowania do adaptacji starego klasztoru na hospicjum od poznania realiów panujących w takich placówkach w kraju. W Polsce działa dziś około 500 ośrodków opieki paliatywnej i hospicyjnej, z czego 135 to placówki niepubliczne.

     Temat okazał się trudny. Z jednej strony wymaga szpitalnych wręcz warunków i profesjonalnego personelu, ale z drugiej - wielkiej delikatności i wyczucia sytuacji. W końcu chodzi o największą tajemnicę ludzkiej egzystencji - misterium śmierci, w którym człowiek spotyka się z Bogiem.

     - Trzeba sprawę postawić jasno: hospicjum jest złem koniecznym, dlatego że najlepszym miejscem dla umierających osób jest na ogól ich dom. Niestety, często bywa tak, że pacjent wymaga specjalistycznej opieki, a takie warunki można stworzyć tylko w hospicjum - mówi ks. Wiktor Gumienny.

     Ciche Anioły

     Księża Marianie starają się o podpisanie kontraktu na prowadzenie hospicjum z Narodowym Funduszem Zdrowia. Do placówki będą tafiali ubezpieczeni pacjenci na podstawie skierowania od lekarza. Docelowo na oddziale przewidziano 24 łóżka. I chociaż w Polsce bardzo brakuje specjalistów medycyny paliatywnej, idea hospicjum w Licheniu już przyciąga lekarzy i pielęgniarki, bez których taka placówka nie może się obyć. Otwarcie hospicjum przewidziano na początek 2009 roku.

     - Jest więc jeszcze czas, by przeszkolić personel, a kiedy hospicjum ruszy, zorganizować wolontariat. Już teraz mamy dużo zapytań od osób, które chcą być wolontariuszami - dodaje kustosz. - Liczę na to, że właśnie wolontariusze pomogą nam stworzyć w hospicjum dobrą atmosferę, aby mogło się tu toczyć na tyle, na ile jest to możliwe, normalne życie.

     To na wolontariuszach opiera się idea hospicjów. Pacjenci nie są izolowani od świata. Mogą ich odwiedzać rodziny, przyjaciele, znajomi, ale też całkiem obce osoby, które chcą bezinteresownie pomagać innym i znajdują w sobie dość siły, by spotkać się z umierającym człowiekiem. Nie bez powodu wolontariuszy nazywają "cichymi aniołami". To oni towarzyszą chorym w ich ostatnich chwilach, "przeprowadzają" ich na drugą stronę życia. Pacjentom wystarcza ich obecność, uśmiech, czuły gest, rozmowa.

     Założą fundację

     Ci, którzy nie mają predyspozycji do bezpośrednich kontaktów z chorymi, mogą pomagać samemu hospicjum albo działać w fundacji. Wspierająca dzieła charytatywne fundacja powstanie również w Licheniu, bo jak wynika z doświadczenia prowadzących hospicja, przyznawane przez NFZ kontrakty pokrywają w najlepszym razie tylko 60, 70 procent kosztów pobytu pacjentów na oddziale.

     - A to oznacza, że będziemy musieli szukać darczyńców. Chodzi o to, by pacjenci, którzy przebywają w hospicjum nie byli zobligowani do płacenia za pobyt w nim - tłumaczy ks. Gumienny.

     Licheńska fundacja będzie wspierała wszystkie dzieła charytatywne Sanktuarium, zarówno hospicjum, jak i Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym, a także te, które pojawią się w przyszłości. Wolontariusze będą mieli w niej duże pole do popisu, organizując zbiórki, pozyskując sponsorów, propagując ideę przekazywania 1 procenta podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego i wiele, wiele innych.

     Duchowa deska ratunku

     Realizując przesłanie ojca Stanisława Papczyńskiego, Księża Marianie zapewnią podopiecznym hospicjum opiekę duszpasterską. Kapelanem placówki będzie ks. Piotr Lach, który wcześniej pracował w mariańskiej parafii w Zakopanem. Zakonnik sam poprosił Księdza Prowincjała o skierowanie do tej pracy, kiedy dowiedział się, że w Licheniu powstanie hospicjum. Doświadczenie zdobywał w Krakowie i prowadzonym przez Ojców Pallotynów ośrodku w Gdańsku.

     W budynku hospicjum zaprojektowano kaplicę, w której będą odprawiane Msze św. i nabożeństwa, a z myślą o chorych unieruchomionych na łóżkach, w pokojach zostaną zamontowane odbiorniki telewizyjne, dzięki którym będą mogli uczestniczyć w modlitwie.

     Kustosz Sanktuarium deklaruje, że licheńskie hospicjum będzie otwarte dla wszystkidh - wierzących i niewierzących. Jedynym kryterium przyjęcia będzie skierowanie od lekarza.

     - Być może pobyt w hospicjum stanie się dla niewierzących szansą na powrót do Boga? - dzieli się refleksjami ks. Gumienny. - Ludzie, nawet wierzący, boją się śmierci. Mimo że wierzą w zmartwychwstanie, ciężko im pogodzić się z tym, że odchodzą.

     W godzinę śmierci

     Dużym wyzwaniem będzie dla licheńskich duszpasterzy nie tylko opieka nad umierającymi, ale również nad ich rodzinami. W budynku przylegającym do hospicjum znajdą się pokoje dla krewnych pacjentów, którzy zechcą być blisko nich w ostatnich dniach życia. Ludzie często ciężko przeżywają odejście najbliższych i nie potrafią sobie z tym poradzić. - Wyprzedzając samo powstanie hospicjum, od ponad roku prowadzimy rekolekcje pomagające w przeżyciu żałoby. Ich odbiór jest bardzo dobry i myślę, że wielu osobom pomogliśmy - mówi kustosz. - Wydaliśmy również "Modlitewnik za umierających". Mieliśmy pewne obawy jak zostanie przyjęty, ale nie minęło dużo czasu i zaczęły do nas napływać listy od ludzi, że ten modlitewnik dotarł do nich w najbardziej odpowiednim momencie, bo mieli akurat w domu osobę umierającą i nie wiedzieli, co robić. Te modlitwy bardzo im i ich bliskim pomogły godnie i z wiarą przeżyć godzinę śmierci.

Kto może zostać wolontariuszemi

Wolontariusze o mogą wspierać hospicjum w dwojaki sposób: opiekując się bezpośrednio pacjentem, albo pomagając jemu i jego rodzinie oraz ośrodkowi hospicyjnemu.

Wolontariuszem o medycznym może zostać każda pełnoletnia osoba, która przejdzie kilkumiesięczny, specjalistyczny kurs w doświadczonym zespole hospicyjnym. Taki wolontariusz uzupełnia pracę lekarza, psychologa i pielęgniarki, Pomaga przy pielęgnacji, rozmawia z pacjentem, czyta mu książki i gazety, sprząta mieszkanie lub hospicjum, robi zakupy i załatwia różne sprawy domowe.

Wolontariuszem, o który wspiera codzienne funkcjonowanie hospicjum, może zostać każdy - od malca do seniora. Jego rolą jest organizowanie akcji charytatywnych i edukacyjnych, pomoc przy pracach administracyjnych i porządkowych, organizacja świąt dla pacjentów, pozyskiwanie darczyńców i sponsorów, prowadzenie strony internetowej i wiele innych działań, które sprawią, że w hospicjum zagości radość I uśmiech..



Anna Tomczak

Tekst pochodzi z Informatora Sanktuarium Maryjnego w Licheniu
Pielgrzym Licheński - Informator nr 7, wiosna 2008


   

Wasze komentarze:
 Marek: 21.11.2007, 13:13
 Swojej drogi w życi nadal szukam. Spotkałem wiele osób którym zawierzyłem całkowicie. Wierzyłem tym osobą i wmawiałem sobie że oni mi nie kłamią, szanują i w jakiś sposób cenią, lepiej było żyć z tą myślą. Kiedy wiem że to co czułem w duszy i wiedziałem w głebi że kłamią jest teraz prawdą bardzo to boli...i nie są przyjaciółmi...zgubiłem się już. Ale dziękuje za Twoje słowa...
(1)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej