Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Uroczystość Chrystusa Króla

Ez 34,11-12.15-17; 1 Kor 15.20-26.28; Mt 25,31-46

     KRÓL

     Boże, jak ten czas leci - wyrywa się niekiedy z naszych ust takie stwierdzenie, gdy spoglądamy na biegnące wskazówki zegara albo wyrywane kolejne kartki z kalendarza. Żyjemy w przestrzeni czasu. Dzielimy go i na różne sposoby zaczynamy, i kończymy przeżywając w zmiennych nastrojach początki i końce pór roku i pór czasu. Znamy dokładnie rok kalendarzowy pełen dat i zakodowanych w pamięci wydarzeń. Nowy rok witamy zawsze z wielką nadzieją, że będzie to rok szczęśliwy, pogodny, pełen dobrych spotkań, życzliwych ludzi, dni długich jak w pełni lata lub kolorowych jak jesienne kwiaty. Cóż, każdemu wolno żyć marzeniami.

     Dzieci mają swój rok szkolny pełen miarowego rytmu szczęśliwie przerywanego feriami i świętami i wypełniony zdarzeniami, które się powtarzają. Studenci mają swój rok akademicki z kolokwiami, egzaminami i semestrami. Ludzie dorośli mają ponadto swoje, bardzo osobiste miary czasu, które przypominają o rocznicy ślubu albo śmierci. Oto człowiecza dola trwania w okowach chwil.

     I Kościół ma swój kalendarz, również pełen wydarzeń dotykających zwyczajnych ludzkich radości i powtarzających się bólów ludzkiej egzystencji. I w ten człowieczy świat wkracza z wielkim zaproszeniem do udziału współtworzenia z Bogiem samym lepszego jutra, które zakotwiczone w ziemi sięga aż do nieba. I jak dobra, zatroskana matka prowadzi swe dzieci po drogach ich życia, ukazując Dom Ojca, który jest Miłością.

     Dzisiejsza niedziela zamyka kolejny rok liturgiczny wspaniałą klamrą uwielbienia Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, a w Bożym słowie teksty wielkie i oszałamiające. Oto w rozedrgany świat ludzkich serc przepełnionych bezkresną nostalgią wkracza prorok Ezechiel ze swoją przepiękną wizją Boga przygarniającego człowieka uwikłanego w tragiczne, ludzkie zagubienia. A wszystko przedstawione w obrazie pasterza i owiec, obrazie bliskim i dobrze znanym tamtym ludziom: "To mówi Pan Bóg: Oto ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę ... uwolnię je ze wszystkich miejsc, dokąd się rozproszyły w dni ciemne i mroczne... Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko... zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię ... będę o pasł sprawiedliwie".

     Ezechielu, twoje proroctwo wypowiedziane w tragicznych godzinach niewoli tego narodu, musiało być balsamem na rany tamtych biblijnych ludzi. To musiało być światło w ciemności i nadzieja w zwątpieniu. To była jasna deklaracja, że jest Ktoś, kto czuwa, kto broni i leczy. Myślę o tym, czy oni mieli w sobie jeszcze dość siły, by w to uwierzyć i czy dotarło do nich twoje groźne zakończenie proroctwa: "Oto ja osądzę poszczególne owce, barany i kozły".

     Wsłuchuję się z głośnym biciem serca w ewangeliczną zapowiedź Dnia Ostatniego "gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale". Oczami własnej duszy staram się wyobrazić sobie to, o czym mówił Jezus: "I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: "Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźmijcie w posiadanie królestwo przygotowane wam od założenia świata ... i do tych po lewej stronie: idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom". Dobry i troskliwy Pasterz zapowiadany przez Ezechiela, Król królów, ujawni ludzkie żywoty i odsłonią się prawdziwe biografie i wszystko co do tej chwili mogło być skryte i tajemne. To będzie dzień ujawnienia prawdy ludzkich decyzji, które Bóg uszanował. To będzie sąd, który człowiek sam sobie zgotował.

     Słyszę św. Pawła roztaczającego przed wiernymi w Koryncie wizję Bożego Królestwa i z drżeniem serca pytam samego siebie, ile jest we mnie tego, o czym mówił Apostoł: "aby Bóg był wszystkim we wszystkich".

ks. Wojciech Kosyna
Pismo Katolickie Pielgrzym
nr 24/99



   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Humor | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej