Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Kobieta warta Królestwa

Magda Grabowska

Kobieta warta Królestwa

Wydanie: Warszawa 2008
ISBN: 978-83-7492-074-2 
Ilość stron:  176
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Vocatio

Sugerowana cena wydawcy: 19.00 zł Nasza cena: 17.10 zł

     Opis:

     Kobieta warta Królestwa to książka głównie dla kobiet i głównie o kobietach. Osnowę dla jej treści stanowi biblijna Księga Rut. Jednak główną bohaterką tej książki jest każda z czytelniczek, bo każda z nich może w tej książce odnaleźć siebie.

     Książka nie tylko porusza głębokie prawdy duchowe, ale odnosi się także do praktycznych spraw życia codziennego. Można ją potraktować jako przewodnik do osobistej refleksji lub dyskusji w grupie kobiet. Pytania w niej zawarte mogą być świetnym kluczem do rozmowy, zachęcania, budowania i wzajemnego pomagania sobie, gdyż nie chodzi tylko o samą przyjemność poznawania nowych treści, ale o to, byśmy miały siłę zmieniać nasze życie. Byśmy stawały się coraz piękniejsze, dojrzalsze, lepsze. By poprawiały się nasze relacje z ludźmi, z samymi sobą i oczywiście z Bogiem. By każda z Czytelniczek mogła stać się Kobietą Wartą Królestwa.

     Magda Grabowska jest doradcą małżeńskim i rodzinnym oraz wykładowcą na konferencjach dla kobiet. Wraz z mężem prowadzą seminaria dla małżeństw, rodziców i narzeczonych. Współautorka książki Zanim wybierzesz. Jej pasją jest praktyczne studiowanie Słowa Bożego. Magda jest matką trzech dorosłych już synów.


Tolle.pl





   

Wasze komentarze:
 Monika: 03.11.2015, 22:49
 Boże, nie wiem jak inaczej wyrazić miłość do człowieka, który złamał mi serce, jeśli nie przez złożenie tego uczucia na Twoje ręce. Pomóż mi Panie wytrwać w nadziei, że miłość zwycięży mrok, że miłość zwycięży żal, ze miłość pokona strach. A mojemu ukochanemu Ł. wskaż właciwą drogę by umiał wybrać to co dobre i wartościowe. Chroń Go przed złem i zagubieniem. Pokaż mu światło. Pozwól mu dostrzec kim dla niego jestem, a mnie naucz przebaczenia. Dziękuje.
 jola: 01.03.2012, 16:24
 fajne
 Jola: 15.03.2008, 00:11
 ..Kiedy Dotykałeś mnie cierpieniem-namaszczałeś mocą,kiedybyło mi najtrudniej-zanurzałeś w sercu... Droga Reniu drogą,którą wybrałaś idę również ja i z nami jest Ten,który nigdy nie zawiedzie.Życzę zdrowia i mocnej Wiary.Z Bogiem.
 Kamila: 09.03.2008, 20:45
 Renatko Masz Wszystko bo Masz Boga :) Miej go dalej w sercu a wszystko potoczy się wedle zamysłu Bożego czyli prawidlowo:)Trwaj mężnie w Bogu i ciesz się z kazdej chwili Ci danej.Chwili Pokory Miłosci Pokoju
 zraniona: 22.02.2008, 02:12
 Ja przepraszam ale nie mogę czytać tego co pisze Biedronka. Przecież Renata mówi zupełnie o czym innym. To wielkie wybaczanie nieprzyjaciołom jest potwornie trudne, ty Biedronko chyba nie rozumiesz co czytasz i wiekla szkoda że komentujesz tak często to co czytasz, bo powtórzę raz jeszcze, uważam że nie rozumiesz o jakiej miłości mówi Bóg. Nieprzyjaciele nasi i wszystko co nas w życiu spotyka kształtuje nasze postrzeganie Boga i umacnia wiarę w Niego. Co może powiedzieć człowiek o cierpieniu jeśli nigdy go nie zaznał - może powiedzieć tylko to co słyszał od innych - alre nie ma pojęcia co się wtedy czuje. Jakie emocje toba targają jeśli napotkasz na drodze swojej nieprzyjaciela... jak mu wybaszysz...a on skrzywdzi ciebie ponownie...jaką miłość i wyrozumiałość trzeba w sercu mieć aby raz jeszcze mu wybaczyć i dalej go kochać, jak wypełnić swoje serce miłością do nieprzyjaciół swoich, to właśnie jest miłość i wiara w Boga. Pan uczy nas wybaczania. I pamiętaj że sama piszesz, że modlisz się życiem swoim, więc żyj tak Biedronko abyś nieprzyjaciół nie miała, a jeśli tacy na drodze twojej staną, to zrób wszystko aby im wybaczyć i napraw zło któreś uczyniła. A jeśli jesteś niewinna to kochaj swych nieprzyjacioł a będą przyjaciółmi twymi... Zyj tak abyś mogła usłyszeć tak jak Renia "Masz dobre serce" a dobrego serca nie można mieć jeśli buduje się swoje szczęście na nieszczęściu innych, pomyśl o tym Biedronko jak dużo łask Bóg musiał wlać w serce które ciebie nienawidzi. Obawiam się że twoja droga ewangelizacji jest bardzo kręta i chyba niezgodna z wolą Boga. Mam tylko nadzieję że Pan kiedyś ci wybaczy... a może sama zrozumiesz...myślę że dokładniej musisz się wsłuchać w słowo Boże.
 ewa: 17.02.2008, 22:45
  Czasami Renatko stoję " bezradna" wobec Twoich Słów .... i zastanawiam się ... jak Ci pomóc ... gdybyś Była blisko .. mocno BYM CIę Przytuliła i szepnęła ... Reniu ... nie martw się ... będzie DOBRZE tzn. TAK jak chce TEGO BóG , ponieważ MU Zaufałaś i On Cię nie zawiedzie ! Widzisz , czasami Słowa mają swoje TAJEMNICE ... i tak JEST ze Słowami > kochaj nieprzyjaciół !!! gdy Prawdziwie Wybaczysz i Pokochasz AUTOMATYCZNIE PRZESTAJESZ MIEć NIEPRZYJACIół ... i to czy się do nich uśmiechniesz czy też nie ... to już sprawa drugorzędna bo Patrząc na nich nie widzisz w nich wrogów ale ludzi którzy pomagają Ci dojść do Zbawienia , nawet gdyby Cię ranili bardziej niż przedtem , swoją Mocą Wiary i Miłości pomagasz im niezauważalnie . To JEST TAJEMNICA KRZYżA ! Piszesz , że było Ci ciężko , gdy zostałaś sama z malutkimi dziećmi ... doskonale rozumiem Twój ból , ale Popatrz PORADZIłAś SOBIE , Byłaś DZIELNA ... a teraz chłopcy zaczynają szukać Swoich Dróg i pewnie czasami zaczynasz doświadczać samotności , która boli . Widzisz Reniu , jestem od Ciebie trochę starsza a mam jeszcze małe dzieci i życie też mnie nie rozpieszcza i nie rozpieszczało , gdy wychowywałam starsze dzieci , ale dzięki TEMU Znam ból wielu Matek przechodzących przez różne życiowe burze , wiem z jakimi problemami się zmagają ... BO jako dziecko miałam sszczęśliwe , beztroskie życie , może aż za bardzo byłam rozpieszczana ... trochę mi to w krew weszło ... świat kręcił się wokół mnie .... byłam Ewunią której każdy kaprys był ważny , osłanianą i ... dlatego Zderzenie z jakąś brutalnością życia było dla mnie szokiem ale też jakimś LEKARSTWEM uzdrawiającym ... bo jestem zwykłym grzesznikiem .
 Ania89: 17.02.2008, 21:01
 Boże naucz mnie; miłować nieprzyjaciela...Naucz mnie tak jak Ty, mieć serce gotowe i otwarte dla każdego...Z wiarą i trudem iść za tobą chcę ścieżynami życia prosto do Ciebie...
 Biedronka: 17.02.2008, 15:35
 Myślę Reniu , że właśnie w nieprzyjaciołach na drodze życia rozumie sie sens prawdziwej miłości.To głębia miłości.Powierzchowność słowa miłość to łatwość usłyszenia pochlebstw od przyjaciół.To myślenie niedojrzałe, częste w wieku kiedy potrzebujemy pozytywnej samooceny także w oczach ludzi np. w okresie dojrzewania.To normalny rozwój społeczny.Na pewnym etapie życia nie jest możliwy powrót z drogi.Nie to myślenie.Droga sie rozwidla.Wiesz o tym zapewne już od dość dawna, ale piękne jest to, że pokazujesz innym tę drogę przemiany.Sama ją znasz doskonale.Ja też.Od czasu gdy Bóg doświadcza cierpieniem jednocześnie wlewa łaski które są potrzebne do trwania w tym cierpieniu.Dzieje się tak przez modlitwę a ponieważ Ty modlisz się życiem swoim , uśmiechem, świadectwem dane Ci jest od dawna doświadczać spokoju mimo cierpienia.Ty kochasz.Pokazujesz wtedy światło na zewnątrz mimo cierpienia wewnętrznego bo znosisz je z Chrystusem.To inny wymiar rozumienia miłości.Trudny dzisiaj do rozumienia przez młodych gdy świat błyszczy pozorną światłością rozwoju techniki, wygodnego materializmu.Pozdrawiam.Pięknie piszesz, doceniam każde wypowiadane przez Ciebie słowo.To chleb dla innych.To też droga ewangelizacji dlatego doceniam zaczyn.
 Iza: 17.02.2008, 13:16
 Reniu jesteś silna , zrób tak jak piszesz...Bóg jest z Tobą...Tak jak napisałaś "MASZ DOBRE SERCE"... Z Bogiem
(1)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej