Warto się zawstydzićŚwięty Paweł pyta: "Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga? Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście!" /1 Kor 6,19; 3,17/. W innym miejscu przypomina, że "miłość nie dopuszcza się bezwstydu" /1 Kor 13,5/. Upomina się o godność żywej świątyni ciała człowieka. Jasne więc, że jak VI i IX przykazanie wymagają czystości właściwej dla każdego stanu życia, tak uporządkowanie sfery seksualnej zakłada wstydliwość.Jednak często traktuje się ją jako coś, z czego należy się wyzwolić, aby cieszyć rzekomo pełnym zdrowiem psychicznym. Większość kolorowych czasopism zachęca do zachowań bez tajemnic i ograniczeń - "bez pruderii." Jednakże tylko osoby lekkomyślne skłonne są do odsłaniania i dewastacji własnej intymności. Właśnie dlatego, że w ich oczach ma znikomą wartość. Chodzi o istotny, nieuchwytny element, który sprawia, że istota żyje. Dusza ożywia i wyraża się przez ciało. Wypowiadamy też osobowość przez ciało. Twarz i spojrzenie, ręce i gesty są jasną emanacją ducha. O tym wewnętrznym wymiarze ciała świadczy poczucie wstydu. Nie jest on błędem, kompleksem ani nieśmiałością. Ale znakiem tajemnicy i godności. To instynkt obronny. Wstydliwość, czyli skromność jest znakiem pozafizycznej wartości ciała. Źródłem wstydłiwości jest obawa, aby ktoś nie ograniczał ludzkiej wartości tylko do ciała, bo przecież jest nieskończenie większa. Wstydliwość jest naturalną obroną i protestem przed profanacją świątyni, którą z woli Bożej jest ludzkie ciało. "Polega na odmowie odsłaniania tego, co powinno być zakryte. Wpływa na wybór ubioru" /KKK 2521/. A wydaje się, że ciało człowieka staje się jakby produktem, który można wyhodować i poddawać eksperymentom w laboratorium. A życie uważane jest za sensowne głównie ze względu na atrakcyjność ciała, sprawność lub dobrobyt, jaki może zapewnić. Istnieje więc niebezpieczeństwo traktowania człowieka jak przedmiotu, którego się używa. Smutne, że część mężczyzn, którzy pielęgnują wizję kobiety właściwą dla chaosu nastolatka, wymaga od niej wyglądu niemożliwego do utrzymania. Jan Paweł II powiedział w 1980 roku, w Paryżu: "Ciało - chociaż materialne - nie jest przedmiotem wśród innych przedmiotów. Przede wszystkim jest ono Kimś. Jest objawianiem się osoby. Uwielbienie dla ciała? Przenigdy! Pogarda dla ciała? Tym bardziej nie! Panowanie nad ciałem? Tak! Przeistoczenie ciała? Tak, tym bardziej! Aby wasze ciało było w służbie waszego głębokiego JA". ks. Jan Sawicki
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |