Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jest nazywana i uznawana za jedną z największych mistyczek niemieckich

...Gertruda Wielka jest nazywana (i uznawana) za jedną z największych mistyczek niemieckich. Do jej pism powracano przede wszystkim w ciągu całego XX w. i w ostatnich czasach, na nowo odkrywając zawartą w nich głęboką treść religijną. Gertruda przez wieki była otaczana wielką czcią, zwłaszcza w tych krajach, które należały do Korony hiszpańskiej...

16 listopada - Wspomnienie liturgiczne św. Gertrudy Wielkiej z Helfta, cysterki, mistyczki, wizjonerki (zm. 13 lub 17 listopada 1302). Była autorką traktatów: "Objawień czyli Posła Boskiej łaskawości"; "Ćwiczeń duchowych" oraz "Modlitw"; współdziałała też w redagowaniu "Księgi szczególnej łaski", która przypisywana jest przede wszystkim jej towarzyszce zakonnej i powiernicy, św. Mechtyldzie.

Przyszła na świat 6 stycznia 1256 w Turyngii (Niemcy). Prawdopodobnie była sierotą, gdy w wieku 5 lat powierzono ją ówczesnym zwyczajem na wychowanie cysterkom w klasztorze w Helfta (k. Eisleben w Saksonii-Anhalt), który był wówczas czołowym żeńskim domem zakonnym na niemieckim obszarze językowym.

Spędziła tam całe życie - najpierw jako uczennica, zdobywając solidne wykształcenie humanistyczne i teologiczne, później jako mniszka. Poziom w opactwie w Helfta był bardzo wysoki, ale Gertruda była wybitną uczennicą. Interesowały ją szczególnie literatura i filozofia. Wkrótce nauka pochłonęła ją tak dalece, że prawie straciła z oczu Boga. Bóg jednak upomniał Gertrudę. Dzięki temu ta święta zakonnica zrozumiała, że nie można przedkładać idei nad rzeczywistość i czynienia miłosierdzia nad czytanie o Nim. Była wychowywana przez bardzo wybitne mistrzynie duchowe, takie jak Mechtylda z Hackeborn i Mechtylda z Magdeburga. W ich szkole nabyła głębokiej zażyłości z wszystkimi wymiarami życia duchowego: studium, modlitewnym czytaniem Pisma Świętego i modlitwą osobistą.

Gertruda jest jedną z największych mistyczek chrześcijaństwa. Jej widzenia zaczęły się, gdy miała 26 lat. 27 stycznia 1281 po raz pierwszy doświadczyła wizji Zbawiciela i od tej pory nieprzerwanie aż do śmierci dane jej było przeżywać zjednoczenie duchowe z Chrystusem.

Jej zjednoczenie z Bogiem skupiło się na tajemnicy miłości Serca Jezusowego. Swoje modlitwy i objawienia zapisała w pismach, które po niej pozostały. Z pochodzących z nich informacji wiemy, że w czasie jednego z objawień Bóg zapytał ją, czy pragnie zdrowia, czy cierpienia. Gertruda odpowiedziała: "Wszechmogący Boże, proszę, daj mi to, co podoba się Tobie. Nie dbaj o moje pragnienia. Ja wierzę, że to, co od Ciebie otrzymam, będzie dla mnie najlepszym darem".

We wszystkich jej pismach odnajdujemy pobożność oraz mistykę na wskroś chrystocentryczną o szczególnej wymowie afektywnej i szerokich perspektywach. Nawiązywały wyraźnie do liturgii. Nie brak w nich także pięknych kart poświęconych czci Matki Najświętszej, natomiast przejście od kultu Męki Pańskiej do kultu Najświętszego Serca Jezusowego jest wprost uderzające. Wszystkie wezwania litanii do tegoż Najświętszego Serca w jej formie obecnej, można już odnaleźć w pismach Gertrudy. W rozwoju pobożności chrześcijańskiej okazała się wręcz prekursorką. Ale też jej znaczenie zdaje się przypadać na czasy późniejsze, a mianowicie na lata przypadające po 1536, kiedy to kartuzi w Kolonii po raz pierwszy wydrukowali pisma Gertrudy. Edycje i tłumaczenia sypały się teraz jak przysłowiowe grzyby po deszczu, przy czym niedługo także trzeba było czekać na przekłady polskie.

Od 1289 poczęła spisywać swoje przeżycia; słynne stały się jej pisma, m.in. "Posłaniec Bożej Miłości" oraz "Ćwiczenia duchowe". Faktycznie, przejście od kultu Męki Pańskiej do nabożeństwa do Najśw. Serca Jezusowego było w tych pismach uderzające. Gertruda umarła 13 lub 17 listopada 1301 lub 1302. Nazywana jest Wielką ze względu na jej oddanie się Sercu Jezusa i troskę o modlitwę za dusze cierpiące w czyśćcu. W znacznej mierze przyczyniła się rozszerzenia kultu Najświętszego Serca Jezusa; jest autorką wielu wezwań z Litanii do Najświętszego Serca Jezusa.

Pierwsze zatwierdzenie jej liturgicznego wspomnienia przypada dopiero na 1606. Następują potem inne pozwolenia na oddawanie jej czci liturgicznej, udzielane rozmaitym zgromadzeniom lub krajom. W 1606 pozwolenia takiego udzielono klasztorom Meksyku i wtedy to równocześnie Gertrudę ogłoszono patronką Indii Zachodnich (Ameryki).

Na cały Kościół święto rozciągnięto dopiero w 1739 i to na prośbę Augusta II, króla Polski i elektora saskiego. Obchodzono je zrazu 16 listopada, potem 15. tego miesiąca. W 1932 przywrócono termin pierwszy, natomiast w 1969 powrócono do terminu 16 listopada.

W ikonografii św. Gertruda przedstawiana jest często z księgą w ręce, w postawie modlitewnej, ubrana w szaty mniszki cysterskiej, choć klasztor w Helfcie nie należał prawdopodobnie do żadnej z wielkich kongregacji tamtych czasów. Występuje z transparentem, krucyfiksem, często jako opatka z pastorałem i księgą w ręku, a prawie zawsze z gorejącym sercem, trzymającym na ręku Dzieciątko Jezus, w otoczeniu promieni. Często też ma siedem pierścieni na prawej ręce. Jest patronką Ameryki Południowej, Peru, USA i hiszpańskiego miasta Tarragony.

Przyczynki do lektury:

"O miłości, Ty jesteś w Świętej Trójcy najsłodszym pocałunkiem, łączącym tak ścisłe Ojca z Synem. Ty jesteś owym pocałunkiem zbawienia, który Boski majestat odcisnął na naszym człowieczeństwie przez Syna. O najsłodszy pocałunku, spraw, aby to małe ziarenko prochu nie zostało zapomniane przez Twe więzy: abym nie była pozbawiona kontaktu z Tobą i Twego uścisku, i bym stała się jednym duchem z Bogiem. Daj mi naprawdę doświadczyć, jaką rozkoszą jest objąć Ciebie, Boga żyjącego, miłości moja najsłodsza, mieszkając w Tobie i z Tobą będąc zjednoczona. O Boże miłości, Ty jesteś najdroższym skarbem, jaki posiadam; poza Tobą na niebie i na ziemi niczego się nie spodziewam, niczego nie chcę i niczego nie pragnę. Ty jesteś moim prawdziwym dziedzictwem i wszelkim moim oczekiwaniem, Tyś mym celem i moim zamysłem (Gertruda z Helfty, "Ćwiczenie piąte").

****

"Gdy tylko Gertruda widziała kogoś zmartwionego albo dowiadywała się o smutku kogoś nieobecnego, natychmiast starała się dodać mu otuchy swoimi słowami albo listami i wkładała w to tyle zapału, że wyglądała, jakby miała gorączkę".

Gertruda współczuła nie tylko ludziom, ale i wszystkim stworzeniom. "Ilekroć widziała ptaka lub zwierzę cierpiące na jakąś dolegliwość albo z głodu, z pragnienia czy z zimna, natychmiast ofiarowywała na wieczną chwałę Bogu owo bezzasadne cierpienie, ponieważ widziała najwyższą godność i doskonałość każdego stworzenia. Pragnęła, by Pan ulitował się nad swoim stworzeniem i zechciał podnieść je z niedoli" (tamże, s. 159-161).

Oto obraz Gertrudy na porannym spacerze w ogrodzie, przed Godziną Prymy, taki, jaki sama nam przedstawiła. Była wiosna, czas między Wielkanocą a Wniebowstąpieniem. "Siedząc nad zarybionym stawem, zachwycona kontemplowałam uroki tego miejsca: czystość wody, otaczające zielone listowie, swobodny lot ptaków i gołębi, ale przede wszystkim cieszyłam się sekretnym spoczynkiem w samotnym zaciszu. Dumałam, co mogłabym do tego wszystkiego dodać, by radość owej chwili była doskonała. Doszłam do wniosku, że przydałaby się przyjazna, czuła, mądra i uważna obecność dzieląca moją samotność".

Natychmiast przeniosła tę refleksję na poziom swojej relacji z Jezusem. Czego Bóg oczekuje od najpokorniejszej przyjaciółki, jeśli nie tego, by w swoim sercu przygotowała dla Niego miłe mieszkanie, w którym zatraciłby się strumień Bożych łask, podobny do wody. Praktykowanie cnót upodobniłoby owo mieszkanie do drzewa pokrytego liśćmi i kwiatami. Ona, Gertruda, podobna do gołębicy, wzniosłaby się stamtąd w stronę Boga samego.

Innym razem, zwracając się do Pana, Gertruda porównała siebie do "wyschniętej trawy", którą "Twe rozlewające się miłosierdzie posiało nad wodą. W Tobie trawa ożyje i na nowo się zazieleni, o mój Przesłodki Poranku". Gertruda widziała siebie również "jako ziarnko pyłu, które wiatr podnosi z ziemi. Ten gorący wiatr Twej wszechmocnej miłości rzuca mnie w Twoją stronę z niesłychaną gwałtownością". I wreszcie, uważa siebie "za najmniejszą kropelkę Twej dobroci" i wzywa "wszystkie strumienie Twego bardzo życzliwego ojcostwa" (tamże, s. 143-149).

Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

bł. Bolesława Lamentbł. Bolesława Lament

Modlitwa do bł. Bolesławy LamentModlitwa do bł. Bolesławy Lament

Litania do bł. Bolesławy LamentLitania do bł. Bolesławy Lament

Modlitwa do św. Józefa FreinademetzaModlitwa do św. Józefa Freinademetza

Modlitwa do bł. Archanieli GirlaniModlitwa do bł. Archanieli Girlani

Modlitwa do św. Sulpicjusza SeweraModlitwa do św. Sulpicjusza Sewera

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej