Z Żywota błogosławionej Salomei, spisanego przez Stanisława, franciszkaninaZ Żywota błogosławionej Salomei, spisanego przez Stanisława, franciszkanina:"Po śmierci króla Kolomana Salomea powołując się na ślub czystości, który złożyła, powróciła do Ojczyzny. Biskup krakowski Prandota nałożył jej welon na znak dziewictwa i Panu poświęcił w zakonie świętej Klary pod regułą świętego Franciszka, a przyjął ją do zakonu brat Rajmund, przełożony polskiej prowincji. I żyła Salomea w zakonie jako pokorna pani, dając przykład cnót, czas poświęcając modlitwie, hojnie wspierając ubogich, wznosząc kościoły i reformując klasztory. Złożyła ją choroba w roku 1268, w sobotę dnia 10 listopada w przeddzień świętego Marcina, gdy podczas Mszy czytano Ewangelię. W chorobie zaś wykazała niezwykłą cierpliwość i opanowanie i nic nie mogło zmącić jej spokoju. I w Duchu Świętym mówiła braciom i siostrom o bliskim już swoim odejściu ze świata. Oni zaś mówili do niej: Boże, uchowaj! Z łaski Pana jeszcze długo pozostaniesz z nami. Ona zaś rzekła: W najbliższą sobotę wszystko się okaże. I tym podobne słowa wypowiadała. Ale bracia i siostry nie zwracali na to uwagi i dopiero po jej śmierci przypomnieli sobie to, co mówiła. W czwartek zaś przed śmiercią zwołała wszystkie siostry i zaleciła im, jak mają żyć i czego unikać. I mówiła: Siostry moje ukochane! Zachowajcie pokój w Panu, miłujcie się wzajemnie i bądźcie czyste, bez zarzutu i szemrania, a będzie wam dana nagroda od Pana i wiekuiste szczęście; jeżeli zaś inaczej postąpicie, ściągniecie na siebie wiele udręczeń. Tego samego dnia wszystko, co miała, oddała ksieni ze słowami: W imię Pana! Wszystko, co mam, czy żyć będę, czy umrę, wszystko składam w ręce ksieni. A o swoim pogrzebie tak mówiła: Po mojej śmierci ciało moje niech będzie oddane braciom, jeżeli chcą je zatrzymać i przez nich pogrzebane. I to jeszcze błogosławiona Salomea mówiła braciom i siostrom: Bracia i Siostry! Nie proście Boga o życie dla mnie. Z ufnością błagam Pana mojego, Jezusa Chrystusa i słodką Jego Matkę, aby szczęśliwie wyzwolili mnie z więzów tego ciała, bo ciężarem, a nie pomocą byłam dla wielu. A za przyczyną chwalebnej Dziewicy, swojej Matki, niech Pan mnie niegodną przeprowadzi ku pociechom życia wiecznego. A gdy błogosławiona Salomea zasnęła w Panu, umieszczono jej ciało w chórze na plecionce, a po ośmiu dniach złożono do grobu i ziemi powierzono". Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |