Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Prorok znad Jordanu

Lecz tetrarcha Herod, karcony przez niego z powodu Herodiady, żony swego brata, i z powodu innych zbrodni, które popełnił, dodał do wszystkiego i to, że zamknął Jana w więzieniu. Łk 3,19-20

Ja: Janie, dopełniasz swego czasu w całkowitym opuszczeniu i samotności. Odeszli najwierniejsi uczniowie. Nikt nie stanął w Twojej obronie. Życie największego spośród narodzonych z niewiast zostało uzależnione od kaprysu występnej Herodiady. Tytan ducha, na którego obliczu znać skwar i wiatr pustyni, człowiek, który powalał na kolana dumnych faryzeuszy, prorok, który przygotował drogę Mesjaszowi, został pokonany przez występną i przewrotną kobietę. Czy to nie jest jakaś niezrozumiała ironia losu, tragedia, absurd?

On: Nie przerażają mnie okoliczności śmierci. Do nikogo nie mam pretensji, urazów, żalu. Odchodzę w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku wobec. Boga i bliźniego. Czuję się jak żołnierz, którego odwołano z posterunku.

Ja: Czy nie boli Cię to, że w tamtym momencie bardziej liczyły się wdzięki tańczącej Salome niż wartości duchowe, które cenił u Ciebie lud?

On: Historia zna wiele tego rodzaju wypadków. Niemniej odchodzę z przeświadczeniem, że moje życie podobało się Bogu. I to mi wystarcza.

Ja: Czy nigdy nie potknąłeś się o pytanie: dlaczego Chrystus nie wystąpił w Twojej obronie? Przecież mógł spalić piorunami, zalać wodą, zasypać piaskiem pustyni pałac Heroda, to gniazdo zbrodni i przestępstwa...

On: Nigdy nie potykałem się o tego rodzaju pytania. Uważam, że niewłaściwy jest punkt wyjścia w tym rozumieniu. Chrystus nie po to przyszedł na świat, aby bronić mnie przed Herodem, lecz ja narodziłem się po to, aby przygotować Mu drogę. Wychodząc z tego założenia w innej perspektywie widzi się wydarzenia mego życia.

Ja: Co uważasz za najważniejsze wydarzenie w swoim życiu?

On: Spotkanie z Chrystusem nad Jordanem. Narodziłem się po to, aby wskazać rzeszom Zbawcę świata. Od tego momentu On miał rosnąć, a ja się miałem umniejszać. Nie mogłem w niczym przesłonić Tego, któremu drogę przygotowywałem. Ja: I stąd Twoje odsunięcie się w cień?

On: Tak, w imię prawdy o Chrystusie, który jest jedynym Zbawicielem świata.

Ja: Zanim ukazałeś rzeszom Zbawiciela świata, przeprowadziłeś nad Jordanem długie rekolekcje, w których brali udział faryzeusze, celnicy, żołnierze. Wypominałeś im grzechy, wzywałeś do pokuty, udzielałeś chrztu. Czy w prowadzeniu tych rekolekcji również upatrywałeś swoją misję?

On: Tak, ponieważ prostowanie ścieżek przed obliczem Pomazańca należało do misji zleconej mi przez Wiekuistego. Istotę tego prostowania dróg stanowiło odwracanie się od zła i kierowanie ku dobru. Odrodzenie wewnętrzne stanowiło konieczny warunek przyjęcia Królestwa Bożego, które jest Królestwem prawdy, sprawiedliwości i pokoju.

Ja: Podobno w tym względzie byłeś bezkompromisowy...

On: Moja bezkompromisowość zrodziła się z miłości do człowieka zagubionego na bezdrożach grzechu. Niekiedy trzeba sprawić ludziom ból, ale będzie to ból oczyszczający, który owocuje wewnętrznym pokojem.

Ja: Wiem, że byłeś bardzo wymagający wobec siebie. Całe życie spędziłeś na pustyni, nosząc odzienie z sierści wielbłądziej i jedząc szarańczę oraz miód leśny. Od urodzenia byłeś samotnikiem, mężem modlitwy i pokuty. Nic też dziwnego, że w ten sposób przygotowany przez życie na pustyni, wypowiedziałeś zdecydowaną walkę niesprawiedliwości, kłamstwu, nieuczciwości. Ale czy wymagania, jakie stawiałeś innym ludziom, nie były modelowane według wymagań stawianych sobie samemu? Czy ci grzesznicy, którzy przychodzili do Ciebie nad Jordan, dorastali duchowo do wymagań, jakie im stawiałeś?

On: Grzech jest zawsze grzechem. Nie wyobrażam sobie, aby można było pójść na kompromis ze złem, które tkwi w nas, albo też otacza nas ze wszystkich stron. Z mocami ciemności nie może być żadnego dialogu. Nie wiem, czy to jest wymaganie przerastające ludzkie możliwości?

Ja: Byłeś bardzo twardy w swoich słowach...

On: Powodowało to miłość do człowieka i nienawiść do zła. W tym widzę usprawiedliwienie dla samego siebie.

Ja: Za tę surowość i mówienie prawdy jedni Cię kochali, inni natomiast nienawidzili. Ona też stała się powodem Twego aresztowania przez Heroda, który nie mógł znieść upomnień kierowanych przez Ciebie pod jego adresem.

On: Grzech jest grzechem bez względu na to, kto go popełnia. Nic więc dziwnego, że nie mogłem milczeć wówczas, kiedy król stał się publicznym grzesznikiem.

Ja: A przecież tylu milczało...

On: Nie byłem z rodu tych, którzy przechodzą obojętnie wobec popełnianego zła. Prorocy zawsze występowali w imieniu Boga i upominali grzeszników bez względu na ich pochodzenie społeczne.

Ja: Mimo wszystko podziwiam Twoją odwagę...

On: Dlaczego?

Ja: Nie jest łatwo komuś, kto może nam zagrozić fizycznie lub moralnie, zwolnić z posady, zniszczyć świetnie zapowiadającą się karierę naukową, wtrącić do więzienia, pozbawić życia, powiedzieć: nie wolno ci.

On: Kompromis ze złem w każdym wypadku oznacza zdradę własnego człowieczeństwa.

Ja: Mimo, że tak zdecydowanie wypominałeś królowi jego grzech to jednak nie miał odwagi skazać Cię na śmierć. Jedynie wtrącił Cię do więzienia. Czyżby zachował resztki ludzkiej wrażliwości?

On: Nie sądzę. Herod był cynikiem, a zarazem wielkim tchórzem. Często działał pod wpływem strachu. W tym wypadku również bał się ludu. Dopiero młode wino dodało mu odwagi.

Ja: Zastanawiam się, kto ponosi w głównej mierze odpowiedzialność za Twoją śmierć: Herod, który po pijanemu złożył głupią obietnicę, przewrotna Herodiada, która za wszelką cenę chciała się zemścić czy też tańcząca Salome, która za prezentowanie wdzięków ciała, zażądała głowy proroka?

On: Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Osąd pozostawiam Wiekuistemu. Przez całe życie miałem tylko jedno pragnienie: aby nigdy nie sprzeniewierzyć się misji, którą zlecił mi Bóg.

Ja: Zrealizowałeś swoje pragnienie. Chrystus powiedział o Tobie Pomiędzy narodzonymi z niewiast, nie ma większego nad Jana Chrzciciela.

ks. Henryk Łuczak



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

bł. Bolesława Lamentbł. Bolesława Lament

Modlitwa do bł. Bolesławy LamentModlitwa do bł. Bolesławy Lament

Litania do bł. Bolesławy LamentLitania do bł. Bolesławy Lament

Modlitwa do św. Józefa FreinademetzaModlitwa do św. Józefa Freinademetza

Modlitwa do bł. Archanieli GirlaniModlitwa do bł. Archanieli Girlani

Modlitwa do św. Sulpicjusza SeweraModlitwa do św. Sulpicjusza Sewera

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej