Drogi św Jana Bosko i ks Bronisława Markiewicza oraz niezwykły szary piesPostać św. Jana Bosko od ponad stu lat inspiruje wychowawców, duszpasterzy i ludzi, którzy pragną służyć młodzieży. Jego życie było pełne odwagi, wiary i niezwykłych wydarzeń, które do dziś poruszają wyobraźnię. Jednym z tych, którzy najgłębiej zachwycili się jego dziełem, był ks. Bronisław Markiewicz - późniejszy założyciel michalitów, nazywany nie bez powodu "Polskim Janem Bosko".![]() Spotkanie, które odmieniło życieKs. Markiewicz, poszukując drogi kapłańskiej, trafił do Turynu, gdzie poznał św. Jana Bosko osobiście. Spotkanie to stało się dla niego przełomem. Wstąpił do zgromadzenia salezjanów, a duchowość i metoda wychowawcza założyciela - oparta na rozumie, religii i miłości - stały się fundamentem jego własnej posługi. Po powrocie do Polski w 1892 roku rozpoczął dzieło wychowania ubogiej młodzieży, wiernie przenosząc na rodzimy grunt ideały salezjańskie. Kilka lat później, w 1898 roku, założył Zgromadzenie Świętego Michała Archanioła, które do dziś kontynuuje tę misję.Święty, który marzył o Indiach i chodził po linieChoć dziś kojarzymy go przede wszystkim z oratoriami i szkołami, młody Jan Bosko marzył o wyjeździe na misje do Indii. Ostatecznie jednak pozostał we Włoszech, przekonany, że jego powołaniem jest praca z ubogą młodzieżą Turynu. Od najmłodszych lat miał niezwykły dar przyciągania ludzi - nie tylko słowem, ale i talentami. Był świetnym linoskoczkiem, żonglerem i iluzjonistą. Wykorzystywał te umiejętności, by zdobyć serca chłopców, a potem prowadzić ich ku wartościom, których sam żył.Sny, które wskazywały drogęŚw. Jan Bosko otrzymał również dar proroczych snów. Wiele z nich zapowiadało wydarzenia lub wskazywało kierunek jego misji. Pierwsza wizja przyszła, gdy miał zaledwie dziewięć lat: zobaczył dzikie zwierzęta przemieniające się w łagodne baranki. To doświadczenie interpretował później jako zapowiedź pracy z trudną młodzieżą, którą miał prowadzić ku przemianie serca.Szary pies, który pojawiał się znikądWśród wielu niezwykłych historii związanych ze św. Janem Bosko szczególne miejsce zajmuje tajemniczy szary pies o imieniu Grigio. Pojawiał się zawsze wtedy, gdy świętemu groziło niebezpieczeństwo. Towarzyszył mu nocą w ciemnych uliczkach Turynu, odstraszał napastników, a czasem wręcz ratował życie. Co zadziwiające - znikał tak samo nagle, jak się pojawiał. Nigdy nie jadł, nie pił, nie starzał się. Widziano go przez kilkadziesiąt lat, choć żaden zwykły pies nie mógłby żyć tak długo. Dla wielu był aniołem w psiej postaci. Dla samego Bosko - znakiem Bożej opieki nad jego misją. Grigio stał się symbolem tego, że Bóg nie opuszcza człowieka, który oddaje życie dla innych, zwłaszcza dla młodych.Dziedzictwo, które trwaKościół nadał św. Janowi Bosko tytuł "Ojca i Nauczyciela Młodzieży. Jego system prewencyjny, oparty na zaufaniu, obecności i miłości wychowawczej, do dziś stosują salezjanie na całym świecie. A dzieło ks. Bronisława Markiewicza - wiernego ucznia świętego - kontynuują michalici, niosąc pomoc dzieciom i młodzieży, szczególnie tym najbardziej potrzebującym. Wspominając św. Jana Bosko, warto pamiętać nie tylko o jego niezwykłych talentach i wizjach, ale także o szarym psie, który w milczeniu strzegł go na drogach Turynu. To piękne przypomnienie, że Boża opieka przychodzi czasem w najbardziej nieoczekiwanej formie.PD
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |