Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
 

Twórczy żywioł

     Dziedzictwo historyczne dawnej Rzeczypospolitej to dziedzictwo wielu kultur i tradycji. W bogatej i malowniczej mozaice ludów, które tworzyły społeczeństwo pierwszej Rzeczypospolitej, znalazły się społeczności, które przybyły na ziemie tego wieloetnicznego państwa z różnych stron świata. W ich liczbie byli także Ormianie. Dla wielu z nich Rzeczpospolita stała się drugą ojczyzną, w której znaleźli dom oraz możliwość zachowania odrębnej tożsamości cywilizacyjnej, kulturowej i religijnej. Pierwsi przybysze z dalekiej Armenii dali początek rodom, które zapisały się na trwałe w dziejach nie tylko ormiańskiej, ale i polskiej historii.

     Prawa dla Ormian

     Polsko-ormiańskie spotkanie nastąpiło w XIV wieku, kiedy to król Kazimierz Wielki włączył Ruś Czerwoną w granice Królestwa Polskiego. Na jej ziemiach istniały już wówczas prężne kolonie ormiańskie, przede wszystkim w Kamieńcu Podolskim i we Lwowie, sięgające czasów władzy książąt ruskich. To właśnie od nich Ormianie otrzymali przywileje osadnicze, to dzięki nim zyskali możliwość prowadzenia handlu pomiędzy Azją Mniejszą i Rusią Czerwoną. Od polskiego władcy Ormianie otrzymali nie tylko potwierdzenie swych przywilejów, ale także znaczne ich rozszerzenie. Społeczność ormiańska otrzymała w owym czasie daleko posuniętą autonomię w zakresie spraw religii, administracji, sądownictwa, handlu i uprawiania rzemiosła. Najstarszy znany dokument nadający takie przywileje pochodzi z roku 1356. Kazimierz Wielki zezwala w nim Ormianom mieszkającym we Lwowie rządzić się własnymi prawami. Inny, niezwykle ważny dla diaspory dokument pochodzi z roku 1519 i jest znany pod nazwą statutu ormiańskiego. Został zatwierdzony przez Zygmunta I. Zawierał zbiór przywilejów w zakresie handlu, rzemiosła, sądownictwa i religii. Wydany byt dla Ormian lwowskich, ale z biegiem lat stal się prawem obowiązującym także w innych ośrodkach osadnictwa ormiańskiego. Dzięki niemu szybko następował rozkwit kolonii ormiańskich nie tylko w Kamieńcu Podolskim i we Lwowie, ale także w innych miastach oraz miasteczkach dawnej Rzeczypospolitej.

     We Lwowie, Zamościu i Kutach

     Najbardziej rozwiniętym ośrodkiem życia ormiańskiego był przez wiele lat właśnie Lwów. Pierwsi osadnicy pojawili się w tym mieście już w XI wieku. Od XIV wieku Lwów stanowił centrum ormiańskiej administracji kościelnej zlokalizowanej przy katedrze tradycji ormiańskiej. Był siedzibą arcybiskupa, klasztorów, bractw, towarzystw dobroczynnych i zakładów naukowo-wychowawczych. Na wiek XVI datuje się natomiast bujny rozkwit ormiańskiej kolonii w Zamościu. Kolonia ta została założona w roku 1585 w celu ożywienia gospodarczego miasta. Zamość stał się na kilkaset lat symbolem ormiańskich fortun i najwspanialszych na ziemiach polskich kamienic ormiańskiego mieszczaństwa. Z biegiem lat jednak, na skutek złożonych przyczyn natury spoleczno-politycznej, pozycja Ormian zaczęła maleć, zaczęli opuszczać miasto, a w roku 1738 gmina ormiańska w Zamościu przestała istnieć. Najmłodszą kolonią ormiańską dawnej Polski były z pewnością Kuty. Kolonia ta powstała w roku 1715. Została założona przez Ormian krymskich. W późniejszych latach impulsem do jej rozwoju było przybycie do Kut uchodźców ormiańskich z Kamieńca Podolskiego. Okresowo Ormianie stanowili połowę mieszkańców miasteczka. Poczucie tożsamości oraz odrębności od innych wspólnot etnicznych było wśród ormiańskich mieszkańców Kut bardzo silne. Wytworzył się tu specyficzny dialekt kucki będący mieszanką języka ormiańskiego, tatarskiego, tureckiego, ruskiego i polskiego.

     Rozwój kolonii

     Kamieniec Podolski i Lwów w krótkim czasie stały się modelowymi przykładami funkcjonowania kolonii ormiańskich na ziemiach Rzeczypospolitej, wzorem przy zakładaniu kolejnych ośrodków życia diaspory. Ośrodki te lokowano przede wszystkim przy szlakach handlowych Polski południo-wschodniej. Migracja Ormian do Polski trwała właściwie nieprzerwanie, choć z różnym natężeniem, do początku XVIII wieku. Była efektem niepokojów, które nękały terytorium Armenii. Ormianie opuszczali swe ziemie ojczyste, a następnie także kolonie na Krymie oraz na wybrzeżach Morza Czarnego, uciekając przed agresją perską i turecką. Oprócz osiedlania się zwartymi grupami w koloniach zamieszkiwali także w polskich miastach indywidualnie, nie uzyskując żadnych przywilejów.

     Kolonie ormiańskie były stosunkowo duże. Liczyły przeciętnie po kilkaset osób, choć w niektórych z nich, na przykład we Lwowie, Kamieńcu Podolskim czy Zamościu, mieszkało w różnych okresach 1000-2000 Ormian. Siła społeczności ormiańskiej w dawnej Polsce nie leżała wszakże w liczebności diaspory. O jej znaczeniu stanowiła przede wszystkim umiejętność prowadzenia handlu ze Wschodem, a także przywiezione z Azji Mniejszej umiejętności w zakresie rzemiosł artystycznych; umiejętności tak bardzo pożądane na ziemiach polskich. Byli wówczas Ormianie mistrzami takich sztuk, jak tkactwo, hafciarstwo, złotnictwo, rzemiosło skórzane, płatnerstwo, siodlarstwo. W XVII wieku, czyli w okresie największego rozkwitu diaspory ormiańskiej w Polsce, kupcy i rzemieślnicy osiągali legendarne majątki i zajmowali poczesne miejsce w hierarchicznej strukturze patrycjatu miejskiego.

     Polonizacja

     Czas rozbiorów Rzeczypospolitej nie sprzyjał rozwojowi osadnictwa ormiańskiego. Kolonie, które znalazły się w granicach cesarstwa rosyjskiego, poza może Kamieńcem Podolskim, znacznie podupadły. Nieco lepiej działo się Ormianom na terenie zaboru austriackiego, gdzie utrzymali odrębność wyznaniową, choć wyraźnie zauważalny byl już proces polonizacji żywiołu ormiańskiego. Zresztą polonizacja i asymilacja Ormian była w gruncie rzeczy stałym elementem kilkuwiekowej obecności tej wspólnoty na ziemiach polskich. Proces ten stymulowały dwa wydarzenia. Pierwszym było zawarcie przez Kościół ormiański istniejący na ziemiach Rzeczypospolitej unii z Rzymem, drugim - właśnie zmiany graniczne w wyniku rozbiorów Polski; ich konsekwencją było zerwanie więzi pomiędzy diasporą ormiańską na ziemiach polskich a etniczną Armenią oraz ustanie migracji z Armenii na ziemie dawnej Rzeczypospolitej.

     Kwestia tożsamości religijnej Ormian, mieszkańców ziem Rzeczypospolitej, jest zagadnieniem nader interesującym. Ormianie należeli do wiernych narodowego Kościoła ormiańskiego i podlegali katolikosowi rezydującemu w Eczmiadzynie, czyli urzędowi patriarchy ormiańskiego, który od roku 551 nie pozostawał w łączności z Rzymem. Jedną z cech narodowego Kościoła ormiańskiego w Polsce była jego ścisła zależność od świeckiej starszyzny gminy, tak zwanych prowizorów, którzy zarządzali majątkiem wspólnoty kościelnej i mieli istotny głos w sprawie obsady stanowisk kościelnych i klasztornych. Efektem takiej tradycji było stosunkowo niewielkie znaczenie biskupów ormiańskich w zarządzaniu instytucjami kościelnymi. Dla hierarchii ormiańskiej było to trudne do zaakceptowania. Nic więc dziwnego, że szukała sposobu na odejście od tej tradycji. Poszukiwania takie były jednym z elementów zbliżania się hierarchii ormiańskiej w Rzeczypospolitej do Kościoła katolickiego. Biskupi ormiańscy chcieli po prostu poszerzyć zakres swych kompetencji, wzorując się na hierarchii łacińskiej.

     Osiągnęli ten cel w roku 1630, zawierając unię z Rzymem. Biskup ormiański Mikołaj Torosowicz został wówczas wyświęcony przez Watykan i zatwierdzony jako pierwszy unicki biskup ormiański z siedzibą we Lwowie.

     Zawarcie unii doprowadziło do burzliwych sporów wewnętrznych. Dla wzmocnienia orientacji prounijnej wiele zrobili duchowni ze zgromadzenia teatynów, których Watykan skierował do Polski celem wsparcia katolickiego Kościoła ormiańskiego. Z biegiem lat unicki Kościół ormiański stal się dominującym nurtem ormiańskiego życia religijnego. Jednocześnie jednak, pozostając w łączności z Rzymem, ulegał coraz dalej idącej latynizacji obrządku i obyczaju kościelnego. Liturgia zaczęła się upodabniać do łacińskiej, wprowadzono nowe nabożeństwa, a w kalendarzu liturgicznym pojawiły się nowe święta. W tym samym okresie zaczęły z tradycyjnego kalendarza znikać święta nieznane w tradycji łacińskiej. Ormianie przyjęli także kalendarz gregoriański i w ten sposób ujednolicono terminy świąt. Dla obyczaju kościelnego istotne znaczenie miało wprowadzenie także wśród niższego duchowieństwa celibatu, który tradycyjnie był przestrzegany jedynie przez hierarchię kościelną oraz zakonników. Wszystkie te przemiany sprawiły, że ormiańska tradycja kościelna w coraz mniejszym stopniu pozostawała częścią ormiańskiej tożsamości narodowej.

     Zachowując przez długie stulecia odrębność cywilizacyjną i kulturową, Ormianie odciskali wyraźne piętno na życiu dawnej Polski. Wielu z nich wpisało się na trwałe do skarbnicy polskiej kultury i cywilizacji. Wystarczy choćby przywołać nazwiska malarzy pochodzenia ormiańskiego, którzy zostawili ślad w polskiej sztuce, by zrozumieć, jak twórcza była obecność żywiołu ormiańskiego w życiu dawnej Polski. Byli to między innymi: Teodor Axentowicz, Aleksander Augustynowicz, Antoni i Kajetan Stefanowiczowie.

     Obecność Ormian w dawnej Rzeczypospolitej była z pewnością elementem wzbogacającym tkankę społeczną państwa. Jednocześnie pokazywała, w jaki sposób ludność, tak przecież różna pod względem cywilizacyjnym, kulturowym i religijnym, może włączyć się harmonijnie w życie wielonarodowego organizmu państwowego. Z całą pewnością dzieje Ormian w Polsce to pozytywny przykład współistnienia różnych tradycji narodowych. To także przykład otwartości na wymianę wartości kulturowych i cywilizacyjnych, wymianę, której fundamentem była zasada pokojowego współistnienia odmiennych, a przecież nie wrogich sobie tradycji narodowych.

Feliks Grodzieński

Miejsca Święte nr 59


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć



Poprzednia[ Powrót ]Następna
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej