Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Przeniesienie zwłok św. Wojciecha


     (...) Kiedy święte zwłoki przywieziono do Polski, wyszedł naprzeciw nim Bolesław Wielki ze wszystkiem duchowieństwem i z najprzedniejszymi panami i z wielką czcią złożył je wobec niezliczonego ludu w Trzemesznie, w kościele XX. kanoników reguły świętego Augustyna.

     Ale czasy były burzliwe. Pogańskie plemiona każdego dnia mogły wedrzeć się do Polski, a wtedy żadna świętość nie byłaby zdolną oprzeć się ich wściekłości. Łatwo mogło się stać, że Prusacy, wiedząc, jak wielkie znaczenie przywiązywali Polacy z królem Bolesławem na czele do posiadania u siebie zwłok św. Męczennika, którego czcić poczęli jako Patrona, zrobiliby napad na Trzemeszno, a uniósłszy święte szczątki, żądaliby wysokiej ceny wykupu. Dla tego lękając się, aby przez podobne wojenne wypadki ukochanych relikwii św. Wojciecha nie uroniono, przeprowadził je król Bolesław do Gniezna, które w owe czasy stanowiło mocną twierdzę. Stało się to dnia 20. października roku 999.

     Oto wytłomaczenie, co znaczy uroczystość, którą obchodzi Kościół w krajach należących dawniej do królestwa Polskiego, w dniu 20 października. Jest to pamiątka przeniesienia zwłok św. Wojciecha z Trzemeszna do Gniezna.

     Tegoroczna uroczystość Przeniesienia zwłok św. Wojciecha ma dla nas i to jeszcze znaczenie, że będzie ona zarazem zakończeniem półrocznego jubileuszu męczeństwa naszego świętego Patrona, jubileuszu połączonego z odpustem. Z dniem tym zamknie się skarbnica Kościoła, z której nam wolno było czerpać obficie przez tak długi czas. Oby tylko nikt nie zasłużył na zarzut, że nie skorzystał z tego czasu łaski - pomimo nawoływań i przypominań!

     Błogosławieni zaś ci wszyscy, którzy pamiętali, że jubileusz to pora nadzwyczajnego zmiłowania Pańskiego! Bóg ich modłom pobłogosławił. Tam u góry policzona każda łza, która płynęła z oka zaćmionego smutkiem, każde westchnienie piersi uciśnionej, tam zapisane każde słowo gorącej modlitwy. Jubileusz przeminął, ustały pobożne zgromadzenia, ucichły śpiewy pątników, ale w sercach pozostanie na zawsze miła pamiątka tych dni uroczystych, a łaska i błogosławieństwo Boga odtąd może obficiej za przyczyną świętego Patrona na nas spływać będzie.

     Święty Wojciechu, nasz możny Patronie i Opiekunie, wspieraj nas w potrzebach naszych przed Panem.

Ze Starego "Pielgrzyma"
19 października 1897
Pismo Katolickie Pielgrzym
nr 240


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej