Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Duch konfederacji barskiej

PRZEDMURZE CHRZEŚCIJAŃSTWA

Rzeczpospolita Obojga Narodów w XVIII wieku była państwem pozbawionym suwerenności, oddanym pod "protekcję" impe- ratorowej Rosji, którym rządził faktycznie ambasador rosyjski. Dominacji i rządom rosyjskim przeciwstawiała się grupa opozycjonistów sejmowych, której przewodzili: biskup krakowski Kajetan Sołtyk, biskup kijowski Józef Załuski oraz Wacław i Seweryn Rzewuscy. Protestowali oni również przeciwko naruszaniu uprzywilejowanej pozycji katolicyzmu w Polsce przez dywersję polityczną w postaci popierania przez Petersburg i Berlin tzw. dysydentów, czyli mniejszości wyznaniowych pozostających często na usługach obcych dworów. Ambasador rosyjski Repnin przywódców oponentów uwięził i kazał wywieźć do Kaługi. Przestraszeni tym posłowie, przymuszeni przez Repnina, uchwalili narzucony traktat z Rosją, który wszystkie sprawy zewnętrzne i wewnętrzne istniejącej jeszcze formalnie Rzeczypospolitej poddawał gwarancjom rosyjskim.

Protestem przeciwko dominacji rosyjskiej był wybuch powstania, zwanego konfederacją barską. "29 lutego [1768 r.] w niebron- nej mieścinie Barze, po żarliwych modłach i naradach, gromada szlachty zawiązała konfederację dla obrony wiary i wolności. Marszałkiem został Michał Krasiński..., marszałkiem związku wojskowego Józef Pułaski. Rycerze sprzysięgli się poświęcić życie za wiarę, utworzyli zakon, czyli bractwo "kawalerów Krzyża" i podniósłszy chorągiew z wizerunkiem Maryi Królowej Polski ruszyli czyścić kraj..." - pisał W. Konopczyński {Dzieje Polski nowożytnej).

Barszczanie wystąpili pod hasłem "Bóg i Ojczyzna", uniesieni szlachetnym porywem walki o woiność swego kraju oraz heroizmem ofiary religijnej. Wśród nich powstała pieśń, która dla bardzo wielu stała się hymnem narodowym na wzór Bogurodzicy. Była to Pieśń konfederatów barskich. Stawam na placu z Boga ordynansu, Rangę porzucam dla nieba wakansu.

Bohdan Cywiński w książce Rodowody niepokornych pisze: "Zarówno Konfederacja Barska, jak i jej "Pieśń" była wystąpieniem w obronie całości tradycyjnej Rzeczypospolitej... Mimo swej nieporadności i jaskrawych błędów konfederacja była pierwszym zrywem powstańczym, była protestem przeciwko obcej interwencji w nominalnie jeszcze wolnej Polsce..."

Aby wzniecanie złych czynności zgasło,
Wolności przywary
Gwałty świętej wiary
Zniesione były.

W Pieśni konfederatów słyszy się treści średniowiecznego hymnu Bogurodzica, choć w nieco zmienionej szacie słownej i nowej sytuacji narodu szukającego wsparcia Maryi. Z wiarą w pomoc Matki Bożej ufnie śpiewano, jak przed wiekami: Boć nie nowina Marii Puklerzem zastawiać Polskę...

Sanktuaria maryjne wyznaczano na miejsca zbiórek konfederatów, tam fortyfikowano się i walczono z poświęceniem i wiarą, że Królowa Korony Polskiej i Wielka Księżna Litwy nie opuści swych rycerzy, jak nie opuściła ich w czasie "potopu". Jej wizerunek na sztandarach bojowych był zachętą do walki i siłą do wytrwania w wierności sprawie. Konfederaci byli źle przygotowani do walki przeciw współdziałającym ze sobą wojskom królewskim i carskim, ale ruch niepodległościowy objął niemal cały kraj i począł odnosić nawet lokalne sukcesy, m.in. zasłynęła obrona Jasnej Góry przez Pułaskiego. Jednakże w końcu lepiej wyszkolone i uzbrojone oddziały rosyjskie i królewskie rozbiły siły konfederatów. W ręce Rosjan dostał się duchowy przywódca i kapelan konfederatów, karmelita o. Marek Jandowicz, którego zesłano do Kijowa. Pogłębiło się spustoszenie państwa i podziały wśród społeczeństwa. Powstańców zawiodły nadzieje pokładane w Turcji, Francji i innych państwach. Polityczne zabiegi biskupa Adama Krasińskiego, szukającego międzynarodowego poparcia dla konfederatów, były również nieskuteczne.

Konfederaci popełnili szereg błędów politycznych, zwłaszcza gdy odrzucili porozumienie z królem Stanisławem Augustem Poniatowskim i ogłosili jego detronizację, co króla ostatecznie rzuciło w ramiona dworu petersburskiego, a barszczanom odbierało polityczną alternatywę. Konfederacja załamała również rosyjską koncepcję polityki protekcyjnej wobec całej Rzeczypospolitej na rzecz zgodnego współdziałania trzech jej sąsiadów, co najbardziej podchwyciły Prusy. Antypolski sojusz "trzech czarnych orłów" - rosyjskiego, pruskiego i austriackiego - zakończył faktycznie walki konfederatów pierwszym rozbiorem w r. 1772. Rzeczpospolita, która już wcześniej straciła suwerenność na rzecz Rosji, została wkrótce ostatecznie pozbawiona państwowości przez zaborców.

Zryw powstańczy zrodzony w Barze był początkiem nowej świadomości społeczeństwa polskiego i jego odważnych działań na rzecz niezbywalnych praw narodu polskiego do życia w wolnym, niepodległym i suwerennym państwie.

Dla wolności ginę
Sławy swej nie minę
Ten jest mój azard.

Upomnienie się o te prawa kosztowało wiele krwawych ofiar i cierpień zarówno na polach bitew, jak i w późniejszych represjach. Około 10 tysięcy konfederatów barskich pognano męczeństwem pisanym szlakiem na Sybir. To była pierwsza wielka partia zesłańców wolności z Polski. Po niej szły następne; nie ma pokolenia, które ominąłby katorżniczy szlak.

Idei jednak nie można było zesłać, zakuć w kajdany czy przebić bagnetem. Żyły nią pokolenia, pamiętali poeci, utrwalali pisarze...

W.

PIEŚŃ KONFEDERATÓW BARSKICH

Nigdy z królami nie będziem w aliansach,
Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi;
Bo u Chrystusa my na ordynansach,
Słudzy Maryi!

Więc choć się spęka świat i zadrży słońce,
Chociaż się chmury i morza nasrożą;
Choćby na smokach wojska latające
Nas nie zatrwożą.

Bóg naszych ojców i dziś jest nad nami!
Więc nie dopuści upaść żadnej klęsce.
Wszak póki On był z naszymi ojcami,
Byli zwycięzcę!

Więc nie wpadniemy w żadną wilczą jamę,
Nie uklękniemy przed mocarzy władzą,
Wiedząc, że nawet grobowce nas same
Bogu oddadzą.

Ze skowronkami wstaliśmy do pracy
I spać pójdziemy o wieczornej zorzy,
Ale w grobowcach my jeszcze żołdacy
I hufiec Boży.

Bo kto zaufał Chrystusowi Panu
I szedł na święte kraju werbowanie,
Ten de profundis z ciemnego kurhanu,
Na trąbę wstanie.

Bóg jest ucieczką i obroną naszą!
Póki On z nami, całe piekła pękną!
Ani ogniste smoki nas ustraszą,
Ani ulękną.

Nie złamie nas głód ni żaden frasunek,
Ani zhołdują żadne świata hołdy:
Bo na Chrystusa my poszli werbunek,
Na jego żołdy.

Juliusz Słowacki

MODLITWA KSIĘDZA MARKA

Panno Święta! W dniach grozy nasi królowie na Twoim ołtarzu składali swą starodawną koronę, a Tyś ją zwracała w ich ręce świetniejszą jeszcze niż przedtem. Oto składamy u Twych stóp życie nasze i nadzieje nasze. Twój Syn przyszedł na świat wśród pasterzy i objawił maluczkim to, czego wielkim odmawia. Spojrzyj na ten lud pasterzy! Patrz na ich ręce wzniesione ku Tobie, jak kwiaty powiędłe, spragnione kropli rosy miłosierdzia. Objaw nam sposób ocalenia naszej Ojczyzny. Nie ścierp dłużej, aby lud cały wyrzynano do ostatniego człowieka, Twój wierny lud Polaków. A jeśli zawinił, przyjmij w okupie krew naszą; pokaraj nas, ale Polsce przebacz na koniec.

Adam Mickiewicz
fragment z Konfederatów barskich


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej