Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

"Raj" bez Boga w relacji świadka

6 listopada br. (24 X według kalendarza juliańskiego) upływa ponad 100 lat od wybuchu "rewolucji październikowej", w wyniku której powstał Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR). Miał to być najszczęśliwszy kraj świata, raj na ziemi, i takim przedstawiała go nam przez całe lata propaganda komunistyczna. Tymczasem rzeczywistość była wprost przeciwna. Poznała ją dobrze (z ponad półtora milionem uwięzionych czy wysiedlonych współrodaków), w czasie swej więziennej i lagrowej tułaczki (1940-1942) - z wyznań więźniów rosyjskich i z tego, co widziała własnymi oczami - Beata Obertyńska, znana nasza pisarka. W książce W domu niewoli (pierwsze wyd. w 1946 r.; Pax 1991) opisała mękę więźniów polskich, nie zapominając jednak o niedoli obywateli radzieckich. Oto wymowny fragment tej książki.

Jak Rosja długa i szeroka, nie ma rodziny, w której by ktoś nie siedział. Jak dobrze pójdzie, to i kilku jej członków na raz. Pójście do więzienia jest równoznaczne z rozbiciem rodziny. Tak mąż, jak żona skazanego są automatycznie przez prawo uznani za wolnych. Zaraz po ogłoszeniu wyroku mogą wstępować w nowe związki małżeńskie. System ten jest niesłychanie prosty i rozumny. Państwo zyskuje miliony nie opłacanych, bądź jak żywionych robotników, a życie na tak zwanej wolności nie doznaje żadnego zahamowania. Zasądzeni uważają to za zupełnie proste. W ogóle niepojęta jest bierność ich młodego pokolenia. Starsi pamiętają jeszcze dawne czasy, więc zdobywają się niekiedy na jakieś słowa buntu, goryczy, sprzeciwu i nadziei, wszyscy jednak nowi, dzisiejsi ich ludzie nie przypuszczają nawet, że może gdzieś być inaczej! Wierzą święcie, że wszędzie życie jest tylko uciskiem, wyzyskiem, zmęczeniem, że wszędzie jest nędza i głód, kartki, ogonki, łagry, a człowiek zawsze tylko szczwanym roboczym zwierzęciem.

Wprzęgnięci w czarny kierat pracy dla Soju- zu, który przeważnie frazesami płaci za trud i pracę, zziajani pogonią za kęsem chleba dla wiecznie głodnego żołądka, karmieni objętościową paszą mityngów, a faszerowani propagandą w książkach, filmach, teatrach, afiszach, szkołach i gazetach, nie mają wprost przytomności - tchu - czasu - na własną myśl, która by im może pod- szepnęła wątpliwość, czy cały ten zabroniony im, niedostępny, szkalowany kapitalistyczny świat jest naprawdę o tyle gorszy od tego zachwalanego wbrew wszelkiej oczywistości, znanego im komunistycznego świata. To wprost nie do pojęcia, jak można było tak olbrzymi obszar, jakim jest Rosja - tak odizolować! Ogół o normalnym życiu innych krajów nie ma najmniejszego wyobrażenia. Zresztą nie uwierzyłby... Pełne sklepy? Kraj bez łagrów? Możliwość wyjazdów za granicę? Praca dla siebie? Swoje własne, prywatne, pogodne i bezpieczne życie? Nie. To wszystko przerasta pojęcie szczęśliwego, wolnego obywatela ZSRR! Jest przecie tylko ponura, bezradosna, rzadko dająca zadowolenie praca, a więc praca-koszmar, której utrata równa się głodowej śmierci. To wszystko.

Jedyną jaśniejszą stroną ich życia jest ta pośpieszna, byle jaka, niewybredna, dopadkowo pełniona "miłość" i to byle jakie, łamanymi sztukami zdobywane, zawsze jednakowo skąpe jedzenie! Ponad wszystkie inne uczucia, do których człowiek jest zdolny, wydźwignął się tu obłędny, niewiarygodny, zabobonny wprost strach, dzięki któremu nawet w rodzonych dzieciach, w mężu i żonie widzi tu każdy tylko de- nuncjatora. Ponure wnętrza tiurm i rozległe przestrzenie łagrów są dnem, o które prędzej czy później musi uderzyć życie każdego obywatela Związku. (...) Są - na pewno są - i tacy, którzy żyją w Rosji dostatniej niż przed przewrotem. (Nie mówię tu o samych rządzących sferach czy o NKWD - bo to się rozumie samo przez się). Jest wśród ogółu na pewno wielu takich, którzy na dzisiejszym ustroju zyskali, i to zyskali dużo. Mogą się kształcić, wybijać, zdobywać stanowiska, mogą wychodzić na ludzi, co by im dawniej było, z tych czy innych względów, trudne lub zgoła niemożliwe. Korzyści tych wybranych jednak nie stoją w żadnym stosunku do tego, co stracili tamci, tak jak ich liczba jest niewspółmierna z dziesiątkami milionów bezbronnych, uciskanych gorzej niż kiedykolwiek rzesz. Bo rzesze, których firmą szafuje się perfidnie na prawo i na lewo, bo czarnorobocze masy, proletariat, chłopi, w ogóle całe bezimienne mrowie Rosji męczy się w tej hermetycznie zamkniętej kaźni, jak nie męczyło się chyba nigdy.

Trzeba sobie tak tylko pogadać z nimi zmroczkiem, na uboczu, by drugi nie słyszał - i to nie o naszej zawszonej, więziennej teraźniejszości, bo z celą godzą się łatwo i biernie, ale o tej widzianej ich oczyma i opłacanej ich krwią, wywalczonej dla nich przez komunizm "wolności" właśnie!

Niech nikt, kto tego z bliska nie widział, nie Wyobraża sobie, że po tiurmach siedzą tylko zbrodniarze, więźniowie polityczni i rozwydrzone małolatki. Nie. Rosja ma tak nieprzebrany zapas ludzkiego materiału, o który nie dba i z którym może wyrabiać, co chce, że na finezyjne sortowanie nie myśli tracić czasu. Zgarnia do tiurm pod byle pozorem wszystko! Starzy, chorzy i słabi, przesiani przez śledztwa, więzienia i transporty, odpadają automatycznie, a to, co się na tym złowrogim sicie zatrzyma, staje się w sumie olbrzymią, bezpłatną, najtańszą siłą roboczą, jaką zna świat, siłą nie bronioną w praktyce przez żadne prawa boskie czy ludzkie, siłą, którą można zmusić do takich robót i którą można zalać te połacie kraju, gdzie dobrowolnie nie zgłosiłby się do pracy - mimo nędzy - nikt. Jakość i wydajność pracy - przy tej liczbie rąk - gra rolę minimalną. Mało stu ludzi - da się tysiąc. Mało tysiąca, pójdzie milion - i jeszcze się opłaci. To wszystko staje się człowiekowi jasne i zrozumiałe, kiedy tak słucha i słucha tych szeptem zwierzanych historii, z których - jak z poszczególnych kosteczek - lepi się przed oczyma całokształt tej upiornej mozaiki. Ci wszyscy dziennikarze, artyści, pisarze i dyplomaci, którzy entuzjazmują się dzisiejszą Rosją, wierząc, że znają jej prawdziwą twarz, tę, którą widzą zahipnotyzowane strachem czarnorobocze masy, są naiwni. Oni widzą i wiedzą to tylko, co władze chcą, by im było znane, a najbardziej pozornie szczere i poufne wypowiedzi ludzi na wolności nigdy obcemu nie wyjawią prawdy!

I dopiero niebacznie - wierząc zapewne, że żywa noga już stąd nie wyjdzie - pozwolono nam, Polakom, zobaczyć z bliska całą miażdżącą maszynerię ich ustroju i my już wiemy! Nie wiemy tylko, co zrobić, aby się dowiedział, aby uwierzył, aby na czas zrozumiał cały cywilizowany świat, że wszystko, co od nich wysyłane jest na zewnątrz, że wszystko, co od nich się wie i słyszy o Rosji, jest wytworem genialnie bezczelnej propagandy, jest bezprzykładnym kłamstwem i blagą, udrapowaną przewrotnie w szlachetne hasła i teorie! Tiurma dopiero - gdzie ma się sposobność słyszenia szczerych nareszcie wypowiedzi i zeznań tysięcy przedstawicieli tej właśnie warstwy, o której prawa walczy rzekomo rosyjski komunizm - jest odkrywką, która unaocznia prawdziwe złoża i warstwice gigantycznej, przechodzącej ludzkie wyobrażenie tragedii, jaką przeżywa już trzeci dziesiątek lat ten wiecznie przez kogoś ciemiężony, uciskany, wyzyskiwany, czarnoroboczy rosyjski naród!

Biedny car Iwan Groźny. Jakże pobladł, jakże zmalał, jakże znaiwniał jego krwawy cień w historii tego strasznego kraju!

Beata Obertyńska


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Twoja wola - Twoja wolnośćTwoja wola - Twoja wolność

Mój Bóg w mych objęciachMój Bóg w mych objęciach

Tajemnica Niepokalanej oglądana oczyma św. MaksymilianaTajemnica Niepokalanej oglądana oczyma św. Maksymiliana

Jak w pełni wyznawać wiarę w naszym życiu?Jak w pełni wyznawać wiarę w naszym życiu?

Kochać Cię Matko...Kochać Cię Matko...

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej