Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Męczeńskie seminarium

Św. Antoni Maria Claret założył w XIX w. zgromadzenie Misjonarzy Synów Niepokalanego Serca Maryi, zwanych popularnie Klaretynami. Zgromadzenie to w czasie wojny domowej w Hiszpanii dostarczyło największą liczbę zakonników męczenników (271). 51 z tej liczby zostało rozstrzelanych w sierpniu 1936 r. w Barbastro. Wyniósł ich na ołtarze Ojciec Święty w dniu 25 października 1992 r.

Barbastro, stolica Górnej Aragonii, liczyło w owym czasie ok. 8 tys. mieszkańców, wśród nich 200 anarchistów, ale też silna masoneria. Tamtejsza diecezja, choć niewielka, miała najwyższy procent duchowieństwa wymordowanego (87,8%), poczynając od jej biskupa Asensio, który na kilka miesięcy przed śmiercią powiedział: "Oto wstępujemy do Jerozolimy!" 9 sierpnia 1936 r., po okrutnym okaleczeniu, został zawleczony na rozstrzelanie, a dobito go dopiero po straszliwej agonii, w czasie której modlił się: "Mój Boże, otwórz mi szybko bramę nieba! Spraw, bym wytrwał do końca!" Proces beatyfikacyjny bpa Asensio jest w toku.

W klasztorze seminaryjnym klaretynów w Barbastro było w lipcu 1936 r. 9 kapłanów, w tym przełożony, o. Filip Munarriz, i wykładowcy, 39 kleryków studentów teologii i 12 braci zakonnych. Kiedy w nocy z 17 na 18 lipca 1936 r. gen. Franco rozpoczął rewolucję przeciw republice czerwonej, klasztor poczuł się zagrożony. Przełożony zamierzał porozsyłać podwładnych, ale pułkownik Villalba zapewnił go, że nie pozwoli, by się im stało coś złego. Niestety, kiedy 20 lipca brat zakrystian o zwykłej porze otworzył kościół, nikt z wiernych nie przyszedł na Mszę Św., bo klasztor był już otoczony. Zakonnicy czując niebezpieczeństwo odprawili Drogę Krzyżową, a potem modlili się przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Śpiewali m.in. pieśń: "O Jezu, będę się starał kochać Cię zawsze i bez miary. Jakże szczęśliwy będę, gdy oddam swe życie dla Twej miłości!" O godz. 17.30 o. Jan Diaz, ojciec duchowny, podnosząc wszystkich na duchu, powiedział: "Jeżeli wezmą nas do więzienia, to byłaby dla nas wielka chwała cierpieć dla Boga. A gdyby skazano nas na śmierć, jakiż to byłby zaszczyt i jakie szczęście oddać życie za Jezusa". W chwilę potem gwałtownie zaczęto się dobijać do furty. Przełożony wyszedł naprzeciw 60 uzbrojonych milicjantów. Usłyszał słowa: "W imieniu Komitetu w Barbastro przychodzimy dokonać rewizji". Odpowiedział: "Możecie wejść, w tym domu nie ma broni". Na głos dzwonka zebrali się wszyscy zakonnicy z wyjątkiem jednego chorego i 84-letniego br. Muńoza. Padł rozkaz: "W dwuszeregu, pod ścianę, ręce do tyłu!" Półtorej godziny trwała rewizja, nawet w tabernakulum, ale broni nie znaleziono. Mimo to tłum splądrował kościół i chciał go podpalić, lecz nie pozwolił na to dowódca. Postanowiono trzymać klaretynów jako zakładników.

Od razu zabrano trzech kapłanów z zarządu klasztoru i wtrącono do więzienia miejskiego, a innych zakonników zaprowadzono dwójkami do klasztoru ojców pijarów (jeden z kapłanów zdołał zabrać Najświętszy Sakrament). "Szli w skupieniu, jakby za chwilę mieli przystąpić do Komunii Św.", powie jeden ze świadków. Umieszczono wszystkich w sali podziemnej klasztoru.

Następnego dnia przepytywano ojców wtrąconych do więzienia w sprawie ukrytej rzekomo broni. "Mamy tylko tę broń", odpowiedział o. Perez pokazując różaniec. Wieczorem w klasztorze pijarów dołączono benedyktynów z El Pueyo i biskupa. Wszyscy wyspowiadali się. Dzięki obecności Najświętszego Sakramentu można było komunikować i adorować. Odmawiano modlitwy zwyczajne, również oficjum brewiarzowe o męczennikach. Śpiewano różne pieśni, m.in. pieśń maryjną: "O Maryjo, walczę dla Ciebie! Pragnę umrzeć dla mej Królowej i dla mego Boga!" Dokuczał zakładnikom brak wody, ale jeszcze bardziej zniewagi różnego rodzaju. W pewnej chwili milicjanci wprowadzili do sali kobiety złego prowadzenia, ale nikt nie uległ pokusie. Jeden z milicjantów powiedział: "Nie mamy nienawiści do waszych osób, ale do waszego zawodu, do waszej sutanny. Ściągnijcie te szmaty, a uwolnimy was".

W tym czasie przybyła do Barbastro z Barcelony "kolumna Lenina". 26 lipca rozstrzelano dwóch młodych katolików, którzy umarli wołając: "Niech żyje Chrystus Król!" 2 sierpnia zostali zamordowani trzej "przełożeni" klaretyńscy, 1 pijar, 1 benedyktyn i 7 księży diecezjalnych. 9 sierpnia przyszła kolej na biskupa. Seminarzyści zrozumieli, że stają wobec własnej śmierci i przygotowywali się do niej żarliwie. Ktoś wyrył na taborecie: "Christe, morituri Te salutant!" (Chryste, pozdrawiają Cię idący na śmierć). 12 sierpnia zostało rozstrzelanych 6 starszych klaretynów i 1 ksiądz diecezjalny. Wieczorem tego dnia odprawiono ostatnią drogę krzyżową i odmówiono ostatni wspólny różaniec. Z 12 na 13 sierpnia o północy wyznaczono na rozstrzelanie 20 dalszych zakładników. Szli na śmierć spokojnie i radośnie. Rankiem 15 sierpnia nastąpiła egzekucja 20 nowych. Klęcząc z rozkrzyżowanymi ramionami wołali: "Niech żyje Chrystus Król! Niech żyje Wniebowzięta!" 18 sierpnia zamordowano 2 ostatnich seminarzystów, którzy od 20 lipca znajdowali się w szpitalu.

Z 60 członków rodziny klaretyńskiej 51 umarło jako męczennicy. Pozostali przy życiu mogli złożyć świadectwo o ich heroizmie. W czasie beatyfikacji Ojciec Święty powiedział: "Całe seminarium wspaniałomyślnie i z odwagą złożyło ofiarę z siebie Panu. Papież zacytował kilka wyznań męczenników, m.in. fragmenty ich listów do rodzin: "Nie płaczcie nade mną. Jestem męczennikiem Jezusa Chrystusa"; "Kiedy otrzymacie tych kilka słów, chwalcie Pana za wielki i cenny dar męczeństwa, jakiego raczył mi udzielić".

Opr. wg "Esprit et Vie" i "L'Oss. Rom."


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do św. Jana NepomucenaModlitwa do św. Jana Nepomucena

Modlitwa do bł. RychezyModlitwa do bł. Rychezy

Kieszonkowe dla dziecka. Jak nie popełnić błędów?Kieszonkowe dla dziecka. Jak nie popełnić błędów?

Opalać się... z głowąOpalać się... "z głową"

Jako katoliczka nie wiem czy powinnam słuchać black i death metalu?Jako katoliczka nie wiem czy powinnam słuchać black i death metalu?

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej