Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Miś Wojtek spod Monte Cassino

Na Monte Cassino we Włoszech rosną czerwieńsze niż gdziekolwiek maki, bo jak mówią słowa piosenki: "zamiast rosy piły polską krew". W czasie drugiej wojny światowej, w maju 1944 roku, polscy żołnierze w wyjątkowo krwawej i morderczej bitwie zdobyli tę niezbyt wysoką górę, nazywaną wtedy "diabelską". U stóp Monte Cassino wiedzie najkrótsza droga z południa Włoch do Rzymu i dlatego jej zajęcie było tak ważne dla amerykańskich, angielskich i polskich wojsk walczących z Niemcami.

W bitwie pod Monte Cassino brał też udział bardzo wyjątkowy żołnierz: prawdziwy, wielki niedźwiedź brunatny. Nazywał się Wojtek i należał do Armii generała Władysława Andersa. Miał swoją książeczkę wojskową i dostawał żołd. Małego brunatnego misia kupił jeden z polskich żołnierzy od biednego chłopca na pustyni w Iraku. Tam właśnie w czasie drugiej wojny światowej stacjonował II Korpus Wojska Polskiego dowodzony przez generała Andersa. Miś był naprawdę malutki i bliski śmierci z głodu. Żołnierze karmili niedźwiadka mlekiem z butelki. Wojtek, bo takie dostał imię, rósł jak na drożdżach i już wkrótce budził przerażenie swoją wielkością. Był jednak wyjątkowo łagodny i nigdy nikomu nie zrobił krzywdy. Został oficjalnie przydzielony do 22. Kompanii Zaopatrzenia Artylerii jako szeregowy Wojtek Miś. Przeszedł z polskimi żołnierzami cały szlak bojowy od Iranu i Iraku przez Syrię, Palestynę, Egipt, Monte Cassino we Włoszech aż do Edynburga w Wielkiej Brytanii, gdzie został "zwolniony do cywila".

Wojtek podróżował zawsze w szoferce ciężarówki, obok kierowcy, choć ledwie się w niej mieścił i trzeba było go tam mocno upychać. Co ciekawe, auto, którym jeździł, nigdy nie zostało trafione pociskiem, a miś nigdy nie był ranny. Na postojach Wojtek wysiadał z samochodu i opierał się o jego koło. Choć miał własne legowisko, wolał w nocy przytulać się do żołnierzy z jednostki. Pod Monte Cassino okazał się bardzo przydatny, bo nosił skrzynki z amunicją. Dlatego też symbolem kompanii, w której służył Wojtek, był rysunek misia z pociskiem artyleryjskim w łapach.

Po wojnie Wojtek zamieszkał w zoo w Edynburgu. Był bardzo sławny, gdyż wszyscy znali jego niezwykłą historię. Podziwiał go nawet książę Karol, dzisiaj król Wielkiej Brytanii. Wojtek jako jedyny niedźwiedź na świecie został uznany za bohatera wojennego i ma swój pomnik oraz pamiątkową tablicę w Edynburgu.

Joanna Wieliczka-Szarkowa
Nasz Dziennik dla dzieci
Maj 2024



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

bł. Bolesława Lamentbł. Bolesława Lament

Modlitwa do bł. Bolesławy LamentModlitwa do bł. Bolesławy Lament

Litania do bł. Bolesławy LamentLitania do bł. Bolesławy Lament

Modlitwa do św. Józefa FreinademetzaModlitwa do św. Józefa Freinademetza

Modlitwa do bł. Archanieli GirlaniModlitwa do bł. Archanieli Girlani

Modlitwa do św. Sulpicjusza SeweraModlitwa do św. Sulpicjusza Sewera

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej