Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

"Nieszczęsny dar wolności"

Zarówno to, że człowiek jest osobą, jak i to, że człowiek jest osobą we wspólnocie z drugimi wskazuje, że istota ludzka naznaczona jest charakterystyczną cechą wolności. To proste stwierdzenie, że człowiek to w jakiejś mierze wolność, w czasach Karola Wojtyły - Jana Pawła II - nabiera szczególnego znaczenia. I okazuje się, że nie jest takie proste.

Warto bowiem najpierw zauważyć, że istnieje w naszej kulturze potężny trend myślowy, który kwestionuje wolność. Wyraża się w wielorakiej postaci. Na przykład w niektórych poglądach psychologicznych, wedle których człowiek jest tak do końca zdeterminowany (a zatem przymuszony) instynktem, popędem, odruchem na bodziec, że nie sposób mówić o wolności... Ilustracją takich poglądów była na przykład psychoanaliza Freuda. Według niego zachowania ludzkie są zdeterminowane przez siły dynamiczne - popędy natury fizjologicznej ("libido") lub biologicznej (instynkt życia i instynkt śmierci). Te popędy sięgają wczesnego dzieciństwa i określają nas na całe życie.

Innym przykładem zakwestionowania wolności mogą być tezy socjobiologii. Jej twórca, Edward Wilson twierdził, że człowiek jest rodzajem specyficznej maszyny, stworzonej przez geny i utrzymywanej przez nie w ramach ludzkiej egzystencji. Wilson konsekwentnie odrzucał wszelką nadprzyrodzoność: "Żaden stwórca nie posadził nas na tej planecie. Ewolucja nas stworzyła. Każdy jest tym, czym my kiedyś byliśmy. (...) Żadna instancja nie wyposażyła nas w cel i sens. Nasz mózg odczarowuje nam świat, nauka odbiera mu urok złudnego sensu".

Promując wolność, Jan Paweł II wskazuje na jej naturalne i istotne dla niej samej ograniczenia. Wolność nieograniczona jest bowiem anarchią, lub po prostu iluzją.

Do czego prowadzą takie poglądy? Konsekwencją tych wizji jest nieuchronny fatalizm. Oczywiście niesie on zagrożenie biernością, apatią w obliczu zagłady. Odbiera także wszelki sens moralnym apelom o prawa człowieka, a także wszelkim działaniom na rzecz sensu życia ludzkiego.

Pierwszym zatem słowem o człowieku i dla człowieka naszej ery jest orędzie wolności.

Problem jednak w tym, jak człowiek współczesny rozumie wolność? Kard. Ratzinger po opublikowaniu głośnej i krytykowanej instrukcji na temat teologii wyzwolenia w jednym z komentarzy pytał: "Czego oczekuje dzisiejszy przeciętny człowiek, kiedy upomina się o wolność i wyzwolenie? (...) Przez słowo wolność rozumie się dziś ogólnie możność czynienia wszystkiego, co się chce, i czynienia tylko tego, do czego się samemu ma chęć. Tak rozumiana wolność jest równoznaczna z samowolą.

Możemy też powiedzieć, że miernikiem, którym mierzy się dziś ogólnie ideologie wyzwoleńcze, jest anarchia. W myśl tego ujęcia wolność byłaby całkowicie wtedy, gdyby w ogóle nie było żadnej władzy, żadnej więzi z innymi, lecz jedynie nieograniczona dowolność każdej jednostki (...). Jest jasne, że w tym świetle rodzina, Kościół, moralność, Bóg muszą się jawić jako przeciwieństwa wolności".

Jan Paweł II staje zatem pośród świata ludzkich spraw, w którym albo odmawia się człowiekowi wolności, albo podsuwa mu się nie wolność, ale anarchię. Staje, by przypomnieć za św. Pawłem: "Bracia, powołani zostaliście do wolności" (Gal 5, 13). To stwierdzenie objawia jeden z bardzo istotnych elementów ewangelii zbawienia. Nie sposób nie zauważyć, przy zwykłej choćby uczciwości, że takie ewangeliczne orędzie zbawienia, niesione przez Jana Pawła II - przeobraziło oblicze Europy Środkowej i Wschodniej. Niewątpliwie, każdy sukces ma wielu ojców, stąd politolodzy niejednokrotnie szukają znaczących dla wyzwolenia tej części Europy postaci wśród przywódców państw, wśród dewaluacji systemu ekonomicznego czy wśród tzw. reformatorskich sił partii. Jak słusznie zauważa G. Weigel, istnieje ścisły i niepodważalny związek między "ostateczną rewolucją" roku 1989 a narodzinami "Solidarności". Te narodziny i dalszy rozwój mogły się dokonać jedynie dzięki Janowi Pawłowi II i jego wizycie w Polsce 1979 r. Promując wolność, Jan Paweł II wskazuje na jej naturalne i istotne dla niej samej ograniczenia. Wolność nieograniczona jest bowiem anarchią, lub po prostu iluzją.

Istnieje bowiem swoisty paradoks wolności: wolność, która ma w punkcie wyjścia bardzo szeroki wachlarz możliwości wybieranych, traci swój sens, jeżeli nie doprowadzi do konkretnego wyboru jednostkowego (w przeciwnym wypadku człowiek może pozostać w roli przysłowiowego osiołka, któremu w żłobie dano owies i siano, a który nie dokonał wyboru). Wybór jednostkowy jest jednak samoograniczeniem wolności. Nie można jednak pozostać w zawieszeniu. Człowiek - istota wolna - jest zmuszony używać swojej wolności. Ta konieczność nie jest jednak w stosunku do wolności czymś zewnętrznym, jakimś jej zniewoleniem, ale jest czymś co wolność usprawiedliwia i nadaje jej sens. Pierwsza konieczność zawarta w łonie samej wolności pozwala zauważyć konsekwentnie następną: ponieważ osoba ludzka jest skazana na wolny wybór i dokonuje rzeczywiście tego wyboru (choćby przez odmowę wybrania), ten wybór nie może być pozostawiony przypadkowi lub samowoli. Wybór osoby ludzkiej musi być godny tej osoby, umotywowany przez coś racjonalnego - coś, co człowiek uważa za swoje dobro, za cel do osiągnięcia. W przeciwnym wypadku człowiek skazuje sam siebie na anarchię i pewnego rodzaju destrukcję własnego "ja" (por. popularne: "nie wie, czego sam chce"). Wtedy wolność może stać się istotnie "nieszczęsnym darem".

Wszystko to wydaje się przecież tak oczywiste. A jednak wokół tłumaczenia tego "horyzontu wolności" przebiegały nieporozumienia tak jak wobec papieskiej encykliki Veritatis splendor, czy wobec wizyty Jana Pawła II w Polsce po roku 1989.

Ks. PAWEŁ BORTKIEWICZ



Wasze komentarze:
 marzena aneta: 15.06.2023, 07:53
 "Nieszczęsny dar wolności" dziękuję proszę o miłość uczciwość sprawiedliwość na świecie tym dziękuję proszę dla mnie o domu kupno lub bezczynszowego mieszkania wszystkie mają być bezczynszowe lub z czynszem małym czynszem niskim dobrą mieszkania małego sprzedaż urode zdrowie pieniądze dobrą spowiedź świętą dobrego kawalera męża młodego niepalącego polaka pobożnego religijnego uczciwego z którym będę żyć w cielesnej czystości dziękuję modlitwa ma moc nie ma modlitw nie wysłuchanych modlitwa ma moc modlitwa cuda czyni miłość cuda czyni nadzieja cuda czyni pokora cuda czyni sprawiedliwość cuda czyni uczciwość cuda czyni ufność cuda czyni wiara cuda czyni wiara to jest pewność bez dowodu wiara to jest droga którą docieramy do marzeń dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję
(1)


Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej