Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

W niebie nie będzie wiary i nadziei. Pozostanie wieczna radość

Październik. Coraz krótsze dnie i proporcjonalnie tyle dłuższe wieczory. W pejzażu polskiej religijności te październikowe, wczesne zmroki kojarzą się z "Różańcem" w kościołach. Nabożeństwa różańcowe religijnie nas rozgrzewają i rozpościerają przed nami szeroką panoramę zasadniczych prawd wiary, rozwiniętych w pełni w Nowym Testamencie, w których znajdujemy odbicie i oparcie dla wszystkich chwil naszego życia.

Różaniec to wspaniały religijny pomost między życiem, wszystkimi jego odcieniami, a naszym ostatecznym przeznaczeniem, wspaniała wizja przyszłości, w którą teraz wierzymy, bo jej nie widzimy, do której żyjąc zdążamy i której bardzo od Boga pragniemy.

Bóg przez Objawienie, z miłości, zaprezentował się człowiekowi, wyraził swe życzenia w stosunku do nas i nakreślił szeroką panoramę wiecznego szczęścia w zamian za przyjęcie Jego zbawczej oferty, uznanie Go za Ojca i ukochanie całym życiem. Dla nas nie ma innej alternatywy. Przez wiarę właśnie mamy przyjąć całość "zbawczego Zwrotu" Boga do nas i według niego ustawić własne życie. Wiara jest więc podstawą i fundamentalną cnotą, o której mówił wstępny felieton cyklu sprzed miesiąca, aktualną na radosne czy bolesne chwile tutaj w doczesności, a kiedyś na chwalebne w wieczności, czyli jest cnotą konieczną, by osiągnąć pełnię osobowego rozwoju, dlatego też trzeba ją ciągle pogłębiać i na nowo zdobywać. "Pełnia osobowego rozwoju" - to nasz program życia, by ciągle wzrastać i dojrzewać do zbawienia.

Wiara - mówiąc ogólnie, w znaczeniu naturalnym - jest to "pomost" między mną a nieobecną jakąś rzeczywistością. W skład tego "pomostu", czyli wiary jako takiej, wchodzą: nieznana mi obiektywna rzeczywistość, moja niewiedza, czyjaś relacja na jej temat, autorytet oznajmiającego, kredyt zaufania, moja wiedza z relacji.

Bardzo mały bowiem procent rzeczy zewnętrznych możemy osobiście i bezpośrednio doświadczyć, dotknąć, poznać, zobaczyć, usłyszeć, przeżyć lub odkryć - daleko więcej natomiast poznajemy świat korzystając z czyjegoś dorobku i przekazu. Każdy podręcznik fizyki, chemii, zwłaszcza historii, każdy numer gazety czy wydanie dziennika TV, są w pewnym znaczeniu, znaczeniu naturalnym, podręcznikami czy aktami wiary, bo zapełniają lukę naszej niewiedzy o danym fakcie i podają gotowe obrazy i relacje o konkretnej rzeczywistości lub wydarzeniu, które były poza nami. Jakiś uczony odkrywca, historyk - badacz archiwów, geograf - podróżnik, do czegoś doszli, obliczyli, zestawili, odkryli, wynaleźli, usprawnili coś, opublikowali rzeczy nieznane - inni mogą z tego korzystać bez powtarzania ich drogi. Jakiś dziennikarz, redaktor gdzieś był, coś widział, później umieścił opowiadanie w prasie lub "zrobił" audycję dla radia albo TV - ogół ma to bardzo łatwo podane i przybliżone. Inna już sprawa, w jakim stopniu my je przyjmujemy, zwłaszcza niektóre... - od tego zależy właśnie głębia naszej "wiary" w danym miejscu. W takim ujęciu szkoły i uczelnie są dla dzieci, młodzieży i studentów wielką "lekcją wiary" od strony naturalnej. My nie musimy życiowego wchodzenia w świat zaczynać od zera, od początku, prowadzić życia samodzielnie wpierw odkrywczego, lecz korzystamy na wiarę z dotychczasowego dorobku pokoleń, gotowego, sami następnie coś twórczo od siebie swą pracą do stanu ogólnej wiedzy dodając - to jest najbardziej oczywiste! To jest konieczny warunek tworzenia cywilizacji i kultury. Bez tego nie byłoby nigdy żadnego postępu i ludzkość stałaby w miejscu, bez rozwoju, zawsze każde pokolenie i każdy człowiek byłby w zerowym punkcie wyjścia.

Tu bardzo ważną rolę spełnia kredyt zaufania, jakim obdarzamy przekazującego nam coś autora, wydawnictwo, źródło informacji czy urządzenie. Im większe zaufanie, tym większa wiara. Bez zaufania nie będzie wiary. Z chwilą osobistego zetknięcia się z przekazywaną prawdą, zagadnieniem lub zjawiskiem kończy się wiara, a zaczyna się bezpośrednie doświadczenie.

Podobnie jest z wiarą w znaczeniu religijnym - jest to pomost między mną a rzeczywistością Boga i nieba dla naszego dobra, gdy będę z tego świadomie korzystał. Bezpośrednio zmysłami, wizualnie nie chwytem teraz tej Rzeczywistości. Chrystus, Syn Boży, który stał się człowiekiem, potwierdził dotychczasowe Objawienie Starego Przymierza i sam jeszcze więcej, w całej pełni, pouczył nas o Bogu, niebie, wieczności, o Bożych zasadach życia, do których mamy się stosować, i o naszej osobistej odpowiedzialności. My przez wiarę mamy przyjąć i realizować całym życiem, z miłości, to Boże Objawienie, które w całości i nieomylnie przekazuje nam Kościół katolicki, w wielkiej nadziei osiągnięcia tego, co ukazuje wiara. Dochodzi tu bezgraniczne zaufanie, jakim obdarzamy Jezusa Chrystusa - Posłańca Bożego Miłosierdzia, który cudami, śmiercią na Krzyżu i Zmartwychwstaniem potwierdził autentyczność swej misji. "Wiara - jak uczy Katechizm Kościoła Katolickiego - jest osobowym przylgnięciem całego człowieka do Boga, który się objawia. Obejmuje ono przylgnięcie rozumu i woli do tego co Bóg objawił o sobie przez swoje czyny i słowa. Wiara ma więc podwójne odniesienie do osoby i do prawdy; akt wiary odnosi się do prawdy przez zaufanie osobie, która o niej świadczy" (nn. 176-177).

W niebie nie będzie już wiary, będzie ogląd tego, w co teraz wierzymy; nie będzie też nadziei, będzie bowiem stan przeżywania tego, co ukazuje nam teraz wyznawana wiara. Pozostanie wieczna radość.

"Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli" (J 20,29). "Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość" (1 Kor 13,12-13).

Ten Chrystus, Źródło naszej wiary, jest nadal z nami jako Głowa w Kościele, który jest Jego Ciałem Mistycznym - we wspólnocie Ludu Bożego, w Słowie Bożym, w tajemnicach sakramentalnych, w duchowej rzeczywistości Łaski Bożej, w zebranych w "Jego Imię" na wspólnej modlitwie, zwłaszcza liturgicznej, a przede wszystkim w Ofierze Eucharystycznej i w ciszy każdego Tabernakulum. Czeka na każdego z nas w misterium wiary, by kiedyś, gdy opadną z naszych oczu zasłony materialnej powłoki zmysłów, ukazać w całej pełni wieczne realia dzisiejszej wiary ducha.

Bądźmy ludźmi żywej wiary!

Ks. Stanisław Marek


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Twoja wola - Twoja wolnośćTwoja wola - Twoja wolność

Mój Bóg w mych objęciachMój Bóg w mych objęciach

Tajemnica Niepokalanej oglądana oczyma św. MaksymilianaTajemnica Niepokalanej oglądana oczyma św. Maksymiliana

Jak w pełni wyznawać wiarę w naszym życiu?Jak w pełni wyznawać wiarę w naszym życiu?

Kochać Cię Matko...Kochać Cię Matko...

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej