Wielka pomoc wychowawcza - katechezaWprawdzie czytałem o tym dosyć dawno temu, ale nie sądzę, aby była to sprawa całkowicie przebrzmiała. Chodzi o ankietę, która została przeprowadzona wśród młodzieży robotniczej dużego miasta.Dla sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że była to szczególna grupa młodzieży: chodziło o byłych wychowanków zakładów wychowawczych. Wszyscy byli ochrzczeni, ale na katechezę uczęszczali od jednego roku do trzech lat. To sobie zapamiętajmy. Większość z nich przyznawała się do jakiegoś związku z Kościołem, czasem uczęszczali na Mszę Św., chcą wziąć ślub kościelny i pragną ochrzcić swoje dzieci. Na pytanie kim jest Chrystus, 40 proc. ankietowanych odpowiedziało, że nie wie, reszta jakoś tam próbowała odpowiedzieć, ale nikt nie podał odpowiedzi, że jest Bogiem i Człowiekiem. Na pytanie o Wielkanoc nie wiedzieli, na pamiątkę jakiego wydarzenia ją obchodzimy, ani też w jakich miesiącach przypada. Na pytanie o duszę odpowiadają: "ma duszę czyli jest dobry, dusza człowiek". Święty - "grzeczny taki, nic nie robi; maminsynek, nie miał żadnych trudności w życiu". Na pytanie, dlaczego chcą mieć ślub kościelny, odpowiadają: "bo jest taki zwyczaj, tradycja; każdy bierze ślub w kościele, tak jest przyjęte; ładniejsza tradycja; więcej można zjeść i wypić". Na pytanie o chrzest ich dzieci, mówią: "trzeba ochrzcić, żeby dziecko miało imię, żeby nie było jak Cygan". Śmieszne to - i smutne. Kościół jest wychowawcą. Pragnie wychować człowieka na pełnego chrześcijanina, to znaczy prawidłowo kształtować miłość do Boga, do bliźnich, do wszystkiego, co dobre i szlachetne. Ten ideał wychowawczy Kościół stara się realizować na różne sposoby. Jednym z nich jest katecheza. Wszyscy znamy tę formę wychowawczego oddziaływania Kościoła. Ogólne zasady wychowania przez katechezę nie mogą się różnić niczym w swej istocie od zasad całego chrześcijaństwa, będą na pewno w tym samym duchu, który został ukształtowany przez Zbawiciela i przekazany w Ewangelii. Centrum Dobrej Nowiny stanowi Chrystus. Stąd Chrystus to jedyny Nauczyciel i Pośrednik między Bogiem i ludźmi. Ale we współczesnej pedagogice katolickiej mocno akcentuje się i podkreśla, że wychowanie nie ma prowadzić jedynie zewnętrznie do Chrystusa, jako do nauczyciela i wzoru wychowawczego, ale pragnie rozwijać życie Chrystusa w duszach, kształtować Chrystusa w wychowankach. Właściwym celem wychowania przez katechezę jest więc odtwarzanie Chrystusa w duszach wychowanków, jak to z naciskiem podkreśla Papież Pius XI w swej encyklice "O chrześcijańskim wychowaniu młodzieży": "Właściwym i bezpośrednim celem wychowania chrześcijańskiego jest to, żeby przez współdziałanie z łaską uczynić człowieka prawdziwym i doskonałym chrześcijaninem, to jest żeby w ludziach, odrodzonych na chrzcie, urobić i odtworzyć Chrystusa"... Katecheza, którą Kościół prowadzi, nie istnieje i nie działa w izolacji od innych systemów wychowawczych, od konkretu społecznego, a przede wszystkim: żadna katecheza nie odbywa się w izolacji od środowiska rodzinnego tych, którzy w katechezie biorą udział. Stąd można sformułować pewne wskazanie: oddziaływanie wychowawcze katechezy będzie tym skuteczniejsze, im ściślejsza będzie współpraca domu rodzinnego i katechetów, im bardziej ich działanie będzie się znajdowało na jednej linii. Ks. WŁADYSŁAW KOSKA
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |