Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Granice Kościoła

Kiedy wybieramy się w podróż czy to samochodem czy innym środkiem lokomocji, na naszej drodze pojawiają się tablice mówiące o granicach miejscowości. Gdy spoglądamy na Kościół, pytamy o to gdzie on się kończy? Odpowiedź na to pytanie jest ważna, bo bardzo wiele mówi o Kościele, a zatem i o nas samych.

Czy Kościół ma granice?

Spoglądamy na Kościół, który działa w różnych częściach świata, na wszystkich kontynentach. Widzimy Kościół, który przyjmuje to, co dobre w poszczególnych kulturach. Dobrym tego przykładem może być na przykład zairski ryt Mszy Świętej. Wiemy, że ludy Afryki i Azji, które wiele miejsca poświęcają śpiewom, muzyce - gdyż te przejawy kultury w sposób szczególny do nich przemawiają. Dlatego też właśnie element śpiewu i muzyki wykorzystano do tworzenia w Afryce Centralnej tubylczej Mszy świętej. Kościół dociera do wszystkich ludów ziemi, na ich języki tłumaczy Pismo Święte i księgi liturgiczne, aby wszyscy ludzie mogli się modlić we własnym języku. Zatem jest otwarty na narody, które chcą wejść do wspólnoty Kościoła.

Błogosławiony papież Jan XXIII w swoich encyklikach, czyli dokumentach, które wydawał, wskazał jasno, że Kościół jest otwarty na każdego człowieka, także na inaczej wierzącego, myślącego. Ojciec Święty Jan Paweł II w wydawanych przez siebie dokumentach idzie tą samą drogą, gdy adresuje swoje przesłania do wszystkich ludzi dobrej woli. Wyrazem jego podstawy był też zorganizowany w Asyżu już dwa razy Dzień Modlitw o Pokój, na który zostali zaproszeni przedstawiciele innych wyznań i religii. Widzimy także Jana Pawła II, który spotyka się z ludźmi, często o zupełnie odmiennych poglądach od tych, które sam głosi.

Wyrazem otwartości Kościoła nawet na tych, którzy się buntują przeciw niemu, którzy nie są jego "dobrymi dziećmi", jest obecność Kościoła wśród ludzi z tak zwanego marginesu. Kościół bowiem, na wzór swojego Założyciela, uważa, że, wszyscy są przez Boga jednakowo kochani. Dlatego obecny jest wśród zbuntowanych na "Przystanku Woodstock" przez inicjatywę "Przystanek Jezus" (wcześniej też była ewangelizacja na festiwalu w Jarocinie); wśród prostytutek, którym stara się pomóc (wystarczy przypomnieć słynne zdjęcie z audiencji papieskiej, gdy do Jana Pawła II została dopuszczona była prostytutka, której właśnie wspólnota kościelna pomogła wyrwać się z tego środowiska); w środowiskach bezdomnych (noclegownie, jadłodajnie); opuszczonych, zaniedbanych dzieci, dla których organizuje świetlice, jadłodajnie; obecny jest wśród uzależnionych od alkoholu i narkotyków (opieka księży nad grupami Anonimowych Alkoholików; wspólnoty terapeutyczne dla narkomanów); wreszcie obecny jest w więzieniach i zakładach poprawczych, aby również i tam nieść nadzieję dla tych, na których naprawę społeczeństwo już straciło nadzieję.

Po pielgrzymce Jana Pawła II do Polski w 1999 roku wielu ludzi było oburzonych z powodu tego, że w związku z opóźnieniem się odlotu do Rzymu, papież zabrał do samochodu Parę prezydencką. Myślę, że właśnie to wydarzenie bardzo dobrze obrazuje otwarcie Kościoła na innych ludzi, często niewierzących. Była to piękna lekcja otwartości, którą nie słowem, ale przykładem dał Ojciec Święty.

Kościół także stara się prowadzić dialog z ludźmi, w których sercach panuje zło i nienawiść. To właśnie do takich ludzi kieruje apele o zaniechanie zła. Z przedstawicielami państw, w których wierzący są prześladowani, prowadzi dialog. Szuka porozumienia nawet z tymi, którzy notorycznie łamią porozumienia. Znane jest powiedzenie Sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego, którym odpowiedział na zarzut, że prowadzi dialog z władzami PRL, podczas gdy one ciągle nie dotrzymują porozumień: "Będę prowadził dialog z nimi. Nie dialoguje się jedynie z szatanem".

Kryteria przynależności do Kościoła - czyżby jego granice?

Takie kryteria istnieją. Zostały podane przez papieża Pawła VI (jasno określone w czasie przemówienia na audiencji generalnej 1 czerwca 1966 roku). Kryteria te wcale nie wykluczają otwarcia Kościoła na wszystkich ludzi. Kto zatem należy do Kościoła?

Papież Paweł VI wskazuje na szczególną role Chrztu Świętego, który czyni dzieckiem Boga i uczniem Jezusa Chrystusa. W ten sposób Chrzest Święty udzielany w innych Kościołach chrześcijańskich został, zgodnie z tradycją Kościoła, uznany za ważnią. To właśnie największy skarb wspólnego dziedzictwa chrześcijańskiego. Poza katolikami, pierwszą grupę, która przynależy do Kościoła, stanowią ochrzczeni niekatolicy. To właśnie na nich od początku nastawione były wysiłki ekumeniczne II Soboru Watykańskiego i papieży, a szczególnie Jana Pawła II. Drugą grupę stanowią ci, którzy nie znają Ewangelii i Kościoła, ale którzy otwarci na głos sumienia w ich sercach postępują drogą prawdy i dobra. To ludzie, którzy mimo tego, że nie znają Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii oraz nie należną do wspólnoty Kościoła katolickiego, postępują w swoim życiu, kierując się prawem czynienia dobra, a unikania zła. Wreszcie trzecia grupa to grzesznicy. Kościół bowiem, choć świadomy swojej świętości wynikającej ze świętości Jezusa Chrystusa, ma też świadomość, że jest wspólnotą ludzi grzesznych. Dlatego nie odrzuca grzeszników, ale napomina ich, aby weszli na drogę zbawienia.

Kościół otwarty na wszystkich...

Kościół jest otwarty nie tylko na swoich "wiernych" synów i córki, ale także na ludzi, którzy patrzą na Kościół z nieufnością. Śmiało możemy powiedzieć, że jest otwarty na wszystkich, nie tylko na dobrych, ale także na tych, których odkreślamy złymi. Kościół bowiem jest wierny swojemu posłannictwu, które każdemu człowiekowi daje szanse na nawrócenie i patrzy na wszystkich ludzi, jak na dzieci jednego Boga. Dlatego możemy powiedzieć, że w Kościele nie istnieją granice, jak w wypadku miast, powiatów, województw czy państw. W dokumentach Kościoła katolickiego, a szczególnie Soboru, spotykamy określenia granic Kościoła, które wszakże nie rozstrzygają. kogo Bóg może zbawić, a kogo nie. Widoczne jest to szczególnie w soborowym dokumencie, pod tytułem Konstytucja dogmatyczna o Kościele (nr. 14-16).

Oczywiście w pierwszym rzędzie zadaniem Kościoła jest zwrócenie się do tych, którzy do niego należą na mocy Chrztu Świętego i którzy korzystają z obecnej w Kościele Katolickim pełni środków potrzebnych do zbawienia. Chodzi tu jednak nie tyle o przynależność "ciałem" (zewnętrznie, bez pokrycia w czynach), ale przede wszystkim o przynależność "sercem" (wewnętrznie, gdy słowa zgadzają się z czynami).

Kościół jest otwarty na wspólnoty, które po bolesnych podziałach chrześcijaństwa w 1054 i 1520 roku nie osiągnęły pełnej jedności z Kościołem katolickim.

Kościół nazywa ich braćmi odłączonymi i czuje się z nimi związany na wiele sposobów. Do najważniejszego z nich należy Chrzest Święty, który jest znakiem przynależności do Chrystusa. Wspólnoty te otaczają również czcią Pismo Święte, wierzą w jedynego Zbawiciela świata, Jezusa Chrystusa. Wyrazem otwartości Kościoła na braci odłączonych są organizowane przez Jana Pawła II w Rzymie i w czasie każdej pielgrzymki spotkania ekumeniczne, powoływanie przez papieża komisji mieszanych, mających rozwiązać trudne kwestie. Niezapomniana jest w tym względzie pielgrzymka Ojca Świętego Jana Pawła II do Rumunii, gdzie w czasie spotkania Papieża z Patriarchą Teoktistem katolicy i prawosławni wznosili okrzyki: "Jedność, jedność".

Kościół również w innych religiach widzi ziarna prawdy rozsiane po całym świecie. Swoje wysiłki kieruje szczególnie ku dwom religiom monoteistycznym judaizmowi i islamowi. Żydów Kościół nazywa "starszymi braćmi w wierze". Z obiema tymi religiami łączy nas dziedzictwo wiary Abrahama, ojca wszystkich wierzących. Papież Jan Paweł II, pokazując w praktyce tę otwartość, jako pierwszy przekroczył mury żydowskiej synagogi w Rzymie i islamskiego meczetu w czasie pielgrzymki do Ziemi Świętej w Roku Jubileuszowym. Ku wyznawcom tych religii Jan Paweł II nieustannie kieruje wezwania do wzmocnienia wysiłków dla budowania cywilizacji sprawiedliwości i pokoju.

Kościół szuka "ziaren prawdy" także i w innych religiach. Nie zamyka się także na poszukujących "prawdziwego Boga". Dlatego nie zamyka się w murach świątyni, ale wychodzi na zewnątrz, starając się być obecny także w świecie nauki i kultury. W tym bowiem także widzi możliwość zbliżenia z ludźmi, którzy w pięknie stworzenia, sztuki i muzyki poszukują Boga.

Przekraczanie granicy ziemi...

Kościół nie tylko nie wyznacza granic na ziemi, ale też nie tworzy ich na tamtym świecie. Wszak wspólnota Kościoła jest organizmem składającym się z trzech wspólnot: Kościoła pielgrzymującego na ziemi (my); Kościoła triumfującego w niebie (święci i błogosławieni) oraz Kościoła oczyszczającego się w czyśćcu (pokutujący w czyśćcu).

Kościół na ziemi wzywa wstawiennictwa świętych, aby wyprosić u Boga potrzebne łaski. Nasz kontakt z Kościołem świętych w niebie ściślej łączy nas z Chrystusem i dowodzi, że także my możemy iść drogą Ewangelii. W tym samym celu Jan Paweł II wynosi na ołtarze tak wielką rzeszę chrześcijan.

Kościół przywiązuje wielką wagę do utrzymania wspólnoty z tymi, którzy już od nas odeszli, ale jeszcze przebywają w czyśćcu. Spieszy im z pomocą poprzez modlitwę ofiarowaną za zmarłych: modli się za nich, wspominając ich w modlitwie eucharystycznej, w sposób szczególny pamiętając o nich w Dzień Zaduszny i przez cały listopad.

Kościół, jest bez granic nie tylko tu na ziemi, ale także i na tamtym świecie. Kościół jest tak pojemny, że przyjmuje wszystkich ludzi, którzy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga powołani są do zbawienia.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej