Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

A bramy piekielne nie zwyciężą go

Od założenia Kościoła powszechnego, którego dokonał Jezus Chrystus, minęło już drugie tysiąclecie. W tym czasie w Europie chrześcijaństwu przewodziły, w większym lub mniejszym stopniu, różne narody, ale pod wpływem rozmaitych przemian historycznych stopniowo odsuwały się w cień. Na placu boju o Królestwo Chrystusowe pozostali dziś przede wszystkim katolicy polscy, którzy dali Kościołowi obecnego Papieża. Jesteśmy świadomi tego, że ciąży na nas niełatwe i odpowiedzialne zadanie.

A u nas trwa walka; walka na śmierć i życie. Przeciwnicy Kościoła, inspirowani i na pewno wspierani przez światowe siły zła - chcieliby odmówić mu prawa obywatelstwa, a przynajmniej zamknąć go w kruchcie. Usiłują nie dopuścić do głosu wartości chrześcijańskich, chcą zniszczyć autorytety moralne i podeptać wszelkie normy etyczne, nawet te, które wypływają z prawa naturalnego, ustanowionego przez Boga. Chcieliby zawładnąć duszami młodzieży i wtłoczyć je w ciemną ulicę najniższych żądz, która prowadzi do zagłady. Nastając na życie poczętych, ale jeszcze nie narodzonych dzieci, dążą do biologicznego wyniszczenia narodu.

Zgodnie ze swą taktyką, ustawicznie straszą naród państwem wyznaniowym, wyszydzają świętości i uczucia religijne, insynuują (wmawiają) mieszanie się Kościoła do polityki, a jednocześnie utrudniają, a nawet uniemożliwiają zaistnienie jego głosu w najważniejszych mediach ogólnopolskich.

Mimo pozornych haseł odnowy i zerwania z poprzednimi schematami myślenia - w sferach będących u władzy funkcjonuje przekonanie, że "ludzkość rządzona jest naprawdę przez interesy materialne, a nie przez żadne idee, takie jak miłość Ojczyzny czy wiara w Boga". W imię tego ośmieszają i prześladują każdego, kto śmie opowiadać się za "niemodnymi" wartościami patriotycznymi, atakując je tym bardziej, im silniej są one związane z niekwestionowanymi zasługami Kościoła, który niezmiennie kroczy pod sztandarem: "Bóg, honor i Ojczyzna".

Ale, jak pisał Zygmunt Krasiński, "każde zwycięstwo Idei Boskiej musi być poprzedzone przez walkę, cierpienie i mękę, które ją do życia powołują". Znacznie poważniejszą sprawą jest to, że mimo wielkiej siły liczebnej, jaką stanowią polscy katolicy, nie wszyscy postępują zgodnie z nauką Kościoła.

Po wielu latach wypaczania niemała część społeczeństwa jest zdemoralizowana, bezideowa, niezdolna do poświęceń dla Ojczyzny, tchórzliwa, niemoralna, leniwa, nie umiejąca dobrze pracować i gospodarować. Także ostatnie lata źle pojętej wolności przyczyniły się do pogłębienia tego spustoszenia w narodzie, toteż Kościół heroicznym wysiłkiem stara się przywrócić zdewaluowane wartości i, w przeciwieństwie do panujących tendencji, zło konsekwentnie nazywa złem, a dobro - dobrem. Walczy o odrodzenie duchowe narodu, które przecież stanowi w głównej mierze o ogólnej kondycji państwa.

Jest to zadanie niezwykle trudne i to nie tylko z powodu przeciwności stwarzanych przez jego wrogów. Wśród tych, którzy są katolikami tylko z nazwy, są i tacy, którzy mają ambicje rządzenia Polską. I to jest niezwykle groźne.

Podobne zjawisko, widoczne już na przełomie XVIII i XIX wieku, opisał zmarły niedawno współczesny historyk Jędrzej Giertych: "Wyrosła... w narodzie polskim warstwa ludzi czy też pokolenie działaczy, których więcej obchodziło zwycięstwo rewolucji w skali światowej niż przyszłość Polski".

Gdy wyraz "rewolucja" zastąpimy słowami "zjednoczona Europa", a "skalę światową" zamienimy na "europejską" - otrzymamy obraz postaw i poczynań naszych dzisiejszych elit.

Kokietowana złudnymi mirażami dobrobytu, część społeczeństwa, zbyt słabo związana z Kościołem, dała się omamić wątpliwym prorokom, co i wtedy, przed dwustu laty, miało miejsce, a ww. historyk w dalszym ciągu opisał następująco: "Takie oblicze "elity" polskich działaczy i polityków sprawiło, że dziwny nurt faktycznej obojętności religijnej czy nawet an- tyreligijności połączonej z ostentacyjnym deklarowaniem swej prawowierności pojawił się w polskim katolicyźmie. W całym świecie stał się znany typ Polaka mającego poglądy tzw. wolnomyślne, w polityce skłonnego do przeciwstawiania się Kościołowi, w moralności bardzo liberalnego - a jednak uchodzącego za katolika". Czy potrzebne są tu jeszcze jakieś komentarze? ...

Wielu takich ludzi wzniosło się na grzebiecie Kościoła na wyżyny, co słusznie zauważył kard. Józef Glemp, pramas Polski, i właśnie oni "często dziś mówią, że Kościół nie może publicznie zabierać głosu". Jest to największe oszustwo, jakie spotkało naród w ostatnich latach. Wielu to zrozumiało, ale jest jeszcze bardzo wielu zagubionych i zdezorientowanych, którzy zapomniawszy o tym, że tylko Chrystus jest drogą, prawdą i życiem - pozwalają sobą manipulować.

Dlatego właśnie im dedykuję przedstawiony cykl o roli polskiego Kościoła w historii ojczystej. Mam nadzieję, że głęboko zamyślą się nad tymi treściami i uświadomią sobie, że Kościół i polska tożsamość narodowa - to jedno, że dzięki niemu przetrwaliśmy najcięższe upadki, że z jego pomocą wyjdziemy szczęśliwie również z dzisiejszego kryzysu, bo z Kościoła wypływa prawda i prawa ustanowione przez samego Boga, które Chrystus dał mu w depozyt dla dobra całej ludzkości, zapewniając, że nie zwyciężą go nawet potęgi piekielne.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej