Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jesteśmy Kościołem Chrystusa

Według teologii katolickiej, Kościół jest zespołem osób, powiązanych miłością z Chrystusem, ą przez Chrystusa z całą Trójcą Świętą, powiązanych w taki sposób, że Duch Święty przebywa jednocześnie w Chrystusie i w nas. Duch Święty jest duszą tego zespołu osób, duszą Kościoła. Chrystus jest głową Kościoła. My w tym Kościele stanowimy mistyczne ciało.

Powyższe ujęcie jest określeniem niewidzialnej struktury Kościoła, struktury charyzmatycznej, to znaczy naszego powiązania z Bogiem przez Chrystusa na mocy powołania nas do wspólnoty z Bogiem dzięki Odkupieniu. Chrystus nas odkupił, czyli przywrócił nas Bogu Ojcu, wprowadził w Jego ojcowską miłość. Stało się to dzięki Wcieleniu, czyli skierowaniu się do nas i spełnieniu w Chrystusie ojcowskiej miłości Boga. Należąc do Kościoła przebywamy w Bogu, a Bóg przebywa w nas. Z tego względu Kościół jest sakramentem, a więc znakiem i faktem naszego powiązania z Bogiem. Gdy przyjmujemy inne sakramenty, a głównie Eucharystię, Chrystus za każdym razem staje się w nas zbawczo obecny. Daje nam znak pewności i sprawia, że trwa nasze z Nim powiązanie. Umacnia je i czyni nasze życie wiecznym.

Dzięki sakramentalnemu kontaktowi z Chrystusem w Jego Kościele, Duch Święty pogłębia i umacnia naszą miłość, wiarę i nadzieję, nasze powiązania z Bogiem. Przejawia je nasza modlitwa, która jest zawsze uwielbieniem Boga, dziękczynieniem, przebłaganiem za grzechy i prośbą, aby trwały nasze więzi z Bogiem. Tak powiązani z Bogiem służymy ludziom naszą wiarą, nadzieją i miłością, a z czasem owocami darów Ducha Świętego, takimi jak na przykład miłosierdzie i pokój. Miłosierdzie jest miłością reagującą na to, co teraz komuś sprawia cierpienie. A pokój to kierowanie się we wszystkich działaniach dobrem i prawdą.

Kierowanie się dobrem i prawdą, reagowanie miłością wspomagającą w cierpieniu, promieniowanie wiarą, nadzieją i miłością, to już widzialna struktura Kościoła, ujęta w naszą wierność biskupowi, który jest ustanowionym przez Chrystusa nauczycielem wiary. Biskup, następca Apostołów, i papież, następca św. Piotra, który widzialnie zastępuje na ziemi Chrystusa, wyświęceni przez biskupa kapłani, zalecenia ascetyczne, ustalenia prawne i instytucjonalne, style życia religijnego, wyznaczone Tradycją, wspólnoty realizujące odpowiadającą im duchowość i umartwienie, to właśnie widzialna struktura Kościoła.

Przypomnijmy tu wspaniałe wyjaśnienie Jana XXIII, że każde nasze kierowanie się ku prawdzie i szczere czynienie dobra stawia nas w zasięgu Chrystusa niezależnie od tego, jak intelektualnie i słownie formułujemy naszą wiarę. Może więc się zdarzyć, że ktoś, kto uważa się za niewierzącego, gdy szczerze poszukuje prawdy i bezinteresownie czyni dobro, jest w zasięgu Chrystusa, jest w Kościele. I może się zdarzyć, że teolog, który dzień i noc rozważa prawdy wiary dla ich naukowego wyjaśnienia, lecz nimi nie żyje, nie jest w zasięgu Chrystusa, nie jest w Kościele. Gdy świadomie jesteśmy w Kościele kochając Chrystusa, zwiększa się chwała Boża, gdyż pogłębia się nasza miłość. Nie chodzi bowiem tylko o to, by Bóg nas zbawił, byśmy byli w Jego zasięgu, lecz aby dojrzewała nasza miłość do Boga i uzyskała miarę świętości.

Stajemy się Kościołem, gdy ukochamy Chrystusa. Tę miłość realnie i nieomylnie zapoczątkowuje w nas sakrament chrztu. Samą miłość, szukanie prawdy i czynienie dobra można uznać za chrzest pragnienia. Dzięki temu wszyscy, którzy są w zasięgu Chrystusa, są w Kościele, to znaczy są powiązani z Chrystusem. Poza tym powiązaniem nie można zetknąć się z Bogiem. W tym sensie mówimy, że poza Kościołem nie ma zbawienia.

Według teologii katolickiej, gdy ukochamy Chrystusa, Bóg w nas przebywa, w istocie osoby ludzkiej, gdyż będąc Samoistnym Istnieniem jest tam, gdzie działa. Przez Ducha Świętego Bóg umacnia swe powiązania z nami i skłania do tego, byśmy uczynili jego wolę i życzenia naszymi życzeniami i programem życia. Spełnienie tego programu, zgodność naszej woli z wolą Boga, jest naszą moralną świętością. Wyraża ją modlitwa, a umożliwia zbawcze uobecnianie się w nas Chrystusa, nazywane sakramentami.

Według tradycji prawosławnej, Bóg jest nieskończenie odległy. Nie możemy Go ani poznać, ani się z Nim powiązać. Bóg tylko oddzia- ływuje na nas swymi mocami i dzięki temu odsłania się w nas to, co Boskie. Bóg jest więc nieskończenie odległy, lecz wpływa na nas. Ten wpływ nas przemienia. Przemiana człowieka polega na uwyraźnieniu się w naszej naturze tego, co w nas Boskie. Ta przemiana jest celem życia religijnego. Wyraża się ona w osiągnięciu jedności z Bogiem. Tę jedność ujawniają nam sakramenty: jedność tego, co ludzkie i Boskie, jedność niewidzialnej i widzialnej strony Kościoła, jedność odległości i bliskości, jedność duszy i ciała.

Według teologii protestanckiej, jesteśmy tak zniszczeni przez grzech pierworodny, że Bóg nie może w nas przebywać, ani nas przemieniać. Nie są więc możliwe sakramenty jako uobecnianie się w nas Chrystusa i nie jest faożliwa świętość. Możliwe jest tylko zbawienie dla zasług Chrystusa. Z naszej strony potrzebna jest tylko wiara, że Chrystus wytłumaczy nas przed Ojcem i wprowadzi po śmierci w życie wieczne.

Jak więc rozumieć Ewangelię, skoro są aż trzy główne jej wykładnie? Należy po prostu zapytać Chrystusa, a więc autora orędzia zbawienia. Tak postępuje się w normalnej, realistycznej metodologii. Autor wie, co chciał powiedzieć. Chrystus w Ewangelii podał, że gdy mamy wątpliwości, powinniśmy zapytać Piotra. Jemu bowiem zostały dane klucze Królestwa Niebieskiego. On teraz zastępuje Chrystusa na ziemi i on rozstrzyga wątpliwości. Tak rozumiem prawdę o nieomylności papieża.

Także ta prawda różni Kościoły chrześcijańskie. Wiem jednak, że trzeba zapytać autora orędzia zbawienia, gdy mam wątpliwości. A Chrystus odsyła mnie do Piotra, którego następcą we władzy kluczy w zastępowaniu Chrystua na ziemi jest biskup Rzymu. W Kościele prawosławnym wątpliwości rozstrzygają wielkie osobowości religijne: świątobliwi starcy. W Kościele protestanckim decyduje o rozwiązaniach teoria człowieka, zniszczonego przez grzech pierworodny. Cieszę się, że Chrystus wskazał osobę, wyjaśniającą treść prawd wiary, gdy mam wątpliwości. Cieszę się, że jestem w Kościele katolickim.

Trzeba raczej powiedzieć, że razem z Chrystusem jestem Kościołem dzięki przebywaniu w tej wspólnocie Ducha Świętego, posłanego przez Ojca i Syna, byśmy trwali w więzi z Trójcą Świętą.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej