Rozmowa o ks. Januszu PasierbieW piątą rocznicę śmierci ks. Januszu St. Pasierba, z wieloletnią jego współpracownicą i opiekunką jego spuścizny literackiej Marią Wilczek rozmawia Ewa Kunicka.E.K. - Człowiek wybitny, twórca i uczony "nie umiera cały"; zostaje w sercach i umysłach tych, którzy przyjmowali jego wiedzę. Jeśłi do tego człowiek ten jest dobry, życzliwy i kochający łudzi - ma szeroki krąg przyjaciół, szeroki też krąg zatacza sfera jego wpływów. Takim człowiekiem był ks. Janusz St. Pasierb. Za życia jeszcze owiany aurą niezwykłości, po śmierci żyje wciąż we wspomnieniach ludzi, w wertowanych i cytowanych dziełach, które po sobie zostawił. W tym zjawisku nieustającej Księdza Poety popularności uwiarygodnia się maksyma: "Twórca umarł, a więc żyć zaczyna". M.W. - Tak jest w istocie. Mimo upływu lat pamięć o ks. Januszu Pasierbie nie słabnie, a przeciwnie - zainteresowanie jego postacią, twórczością literacką i dorobkiem naukowym wzrasta. Wznawiane są dawne i wydawane redagowane na nowo zbiory wierszy i esejów, albumy i prace naukowe. Tymi wznowieniami i dodrukami oficyny wydawnicze odpowiadają na zapotrzebowanie poszukujących tego autora czytelników. E.K. - Czy moglibyśmy przypomnieć niektóre z tych tytułów? M.W. - Już po śmierci ks. Pasierba w wydawnictwie "Czytelnik" ukazał się ostatni przygotowany przez Autora zbiór poetycki "Butelka lejdejska". Wydawnictwo "Palabra" wznawia tomik wierszy "Puste Łąki", niegdyś wyróżniony przez gdańskich bibliotekarzy nagrodą "Pro Libro Legendo", a także tomiki: "Po walce z aniołem" i "Pasierb". W Wydawnictwie Diecezji Pelplińskiej wydrukowano doskonały edytorsko album autorstwa ks. Pasierba pt. "Pelplin", jak również tomy esejów: "Gałęzie i liście", "Skrzyżowanie dróg", "Czas otwarty", w "Bernardinum" w przygotowaniu jest "Miasto na górze". Tutaj też wydany został niedawno tom wierszy religijnych pt. "Wierzę". Wiadomo, że przez całą twórczość ks. Pasierba przewija się tematyka religijna i wszędzie są świadectwa jego wielkiego zawierzenia i oddania Bogu, ale tom "Wierzę" szczególnie pomaga zrozumieć jak konsekwentna, trudna i żarliwa była ks. Pasierba droga ku Bogu. W Paryżu wiersze ks. Pasierba przetłumaczył wybitny translator Roger Legras, który stwierdził, iż krzywdą dla czytelników francuskich byłoby, gdyby nie poznali piękna i mądrości tej poezji. E.K. -Wydawane są także, jak wiem, prace ks. Janusza Pasierba z zakresu historii sztuki. Albowiem ten szczodrze przez Boga obdarowany talentami człowiek realizował się w kilku dziedzinach. Poza kapłaństwem i twórczością literacką był też znawcą sztuki i archeologii, także wykładowcą uniwersyteckim (w naszym WSD, w ATK w Warszawie) itd. itd. Trudno byłoby ustalić hierarchię ważności jego zainteresowań. M.W. - Sam jednak na pierwszym miejscu stawiał służbę kapłańską i wszystko co czynił było jego służbą Słowu, które było na początku. Dotyczy to zarówno twórczości literackiej, jak i pracy w innych dziedzinach. A jeśli idzie o wydawnictwa o sztuce to lada moment spodziewać się możemy wydania przez "Bernardinum" ważnej pozycji "Człowiek i jego świat w sztuce religijnej renesansu". Staraniem Towarzystwa Ochrony Zabytków został wznowiony rozszerzony i bogato ilustrowany podręcznik "Ochrona zabytków sztuki kościelnej". Na przyszły rok planowany jest album "Polonica w zbiorach Watykanu". E.K. - Oprócz dzieł autorstwa ks. Pasierba powstają też prace o nim. M.W. - Tak, są to książki, artykuły prasowe, filmy telewizyjne i audycje radiowe (tu szczególną aktywnością wykazują się redakcje radia "Niepokalanów", "Głos", "Dobra Nowina" czy "Józef'). Zaraz po śmierci Księdza powstały dwie okazałe książki: "Pomorskie drogi księdza Pasierba", którą zredagował pelpliński polonista Bogdan Wiśniewski i "Wstępujący na wzgórze" pod moją redakcją. Utworzone one zostały na podstawie wypowiedzi o Księdzu kilkudziesięciu osób - ludzi Kościoła, wybitnych twórców kultury, naukowców, a także jego wychowanków i tych, na których przelotne nawet spotkanie z nim wywarło znaczące wrażenie. Niedawno zrealizowany został 50-minutowy film telewizyjny w reżyserii byłego studenta Księdza Profesora na historii sztuki Pawła Woldana, na podstawie mojego i Piotra Wojciechowskiego scenariusza. Dowodem pamięci i szacunku było nadanie im. ks. J. Pasierba ulicom w Pelplinie i Tczewie, ufundowanie tablic pamiątkowych ku jego czci w Tczewie i w Warszawie, a także odbywające się spotkania, sympozja poświęcone jego dorobkowi twórczemu i naukowemu. Za wydarzenie uznać należy stworzenie fundacji im. ks. J. Pasierba, której zadaniem będzie promowanie młodych, wybijających się w nurcie kultury chrześcijańskiej historyków sztuki, poetów i eseistów. Spotykam stale młodych ludzi, którzy mówią z przejęciem o tym jak dalece Ksiądz Profesor istnieje w ich życiu, na ile rozszerzył ich widzenie świata, nauczył kultury życia, jak pomógł im odnaleźć ścieżkę ku Bogu. Spotykam ludzi nauki, którzy podkreślają twórczy wkład ks. Pasierba w polską naukę i kulturę. Wyrazem tego uznania było ustanowienie przez Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków nagrody "Conserva- tor Ecclesiae im. ks. Janusza St. Pasierba". E.K. - Zadziwiająca jest popularność osoby i twórczości ks. Pasierba wśród młodych, twórczości dość przecież elitarnej. A tak narzekamy, że wolą oni to co łatwe, lekkie i nie wymagające zbytniego wysiłku myśli. M.W. - Cieszmy się więc tymi przykładami na to jak mądrą i wrażliwą mamy młodzież. Cieszmy się, że utwory ks. Pasierba tak często wybierane są do konkursów recytatorskich i olimpiad polonistycznych, że organizowany od kilku lat przez pelplińskie liceum konkurs recytatorski im. ks. Janusza Pasierba obejmuje coraz szersze kręgi uczniów, że jego twórczość bywa tematem prac magisterskich i doktorskich. Na uwagę zasługuje też fakt, że szkoły czynią ks. Pasierba swoim patronem, po Liceum Ogólnokształcącym w Pelplinie, jego imię przyjmie za kilka dni Zespół Szkół Ekonomicznych w Tczewie, trzecią będzie szkoła w jednej z miejscowości pod Tarnowem. E.K. - To uznanie dla ks. Pasierba, zwłaszcza w środowiskach młodzieżowych podnosi na duchu, gdyż takie właśnie autorytety pilnie potrzebne są w czasach, gdy tak często wydaje się nam, że "świat zwariował". M.W. - I ja tak sądzę. Dziś potrzebne są szczególnie autorytety nie tylko naukowe, ale przede wszystkim moralne. Takim autorytetem i mistrzem dla wielu był ks. Pasierb i dobrze, że w wielu ludziach żyjąjego poglądy i słowa. To cenny testament, który nam zostawił. E.K. - Zostawił wiele, ale też - dar najprzedniejszego humoru. Gdy o tym mowa przypomina mi się modlitwa św. Tomasza More: "Panie, obdarz mnie zmysłem humoru, daj mi łaskę rozumienia się na żartach, ażebym zaznał w życiu trochę radości, a i innych mógł nią obdarzać". M.W. - Rzeczywiście w osobie Księdza Poety tę prośbę świętego Pan Bóg ziścił z wielką hojnością. Nieprzerwanie wszak przy woływane są w rozmowach, w wystąpieniach publicznych, nawet w homiliach jego słynne riposty, dowcipy, anegdoty. Ci, którzy go znali wskazują także na wyjątkowy czar osobisty tego człowieka, rzadko spotykaną elegancję bycia i słowa. Mówią jeszcze o tym, jak życzliwy był dla wszystkich, jak bezpośredni w kontaktach zarówno z "wielkimi tego świata", jak i z tak zwanymi zwykłymi ludźmi. Że był gotowy na każdy sygnał pomocy, choćby przez troskliwe wysłuchanie, dyskretną radę, bycie z kimś w chwili zwątpienia...
Pielgrzym nr Zebrał STANISŁAW TOMASZ PESTKA
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |