Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Narodzinom Adama Mickiewicza przyświecała gwiazda wigilijna

Adam Mickiewicz urodził się 24 grudnia 1798 roku w Zaosiu koło Nowogródka. "Gwiazda wigilijna, która przyświecała jego narodzinom, była zaiste gwiazdą szczęśliwą" - napisał Julian Krzyżanowski w swoich Dziejach literatury polskiej.

Z myślą o zbiżającej się kolejnej rocznicy sięgnąłem po listy Adama Mickiewicza i do wspomnień tych, którzy mieli okazję spotkać się z nim w wigilijny wieczór 1831 roku w Wielkopolsce, a więc w okresie ogólnego poruszenia Powstaniem Listopadowym. Nie zachowuję jednak chronologii.

16 grudnia 1833 roku pisał Adam Mickiewicz z Paryża do Hieronima Kajsiewicza i Leonarda Rettla: "Nie nazywajcie mnie, proszę, nauczycielem; jest to tytuł straszny i ciężki na moje barki. Serce wasze potrzebuje kochać i szuka doskonałości, więc ubieracie w doskonałość bliźnich waszych, złocąc ich i zdobiąc promieniami. Strzeżcie się tego; zachowajcie złoto i blask Bogu i Kościołowi, a dla bliźnich miejcie tylko zawsze dla wszystkich suknie miłosierdzia, aby okryć ich nagość; uszyjcie i dla mnie tę suknię, nic więcej od was nie żądam. (...)

Każdy z nas nieraz wierzgnie i drugich zrani! Bo póki człowiek żyje, póty trwa walka, różne myśli, różne uczucia przewiewają głowę i serce. - Podaję wam sposób na rozeznanie dobrych od złych, prawdziwych od fałszywych. Kiedy powezmę jaką myśl religijną lub polityczną, dochodzę, czy w tym dniu, kiedy ją powziąłem, jestem zgodny z sobą, czy nie zrobiłem czego złego, czy mową lub myślą bardzo nie zgrzeszyłem. Jeżeli rachunki sumnienia źle stoją, pewnie wtenczas i w głowie zamęt. Sumnienie jest to żołądek duszy. (...)

Piszę to wam, bo wiem waszą miłość ludzi, ojczyzny, wolności; lękam się, abyście nie myśleli, że walka wewnętrzna jest stratą czasu, jest niepożyteczna światu zewnętrznemu. Od walki wewnątrz i od zwycięstwa zależy cała siła zewnątrz. Kraj i człowiek, wewnątrz bezładny, upada. Ludzie wewnętrzni często, jako sternik śród burzy, rzucają się do rudla. Patrzą w niebo, ruszają się mało, ledwie ręką czasem skiną, a los łódki jest w ręku ich. Drudzy biegają po pokładzie, krzyczą i mieszają tylko porządek, a cały krzyk ich jednej fali nie odwróci, jednego wiatru nie opanuje. Tylko nie myślcie, że to pisząc mam siebie na widoku; piszę o ludziach, których nam potrzeba, których żebyśmy mieli, toby łódka nasza nie zatonęła. (...)

Pamiętajcie, co napisano jest: że Apostołowie, spotkawszy w drodze Chrystusa zmartwychwstałego i długo z Nim mówiąc, nie mogli poznać Go, aż zaczął chleb łamać i dał im, wtenczas otworzyły się oczy ich. Otóż jedyny sposób rozumienia pisma. Powiem wam własne zdarzenie. Dysputowałem raz z księdzem prostakiem i przerozumowałem go: on mi powiedział: "Apeluję do Chrystusa - pomówimy o tym nazajutrz po Komunii". Rzeczywiście ujrzałem potem, że miał słuszność".

W jednym z listów z Rzymu do Franciszka Malewskiego (z dnia 20 listopada 1830 r.) pisał: "Życie moje w Rzymie zaczyna się po przeszłorocznemu, ale teraz więcej domowe i ciche; rzadko gdzie bywam i mam zamiar najpotrzebniejsze wizyty zredukować. Wielką mnie pociechą przyjazd Henryka Rzewuskiego. On tradycjami, anegdotami, szlacheckim stylem, świeżo ze wsi wziętym, ożywił mię. Czuję, niestety, słuchając jego polszczyzny, jak wiele tracę przez niedostatek książek, a co gorsza, rozmowy polskiej od lat tylu".

Do Wielkopolski przybył Adam Mickiewicz w połowie sierpnia 1831 roku. Okres Bożego Narodzenia spędził w Łukowie. Przytaczam tu ciekawą, na gorąco pisaną relację Adama Turno z dnia 26 grudnia 1831 roku: "Tu (w Łukowie) poznałem naszego sławnego poetę Mickiewicza. Brunet, oczy ciemnozielone, włosy czarne, nos piękny, w ustach częsty grymas, a że nosi po parysku brodę, więc się wydaje jak uczony żyd. Fizjonomia nic nie pokazuje; często zamyślony, rzadko wesoły, liberalista wielki, głęboko uczony, po niemiecku, francusku, angielsku, włosku, grecku i łacinie, jak po polsku, w rysowaniu bardzo mocny; bardzo lubi warcaby i dlatego po kilka godzin graliśmy ze sobą. Jesteśmy równej mocy. Nie lubi, aby mu dać album do wpisania lub też wiersze deklamować; w tym jak uczony jest bardzo skromny. Lubi narodowość aż do śmiechu prawie, uważa ją we wszelkich dawnych zwyczajach, i tak w czasie wigilii na słomie, sianie jedli, gwiazda na włosie wisiała, potrawy narodowe, barszcz, kapusta, kiełbasy, czerniny, kluski itd., wszystko to wchodzi w narodowość i mocno to uważa. Jest nabożny, żegna się przy stole, bywa na nabożeństwach i przyjemny, gdy go się pozna, pięknie opowiada swe przygody. Przyjechał tu takoż brat jego Franciszek ułomny, koślawy; ten takoż przez patriotyzm wypędzony z kraju (...).

Zebrał STANISŁAW TOMASZ PESTKA


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do św. KlaryModlitwa do św. Klary

Koronka do św. KlaryKoronka do św. Klary

Litania do św. KlaryLitania do św. Klary

św. KlaryŚwięta Klara

Klara - święta trzech kwiatówKlara - święta trzech kwiatów

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej