Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nie ma lepszego lekarstwa na miłość własną niż własne dziecko

Brzuch matki to miejsce największego spokoju, największego zaspokojenia wszelkich potrzeb; to miejsce najbezpieczniejsze i najmilsze, nieporównywalne z żadnym innym w późniejszym życiu. To miejsce jest stworzone do przyjmowania, a nie do odrzucania.

Życie ludzkie jest święte

Ośmiomiesięczny Jaś, mój syn, zapalczywie poznaje świat. Chłonie go wszystkimi zmysłami: ogląda, wącha, nasłuchuje, smakuje, opukuje, obłazi, obślinia i robi jeszcze tysiąc innych rzeczy, będących udręką dla otoczenia. W swoich poszukiwaniach nie ustaje - nawet kiedy na chwilę przebudzi się nocą, konsekwentnie sprawdza wytrzymałość włosów nachylonej nad nim osoby, nachalnie mierzy paluszkami średnicę dziurek od nosa.

Kiedy byłam w ciąży, poszerzałam się z powodu Jasia w sposób bardzo cielesny i bardzo widoczny. Teraz szkrab jest na wierzchu, a jednak poszerzanie trwa: tyle, że duchowe. Malec pomaga mi przezwyciężyć miłość własną. Nie ma na nią lepszego lekarstwa niż własne dziecko.

Dobre rady dla Piołuna

W Listach starego diabła do młodego, znanego teologa C.S. Lewisa, znajdziemy doskonały fragment dotyczący miłości własnej. Warto go sobie przypomnieć:

Mój drogi Piołunie

Aby uprzedzić strategię Nieprzyjaciela, trzeba rozważyć Jego zamiary. (...) Nieprzyjaciel chce w końcu, by człowiek był tak dalece wolny od wszelkiej stronniczości na swoją korzyść, iżby mógł cieszyć się własnymi talentami tak szczerze i pogodnie, jak talentami swojego bliźniego lub wschodem słońca, słoniem czy wodospadem. Na dalszą metę chce On, by każdy człowiek był zdolny uznać wszelkie stworzenia (nawet siebie samego) za coś wspaniałego i doskonałego. Pragnie on zabić czym prędzej ich zwierzęcą miłość własną; lecz obawiam się, że w Swej polityce długofalowej pragnie On ożywić w nich nowy rodzaj miłości własnej - dobroczynność i uczucie wdzięczności dla wszystkich, włączając w to taliże siebie samych. Z chwilą, gdy się naprawdę nauczą kochać swych bliźnich jak siebie samych, wolno im będzie kochać siebie jak swych bliźnich. Albowiem nie możemy nigdy zapomnieć o tym, co jest najbardziej odpychającym i niewytłumaczalnym rysem Nieprzyjaciela; On rzeczywiście kocha te stworzone przez siebie bezwłose i dwunożne istoty i to, co odejmuje jedną ręką, zawsze oddaje im drugą.

Nazywając Boga Nieprzyjacielem i nie mogąc powstrzymać oburzenia Jego działaniami, stary diabeł potrafił je jednocześnie doskonale rozszyfrować; z ubolewaniem przyznawał Panu potęgę i ze zdumieniem spostrzegał, że Boża miłość do człowieka, tej "bezwłosej, dwunożnej istoty", jest "prawdą a nie propagandą". Udzielał on swojemu uczniowi, terminującemu dopiero w niełatwej sztuce kuszenia, "pożytecznych" nauk, dotyczących naszych ludzkich słabości i Bożych poczynań. Wiedział dobrze (ku swojej uciesze), jak wielkim niebezpieczeństwem dla człowieka jest miłość własna: jak łatwo ją posiać, jak trudno przezwyciężyć. Wiedział też, że największą przeszkodą w przyjęciu Prawdy - jest własna wygoda. I jeśli rozejrzymy się dookoła, poczytamy niektóre czasopisma, posłuchamy kilku, "autorytetów", włączymy telewizję, to przekonamy się, jak bardzo widać w tym wszystkim ślady diabelskich pazurów (przyjmując, oczywiście, że diabeł ma jakieś pazury).

Tydzień przed narodzeniem dziecko w brzuchu wygląda dokładnie tak samo, jak w momencie pojawienia się na świecie. Trzy miesiące przedtem jest takie samo, tyle że mniejsze. Dziewięć miesięcy wcześniej też jest tym samym człowiekiem, choć dopiero zaczyna pracę nad sobą.

Pazur pierwszy: Mam prawo do mojego brzucha

Bodaj najgłupsze z możliwych haseł, które powtarza tak wielka liczba kobiet, że budzi to moje zawstydzenie wobec wszelkich, "męskich szowinistów" odmawiających nam, kobietom, umiejętności używania intelektu. Z logicznego punktu widzenia to zdanie jest puste. Co ono bowiem miałoby oznaczać w kontekście, w którym jest stosowane, czyli - aborcji? "Mam prawo zabić mój brzuch"? Który człowiek zabije swój brzuch? W standardowym wyposażeniu brzucha, jak wiadomo, mamy nerki, żołądek, śledzionę, jelita i parę innych rzeczy. Czy można te kiszki pozabijać (przepraszam wrażliwych za tak daleko poprowadzony sylogizm)? Nie. Nie udawajmy jednak Greka: mówiąc o "brzuchu", te biedne, waleczne kobiety mają na myśli znajdujące się tam dziecko. Z jednym zastrzeżeniem: dziecko ani przez chwilę nie jest ich "brzuchem"! Przebywa w tym najskrytszym miejscu na zupełnie odrębnych prawach niż kiszki, które mu najwyżej graniem umilają pobyt. Szczególnym nieporozumieniem jest nazywanie "wolnością" możliwości zabijania własnych dzieci. Nawet, jeśli chodzi o dzieci, które pojawiły się w wyniku gwałtu. Krzywda uczyniona kobiecie jest straszna i dobrze, jeśli sprawca zostanie za to ukarany. Zazwyczaj nie skazuje się go na śmierć: więc dlaczego skazuje się dziecko, które w wyniku jego czynu się pojawiło?

Pazur drugi: Antykoncepcja oznacza świadome planowanie rodziny

Wielu z nas, będąc małymi dziećmi, dokonało "zbrodni doskonałej": wykradło smakołyki z szafy tak przebiegle, że nikt się nie zorientował. Było działanie, nie było konsekwencji. Jednakże, jak powiedział św. Paweł: "Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce".

Dorosłe życie niesie poważniejsze pokusy. Współczesny świat uczy, że można i należy nadal reagować na nie dziecinnie, czyli w myśl filozofii: "było działanie - nie będzie skutków". Antykoncepcja ma umożliwić współżycie na każde zawołanie, bez konsekwencji w postaci dziecka. Aby "unieszkodliwić" Nieprzyjaciela dodatkowo rozpuszcza się mity, jakoby Kościół popierał współżycie tylko w celu prokreacji, co jest bzdurą, a za jedyną metodę planowania rodziny uznaje "kalendarzyk małżeński", co jest kompletną bzdurą.

Mity te (ku ubolewaniu koncernów farmaceutycznych) nie zdążyłyby się utrwalić, gdyby w sukurs nie przychodziło dążenie do wygody: komu chciałoby się dociekać, jak jest naprawdę? I komu chciałoby się rezygnować z tego co łatwe, lekkie i przyjemne?

Antykoncepcja wyklucza się z pełną, ludzką miłością. Kochanego człowieka nie chce się dla własnej przyjemności pozbawić ręki, nogi, czy nosa. Dlaczego więc pozbawia się go płodności? Wiele jeszcze zagrożeń różnej natury niesie ze sobą zażywanie środków antykoncepcyjnych, o jednym jednak trzeba napisać wyraźnie: pigułki nie zawsze zapobiegają poczęciu. Kształtki (spirale) - nigdy. Co to oznacza? Ze dziecko już jest, tylko nie znajduje w ciele matki sprzyjających warunków po temu, żeby przeżyć. I to właśnie matka, świadomie, pozbawia je tych warunków.

Pazur trzeci: To nie dziecko tylko płód

Życie kończy się w momencie, gdy człowiek umiera. Tak twierdzą wszyscy. Wierzący co najwyżej dodadzą: "doczesne", ale przecież i tale wiadomo o co chodzi. Gorzej z ustaleniem, kiedy się to życie zaczyna. Dla wygody wielu powie, że w momencie porodu. To tak, jakby uznać, że ryby nie ma, póki jej się nie wyciągnie z wody.

Tydzień przed narodzeniem dziecko w brzuchu wygląda dokładnie tak samo, jak w momencie pojawienia się na świecie. Trzy miesiące przedtem jest takie samo, tyle że mniejsze. Dziewięć miesięcy wcześniej też jest tym samym człowiekiem, choć dopiero zaczyna pracę nad sobą. Płeć, kolor włosów, oczu, nawet niektóre cechy charakteru są już ustalone. Na jakiej podstawie można powiedzieć, że to jeszcze nie jest człowiek? Bo nie ma rąk? A ilu bezrękich ludzi chodzi po świecie i - póki co, chwata Bogu - nikt ich nie zabija? Nie liczba kończyn świadczy o człowieczeństwie, ale fakt, że ta właśnie istota została stworzona jako człowiek. Tutaj nauka nie ma już nic do roboty. Jedyne, co można powiedzieć, to piękne słowa psalmu: I dobrze znasz moją duszę, nie tajna Ci moja istota. Kiedy w ukryciu powstawałem, utkany w głębi ziemi.

Duchowa adopcja

"Każdy człowiek jest historią świętą" - powiedział Jean Vanier. Czy pojawił się jako gość spodziewany, czy niespodziewany; w miłości, czy bez niej poczęty; zdrowy, czy chory - od początku nie jest zbędny. Trudno to zrozumieć nam, którzy żyjemy w świecie, gdzie "nikt nie jest niezastąpiony", gdzie liczy się wygoda. A jednak powiedzmy coś jeszcze: każdy z nas ma swoje powołanie. I z całą pewnością nie zrealizuje tego powołania, "realizując siebie".

"Jest to dla nas wielką tajemnicą, że zbawienie jednych, zależy od modlitwy i cierpienia innych" - czytamy w encyklice Mystici corporis papieża Piusa XII. Bóg chce, byśmy się nawzajem za siebie modlili. Jeżeli Ten, którego słowo mylić nie może, powiedział nam, że nasza modlitwa ma sens i może pomagać, to czy nie jest najbardziej naturalne i najpiękniejsze, że trzeba się modlić za tych ludzi najmniejszych, bezbronnych, których życie wisi na włosku? A także za ich rodziców, przechodzących próbę miłości?

Po objawieniach fatimskich, wzywających do modlitwy za najcięższe grzechy, powstała idea duchowej adopcji. W Polsce od 1987 roku (inicjatywa oo. paulinów z Warszawy) taką możliwość przynosi Dzień Świętości Życia. Przez dziewięć miesięcy, czyli od 25 marca do Bożego Narodzenia, można modlić się za życie dziecka, którego imię zna tylko Bóg: przecież On zna nas zanim się jeszcze poczniemy. W czasie tych dziewięciu miesięcy może dojrzeć czworo ludzi: maleństwo, jego rodzice i modlący się "rodzic zastępczy". Tych dziewięć miesięcy może być czasem cudu: zrozumienia, że życie ludzkie jest święte. Dla tych, którzy rodzicami jeszcze nie są, bądź też stali się nimi niedawno - a więc ludzi młodych - duchowa adopcja może być przeżyciem przeistaczającym. Modlitwa za życie dziecka, ale i za nieszczęśliwą matkę, która aborcji dokonała, modlitwa przynosząca jedność ludziom i przywracająca życiu jego wartość oznacza głęboką, dokonującą się dzięki wszechmocnemu Bogu, przemianę. A przy okazji: niweczy wysiłki Piołuna.

AGATA FIRLEJ

Wasze komentarze:
 marzena aneta: 02.03.2024, 16:51
 Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o aborcji zakończenie na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o jedzenia wyrzucanie zakończenie na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o wojny w Ukrainie i w Izraelu zakończenie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o oszustwa zakończenie złodziejstwa zakończenie na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o alkoholu picia zakończenie na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o palenia tytoniu zakończenie na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o klnięcia zakończenie na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o zaśmiecania lasów łąk pól wód zakończenie na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o śmierci dzieci ludzi młodych zakończenie na całym świecie dziękuję Boże Dobry kocham Cię bardzo mocno proszę o miłość prawde sprawiedliwość szczerość szacunek uczciwość ufność wiare zdrowie na całym świecie dziękuję modlitwa ma moc nie ma modlitw nie wysłuchanych modlitwa ma moc modlitwa cuda czyni miłość cuda czyni nadzieja cuda czyni pokora cuda czyni sprawiedliwość cuda czyni szczerość cuda czyni szacunek cuda czyni uczciwość cuda czyni ufność cuda czyni wiara cuda czyni wiara to jest pewność bez dowodu wiara to jest droga którą docieramy do marzeń dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję
(1)


Autor

Treść

Nowości

św. Ekspedytśw. Ekspedyt

Modlitwa do św. EkspedytaModlitwa do św. Ekspedyta

Litania do św. EkspedytaLitania do św. Ekspedyta

św. Elfegśw. Elfeg

św. Leon IXśw. Leon IX

Urodziny jeżyka JasiaUrodziny jeżyka Jasia

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

Poprzednia[ Powrót ] 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej