Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Brat Bronisław Załuski MIC

     Postać brata Bronisława Załuskiego należy do piękniejszych kart mariańskiej historii, która urzeka, zadziwia i fascynuje. Był on człowiekiem, któremu spodobało się zostać, i to w sposób niespotykany, bratem zakonnym. Wszechstronnie wykształcony, ze znajomością kilku języków obcych, z dwoma doktoratami (z filozofii i agronomii), z ponad 30-letnią działalnością wychowawczo-pedagogiczną, i przy tym prostota połączona z niesłychaną uczciwością charakteru, tylko w części odsłaniają niezwykłe bogactwo jego osoby.

     Wszystko zaczęło się tak niewinnie. Pewnego razu (było to w 1911 r. w Warszawie) spotkał on ks. Jerzego Matulewicza. Młody wówczas student Bronisław przeżył olśnienie. Osoba ks. Matulewicza, dziś błogosławionego, zauroczyła go. Na usłyszaną propozycję życia zakonnego, o którym nie myślał, odpowiedział negatywnie. Planował robić co innego. Ksiądz Jerzy zwrócił się wtedy do niego ze słowami: "Dla Pana Boga trzeba umieć utonąć". Brat Załuski wyznał później: "Słowa te przychodziły mi na pamięć żywo i wyraziście. Rozmyślałem nad nimi, dochodząc do przekonania, że życie nasze w świetle rozumu oświeconego wiarą winno służyć tylko wypełnianiu woli Bożej. Wszystko inne, chociażby samo przez się nie było złe, nie przynosi zadowolenia, a przeciwnie, w chwili krytycznej sprawia niepokój, jakbyśmy życie zmarnowali".

     Dla Pana Boga trzeba utonąć

     Bronisław Załuski przychodzi na świat 6 maja 1888 r. w rodzinie ziemiańskiej w Żbijewku k. Włocławka. Swoją mamę nazywa "aniołem dobroci", ojcu zawdzięcza prawość sumienia. "Przedmiotem chluby - słyszy - nie mogą być nigdy ani pochodzenie, ani herb, lecz książka i to, co w głowie". Bronisław wzrasta w głębokiej atmosferze patriotycznej. Nieustannie przypomina o tym zawieszony w gabinecie ojca obraz Mikołaja Kopernika. W 1905 r. Bronisław bierze udział w strajku szkolnym. Dwutygodniowy areszt to nieukrywany powód do chluby dla jego ojca. W 1907 r. rozpoczyna studia w Warszawie, a następnie przenosi się do Krakowa. Okres studiów to żywa działalność związkowa, spotkania z ciekawymi ludźmi. Bronisław daje się wtedy poznać jako dobry mówca, pisarz, organizator i kolega.

     Do Zgromadzenia Księży Marianów wstępuje w czerwcu 1916 r. Umiłowany Ojciec, tj. ks. Jerzy Matule wicz, pełni rolę mistrza nowicjatu. Tam podczas trwającej jeszcze okupacji (I wojna światowa), w warunkach bardzo trudnych - głód, zimno i brak światła - kształtuje się nowe powołanie zakonne.

     Od 1919 r. Bronisław Załuski rozpoczyna pracę na Bielanach. Oddaje się bez reszty idei powołania gimnazjum i chrześcijańskiego wychowania chłopców. Tutaj przyjdzie mu zostawić serce: najpierw jako nauczyciel i wychowawca, a w 2 lata później już jako dyrektor. Pracuje z taką pasją, iż wkrótce gimnazjum na Bielanach staje się jedną z najlepszych szkół tego rodzaju w międzywojennej Polsce. Po wizytacji międzynarodowej komisji, bielańskie gimnazjum uznano na równi z najlepszymi w Europie: Feldkirchen w Tyrolu i Maredsous w Belgii. System szkoły opiera br. Załuski na etyce i religii. Uczciwość i sumienność, Bóg i świętość to nieustannie obecne wartości w nauczaniu chłopców. Załuski stoi na stanowisku realizacji programu sięgającego korzeniami doświadczeń z własnej młodości, celowego kształcenia młodzieży w perspektywie potrzeb kraju. "Imponował wszystkim - pisał jeden z uczniów - swoją powagą, swymi umiejętnościami naukowymi, swymi wyczynami sportowymi (jazda konna, łyżwy - jazda figurowa) i tym, że był bratem zakonnym. Nie do wiary: doktór, inżynier, dyrektor i brat zakonny u Księży Marianów. To zmuszało nawet najbardziej opornych chłopców do szacunku".

     Dyrektor Załuski nieustannie zabiega o podnoszenie kwalifikacji nauczycieli, starannie dobiera grono pedagogiczne. Zdarza się, że jednego roku wyjeżdża na staż za granicę aż 8 nauczycieli. W 1936 r. posądzono go o sprzyjanie tylko bogatym uczniom. W tej sytuacji jest zmuszony opuścić ukochane Bielany. Po 2 latach nieobecności poproszono go o powrót i ratowanie podupadłego mariańskiego gimnazjum.

     Brat Załuski jest człowiekiem bardzo poważnie traktującym zasady życia zakonnego. Zgromadzenie obdarza miłością, służy mu swoimi najlepszymi siłami. Chętnie dzieli się swoim doświadczeniem, wielokrotnie zgłasza inicjatywy i zabiega o jego rozwój. Ulubionymi jego tematami są: cześć Maryi, pobożność i formacja braci. Kaplica i kościół to miejsca, w których często i długo spędza czas. Doniosłość postawy Bronisława Załuskiego polega na wierności powołaniu jako brata. Wszechstronne jego talenty niejednokrotnie są przyczyną namów przyjęcia święceń kapłańskich. On jednak ich nie chce. Broni tożsamości i roli brata w Zgromadzeniu. W tym odwołuje się do idei o. Matulewicza: brak stroju duchownego u braci umożliwia . wnikanie w różne środowiska społeczne. Narzędziami pracy, o czym jest przekonany, obok właściwej formacji, ma być przede wszystkim przykład własnego życia. Bracia jako łącznicy czy pośrednicy między społeczeństwem i kapłanami mają zabezpieczyć Zgromadzenie przed anachronizmem spełnianych zajęć, przed dezaktualizacją potrzeb Kościoła.

     Brat Załuski umiera 12 lutego 1963 r. w szpitalu w Siedlcach, w czasie Kapituły Prowincjalnej.

ks. Janusz Zawadka MIC

Pismo Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich
Z Niepokalaną - wiosna 2002


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej