Oto Matka twoja...Kiedyś w nocy miała sen... Było to w czasie, kiedy dzień był ciemniejszy od nocy, kiedy łzy stały się dla niej chlebem codziennym, a udręka duszy niekończącą się przepaścią. Towarzyszyło jej ogromne cierpienie duchowe i ból nie do zniesienia. Czuła się samotna, zdradzona, nierozumiana i opuszczona. Czuła się, jakby była jedynym, słabym, zapomnianym człowiekiem na Ziemi, żyjącym pośród dzikich zwierząt. I właśnie wtedy przyśniła się jej ...Ona ... Ale najpierw, tak jakby z boku, zobaczyła samą siebie - płaczącą i nieszczęśliwą, gdy nagle jej twarz przysłoniła twarz innej kobiety, która również płakała....Widziała jej spojrzenie pełne współczującej miłości... Widziała łzy, które spływały z jej oczu, cierpienie na twarzy i usłyszała głos, nieznany męski głos, który powiedział: "Gdy płaczesz ty, Ona płacze z tobą. Gdy cierpisz ty, Ona cierpi z tobą. Nigdy nie jesteś sama. Pamiętaj: Ona zawsze jest przy tobie."Gdy się obudziła, nie miała wątpliwości - to była twarz Maryi... Jej Matki, twojej Matki, mojej Matki, naszej Matki...
Dzisiaj i ja wiem na pewno, że to prawda. Tak właśnie jest! Maryja - Matka, Przyjaciółka mojej duszy... I nie muszę nic mówić, nie muszę się usprawiedliwiać, bo Ona wie, co się dzieje w moim sercu. Jako prawdziwa Przyjaciółka zna jego najmniejsze i najciemniejsze zakamarki, i pomimo tego kocha miłością czułą, delikatną, bezwarunkową. Nigdy nie zostawia mnie samej. Wierzę też, że jako Kobieta, rozumie moje pragnienia, moje rozterki Rozumie mnie bez słów ... Szczodrobliwie dzieli się ze mną, tym, czym została tak hojnie obdarowana, jeśli tylko tego z serca zapragnę ... I chociaż sama poczęta bez grzechu, zna jego ciężar i brzemię, które dźwigam ja...bo, gdy płaczę ja - Ona płacze ze mną. Gdy cierpię ja - Ona cierpi ze mną. Nigdy nie jestem sama. Tak samo w cierpieniu jak i w radości. Ona zawsze jest przy mnie i ze mną dzieli moją codzienność.... Moja Matka... Twoja Matka ...Nasza Matka ...Maryja... Cicha Towarzyszka naszego ziemskiego wędrowania... Matka ubogich, bezdomnych, pokrzywdzonych, umęczonych, cierpiących, niechcianych, upadających... Ta sama Matka, która dwa tysiące lat temu stojąc na Golgocie pod Krzyżem Swego Jedynego Syna, wytrwała do końca ... Ta sama Maryja, która 13 maja 1917 roku po raz pierwszy objawiła się w Fatimie... Ta sama, która 13 maja 1981 roku osłoniła życie Jana Pawła II... Ta sama, która dzisiaj w trosce pochyla się nad światem i tak, jak kiedyś, tak i dzisiaj stojąc w cieniu Wszechmocnego, pozwala aby Jego światło przenikało przez Nią, a ucząc nas pokory nieustannie wskazuje na Swego Syna słowami: "Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie." Totus Tuus, Maryjo ... Totus Tuus! Calineczka :)
Ostatnia aktualizacja: 09.06.2021
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |