Humor Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Pobierz Spowiedź Opowiadania Perełki
Dla Niej tylko Chrystus

     A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28, 20)

     Zatrzymuję się przy wizerunku Licheńskiej Matki, aby spojrzeć uważnie na moje życie i zapytać: co dla mnie jest najważniejsze? Kto jest sensem mojego życia? Czy pieniądze i kariera, czy ludzie, którym chcę się przypodobać, bo są wpływowi i dobrze sytuowani, czy też ktoś mi bliski, poza którym świata nie widzę? Dla kogo żyję i pracuję? Czego w życiu tak naprawdę szukam? Te wszystkie pytania rodzą się we mnie wtedy, kiedy czuję się zmęczony codziennością, a kłopoty, niepowodzenia, niezrozumienia stają się powodem nie tylko zniechęcenia, ale podważają sensowność wszystkiego.

     Bolesna Matka z licheńskiego obrazu przychodzi mi na pomoc. W sposób bardzo dyskretny otwiera przede mną prawdziwy horyzont mojego życia. Mogę go jednak ogarnąć tylko oczami wiary, albowiem na tym horyzoncie jaśnieje Osoba Jezusa Chrystusa. Potrafią Go dostrzec tylko ci, którzy otworzą oczy swojego wierzącego serca. Tak jak Maryja.

     Lichenski obraz ukazuje Maryję jako Bolesną Matkę, ale nie przedstawia Jej z Synem. Tylko uważne spojrzenie jest zdolne odkryć Jego obecność. Pomaga w tym właśnie Maryja, która została namalowana na tym obrazie jako cała zwrócona w stronę Syna, wpatrzona w Niego oczyma wiary. Dla Niej Jezus jest obecny. Zawsze obecny. Oczy wiary dostrzegają więcej. Widzą to, co najważniejsze.

     Trzeba zatrzymać się w tym momencie, aby rozważyć tajemnicę Maryi, całkowicie skoncentrowanej na Jezusie Chrystusie. Tędy wiedzie droga do zrozumienia sensu ludzkiego istnienia.

     Maryja zwiastowania odsłania niezwykłe działanie Boga Ojca, który posyła swojego Jednorodzonego Syna na świat, a Niewiasta z Nazaretu, w mocy Ducha Św., przyjmuje Go pokornym "tak". W Jej łonie Syn Boży stał się Człowiekiem dla naszego zbawienia. Od tej chwili życie Maryi jest ściśle i nierozerwalnie związane zarówno z Osobą Syna, jak również całym Jego dziełem odkupienia ludzkości.

     Maryja z nazaretańskiego domu ukazuje niezwykłą głębię wiary, dzięki której stale towarzyszy Synowi, z trudem poznaje Jego tajemnicę, ustawicznie wpatruje się w Niego oczyma wiary. Słucha Go uważnie i rozważa Jego słowa. Każda chwila i każde drgnienie serca należą tylko do Jezusa.

     Maryja spod Krzyża zdumiewa i zachwyca nieustraszoną wiarą i żarliwą miłością, kiedy patrzy na cierpienie i śmierć Syna. Najgłębiej z Nim współcierpiała, łączyła się swoją macierzyńską miłością z Jego ofiarą miłości, którą składał Ojcu na ołtarzu Krzyża. Mężnie znosiła cierpienie Matki.

     Maryja z Wieczernika i Wniebowzięta jest zawsze obecna pośród Kościoła, zatroskana o uczniów swojego Syna, aby coraz bardziej upodabniali się do Niego. Z macierzyńską miłością modli się za nich i spieszy z pomocą narażonym na niebezpieczeństwa. Blisko swojego Syna w niebie, nie przestała być cała dla Niego, obecnego w Jego Kościele pielgrzymującym jeszcze po tej ziemi.

     Przykład Maryi jest wyraźnie czytelny. Jeśli chcę prawdziwie żyć, to powinienem codziennie mówić Chrystusowi "tak", tylko Jemu służyć, tylko dla Niego żyć, wszystko i wszystkich przyjmować tylko ze względu na Niego. Tylko w Jego świetle mogę zrozumieć samego siebie i sens wszystkiego, co spotykam w życiowej pielgrzymce.

     W życiu tak naprawdę potrzebuję tylko Chrystusa. On sam wystarczy, bo to On jest naszą Drogą do domu Ojca.



ks. Janusz Kumała MIC

Katecheza pochodzi ze zbioru zatytułowanego "Przesłanie licheńskiego obrazu" wydanego przez Centrum Formacji Maryjnej "Salvatoris Mater" w Licheniu w 2003 r. Autorem trzydziestu jeden katechez Maryjnych zawartych w zbiorze jest ks. Janusz Kumała MIC. Zbiór można kupić w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu na stoiskach Centrum Formacji Maryjnej.

Pielgrzym Licheński
Kwiecień 2005 r.


   


Kilka myśli o Matce Bożej Kilka myśli o Matce Bożej
ks. Jan Twardowski
Tomik wspaniałych, pełnych kapłańskiej mądrości refleksji o modlitwie. "Modlić się - to pozwolić kochać się Bogu"... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Do: 26.01.2018, 23:26
 Dlaczego nikt nie rozumie mojej miłosci do Jezusa... bo nie jestem idealna,bo jestem tak bardzo grzeszna...
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]
O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej