Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Uciekaj się do Maryi a przekonasz się...

     Niniejszy artykuł św. Maksymiliana Marii Kolbego ukazał się w roku 1934 w "Rycerzu Niepokalanej" jako tłumaczenie z "Seibo no Kishi" - "Rycerza" japońskiego.

     Niedawno temu rozmawiałem z bonzą bubbyjskim z Nagasaki. Między innymi dowiedziałem się, że wedle wierzenia buddyzmu zmarli powracają na świat, by ludziom dopomagać i znowu umierają, i znowu powracają.

     Co prawda, to nie pamiętam nic z moich poprzednich istnień, ani nie spotkałem jeszcze człowieka, który by to pamiętał. Jeżeli zaś nawet świadomość siebie nie powraca, to cóż właściwie powraca? Ciało nie i świadomość także nie. Więc jest to już inna istota, nowa, która się na świat rodzi...

     Jednak w tym wierzeniu tkwi też coś prawdy, a mianowicie pragnienie naturalne, by ktoś z góry przyszedł dopomagać ludziom w życiu.

     Dowiedziałem się też innym razem z ust innego bonzy, że Amidabutsu, a raczej syn jego syna zstąpił na ziemię. - Dowodów brak, ale i tu znać to samo pragnienie.

     W roku zeszłym, będąc w Indiach, dostałem album, w którym jest też obraz przedstawiający zstąpienie z nieba, inkarnację bogini Ganga. I to nie jest udowodnione, ale i tu to samo pragnienie serca.

     W starożytnej Grecji filozof Pitagoras posuwa się aż do takich słów: "Człowiek powinien to tylko czynić, co się Bogu podoba; lećz co się Bogu podoba, tego nie może on znać, chyba że go sam Bóg albo jakiś wyższy geniusz o tym pouczy, a światło Boże oświeci".

     A starożytni żydzi tak się modlą z prorokirm Izajaszem: "Spuśćcie rosę, niebiosa, a obłoki niechaj nam dadzą z dżdżem Sprawiedliwego; niech się roztworzy ziemia i wyda Zbawiciela" (Iz 45,8).

     I słuszne to pragnienie. Wiemy bowiem z codziennego doświadczenia, że nasz rozum jest skończony, Bóg zaś musi być czymś wyższym, nieskończenie wyższym, skończonym rozumem niepojętym. Stąd prawdy dotyczące bliżej Istoty Bożej są dla naszego rozumu niedostępne. I tylko sam Bóg nieskończony może te prawdy objąć i przeniknąć i nam coś z nich objawić i wskazać drogę do siebie.

     * * *

     I przyszedł upragniony, wzywany Bóg, Syn Boży. I zstąpił z nieba do łona Przeczystej Dziewicy.

     - A dowody na to, że to prawdziwie Syn Boży zstąpił?

     - Sam to wyraźnie twierdził i za to właściwie na śmierć krzyżową poszedł, jednak - jak sam przepowiedział - zmartwychwstał.

     - Kim wobec tego jest Maryja, Jego Matka Niepokalana?

     - Jest Matką Boga-Człowieka.

     - Jeżeli zaś czcią otacza się matkę człowieka sławnego, dobroczyńcę ludzkości, jakąż czcią powinniśmy otaczać Matkę Syna Bożego?

     - Jeżeli matka władcy wiele może u swego syna, ileż może Matka Człowie- ka-Boga?

     * * *

     - Spróbuj uciekać się do Niej, jak małe dziecię do ukochanej najlepszej Matki, choćby tylko wzywając Jej świętego Imienia "Maryja" ustami czy sercem, w trudnościach życia, ciemnościach i słabościach ducha, a przekonasz się, co może Maryja i kim jest Jej Syn, Jezus Chrystus.

     MYŚLI Z PISM SW. MAKSYMILIANA

     SKĄD PRZYCHODZISZ

     Czyś pomyślał kiedy o tym, skąd przychodzisz?

     Pierwszą przyczynę przez nikogo nie uczynioną nazywamy Bogiem.

     Bóg to Doskonałość bez granic, nieskończona, wieczna. Pierwsza przyczyna wszechrzeczy.

     Zauważyłeś zapewne, że dzieło twoje i każdego nosi na sobie podobieństwo działającego. - Tak samo świat cały ma na sobie podobieństwo Boga, z którego rąk wyszedł.

     Zauważyłeś też, że ty i każdy miłuje dzieło rąk swoich; tak samo i Bóg miłuje swoje stworzenie i im dzieło doskonalsze, im większe podobieństwo do działającego, tym bardziej je miłuje, dlatego też miłość rodziców ku dzieciom przewyższa inną miłość. Gdyż to miłowanie własnego dzieła też jest skutkiem Bożym, jest podobieństwem do Boga.

     DOKĄD IDZIESZ

     Wszelkie naturalne dążenia mają swoje urzeczywistnienie: oko pragnie widzieć i może, ucho słyszeć i może, ciało się karmić i może. Jakżeby miało pozostać niezaspokojone pragnienie najbardziej palące duszę, najważniejsze i dla którego tylko pragniemy wszystko inne.

     Nie, i to pragnienie ma swoje zaspokojenie i tym jest Bóg nieskończony i wieczny.

     DROGA

     Ale to cel tak daleki i tak wysoki - powiesz może, że mnie trudno poznać, jaką drogą iść do niego trzeba.

     Prawda, lecz czyżby Bóg miłujący nieskończenie stworzenia swoje mógł nie wskazać drogi? Mógł nie dopomóc do dojścia do celu?

     Prawda może być tylko jedna bez względu na czas, czy miejsce, czy kraj...

     Nie każdy może oddać się głębokim studiom religijnym, lecz mamy znak jakoby pieczęć Bożą, potwierdzającą naukę prawdziwą, a tym jest prawdziwy cud. Bóg tylko może cuda działać, gdzie więc je znajdziemy, tam mamy pewne potwierdzenie od Boga.

     I czytamy w historii, w księdze Nowego Testamentu, że Jezus Chrystus obiecał, iż na świadectwo prawdziwości swej nauki zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie. I to się stało, tak że uczniowie Jego nawet nie wahali się śmierć ponieść na potwierdzenie tej prawdy. Musi więc być prawdą, czego On uczył.

Japonia, 1934


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Humor | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej