Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Matka Syna Bożego

     Bóg stał się Człowiekiem, aby umożliwić nam drogę zbawienia. Pociągnął do siebie nie tylko tych ludzi, którzy żyli w Palestynie w tym samym czasie, gdy On tam żył, patrzyli w Jego twarz, słuchali Jego słów. Ale jako Bóg-Człowiek poprzez stulecia przyciąga nas do siebie dzięki pamięci, jaką pozostawił po sobie, i dzięki łasce, dzięki żywej i tajemniczej rzeczywistości, przez którą jest On ciągle obecny wśród nas, działa w nas, ożywia nas, my Go spotykamy, słuchamy, czerpiemy od Niego siłę do zmiany sposobu myślenia, do czynienia dobra. Całą tę rzeczywistość nazywamy tajemnicą zbawienia. Bóg pozwala nam poznać tę tajemnicę. My zaś ciągle na nowo wpatrujemy się w nią, próbujemy ją zrozumieć, tak samo jak uczniowie, którzy szli za Jezusem i powoli tę tajemnicę odkrywali.

     Patrząc na Jezusa, Boga, który stał się Człowiekiem, dostrzegamy obok Niego Jego Matkę. I Jej także - jako obecnej w tej zbawczej tajemnicy Syna - okazujemy szczególny szacunek. Jej osoba budzi naszą miłość i ufność.

     Dwie drogi prowadziły i prowadzą chrześcijan, uczniów Chrystusa, do odkrycia wielkości postaci Maryi, Matki Jezusowej. Jedna to droga rozważania nad faktem, że Bóg stał się Człowiekiem, że "Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas" (J 1,14). Przyjmując naturę ludzką, Jezus "narodził się z niewiasty" (por. Ga 4,4,). Przyjął tę naturę od konkretnej osoby, od Matki, którą pierwsi uczniowie Jezusa znali jako Maryję z Nazaretu. Ją właśnie przed wiekami Bóg wybrał jako "bramę", przez którą wszedł w ludzką naturę i w ludzką historię.

     Pierwsze rozdziały Ewangelii Łukasza i Mateusza mówią nam, jak dokonało się to niepowtarzalne wkroczenie Boga w ludzką naturę. Maryja była Matką Jezusa w pełnym znaczeniu. Poczęła Go, nosiła w swoim łonie, urodziła i wychowała. Poczęła Go jednak w sposób niezwykły: "Duch Święty zstąpił na Nią i moc Najwyższego Ją osłoniła. Dlatego też Święte [Dziecię], które się z Niej narodziło, było nazwane Synem Bożym" (por. Łk 1,35).

     W ciągu wieków chrześcijanie próbowali coraz głębiej poznać i coraz szerzej ogarnąć tajemnicę zbawienia, tajemnicę Chrystusa. Musieli więc także zatrzymać się nad tą "bramą", przez którą Bóg wszedł w ludzkie dzieje, nad Maryją, Matką Pana. I coraz głębiej rozumieli rolę i pozycję Maryi obecnej w tajemnicy Chrystusa. Kiedy Sobór Efeski sformułował wyraźnie prawdę wiary, że Jezus od chwili poczęcia był Bogiem i Człowiekiem, Ojcowie Soboru bez wahania obdarzyli Maryję tytułem "Bożej Rodzicielki" (po grecku: Theotokos). Znamy ten tytuł w brzmieniu staropolskim jako "Bogarodzica", powtarzamy go śpiewając najstarszą pieśń w polskim języku. Z czasem tytuł ten rozpowszechnił się we wszystkich językach w najprostszej formie: "Matka Boża".

     Dalsze rozważania nad tym, jak Bóg przygotował wejście swego Syna w naszą historię i co stało się z Maryją po zakończeniu Jej ziemskiego życia, doprowadziły do odkrycia Jej "przywilejów", takich jak Niepokalane Poczęcie, świętość życia, Wniebowzięcie i dalszy związek Maryi z Synem (a także z Bogiem w Trójcy), który trwa w niebie i będzie trwał przez wieczność. Bóg nie przestał być Jej Stworzycielem, a Ona nie przestała przecież być Matką. Nie skończył się Jej niezwykły udział w dziele zbawienia. Dlatego nasza pobożność widzi Ją nadal stojącą obok Syna w wieczności, widzi w Niej Pośredniczkę łask Bożych, która wstawia się za nami, podobnie jak niegdyś za życia - choć nie proszona - po matczynemu zaradziła potrzebom gościnnych ludzi podczas wesela w Kanie Galilejskiej. Dlatego szukamy Jej opieki i pomocy we wszystkich naszych potrzebach zgodnych z powołaniem człowieka i z Bożym planem zbawienia. Dlatego zanosimy za Jej pośrednictwem nasze modlitwy.

     Przede wszystkim jednak wpatrujemy się w Nią jako we wzór człowieka, który był Jezusowi najbliższy. Jest Ona dla nas wzorem wiary i miłości. Ona pierwsza uwierzyła Bożemu Słowu, zanim stało się Ciałem, i dzięki Jej wierze "Słowo stało się ciałem". Chcielibyśmy i my za Jej wzorem uwierzyć jak najmocniej, znaleźć się blisko Boga i dostąpić zbawienia. Ona całe swoje życie podporządkowała Bogu, poświęciła swemu Synowi. Jej ludzka miłość do własnego Dziecka, od Jego poczęcia do śmierci i na wieczność, jest zarazem miłością do Boga zbawiającego. Uczymy się od Niej i prosimy Ją także, aby nam pomogła osiągnąć coś podobnego w naszym życiu. Aby nasze życie, nasze czyny, nasze miłości, nie tylko nie były sprzeczne z Bożymi planami i przykazaniami, ale by wyrażały wiarę, ufność i miłość wobec samego Boga, który nas zbawia, a zbawia nas dlatego, że nas kocha.

     Drugą drogą, która prowadzi do skupienia uwagi uczniów Chrystusowych i naszej uwagi na Maryi, jest droga "doświadczenia", wynikającego ze spotkania z Jezusem i Jego Ewangelią. Już anonimowa kobieta w Ewangelii, patrząc na Jezusa i słuchając Go, wykrzyknęła: "Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś" (Łk 11,27). Zachowała się podobnie jak Elżbieta, która witała Maryję słowami: "Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony owoc Twojego łona... Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła..." (Łk 1,42.45). Ze względu na swojego Syna Maryja była otoczona szacunkiem i czcią jeszcze za Jego życia. W kręgu światła, jakie roztacza Jej Syn, znajduje się także Ona. Z tego samego powodu i my nadal oddajemy cześć Jezusowej Matce, wychwalamy Ją, próbujemy naśladować Jej wiarę i Jej sposób życia.

     Miłość, jaką Ją otaczamy, cześć, jaką Jej oddajemy, i wszystkie rozważania, jakie snujemy wokół Jej postaci, wynikają z Jej macierzyńskiego związku z Jezusem, Synem Bożym. On stał się Człowiekiem, aby być naszym bratem, Jego więc też pragnieniem było i jest, abyśmy wszyscy w Jego Matce widzieli także naszą Matkę. Ona jest Matką każdego, kto przez wiarę i miłość staje się dzieckiem Bożym, bratem Jezusa, Syna Bożego i Jej Syna. Jest Ona szczególnie Matką Kościoła, społeczności wierzących, która stanowi Mistyczne Ciało Chrystusa, przedłużające Jego obecność w świecie.

O. Paulin Sotowski
Rycerz Niepokalanej, nr 498



   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej