Po co Maryja? Czy Jezus nie wystarczy?"Znaleźli Dziecię z Maryją, Matką Jego" (Mt 2,11).Mógłby prawdziwy Kościół być niewierny przykazaniu Pana: "Czcij ojca twego i matkę twoją" - jedynemu wśród dziesięciu przykazań, z którym związane jest ziemskie błogosławieństwo? Czyż Jezus nie czcił własnej Matki i czyż nie życzy sobie, byśmy i my Ją czcili? Czyż to nie Kościół spełnia dawne proroctwo Maryi: "Oto błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia" (Łk 1,48)? Czyż to nie Kościół powtarza biblijne pochwały Maryi, które wyrazili anioł Boży i natchniona Duchem Świętym Elżbieta: "Bądź pozdrowiona, pełna łaski... Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona" (Łk 1,28.42)? Czyż to nie Kościół zauważa biblijną i opatrznościową rolę Maryi jako pierwszej, z którą skontaktował się - zarówno fizycznie, jak i duchowo - Jezus Chrystus, a która jest wzorem dla wszystkich, którzy kiedykolwiek będą powołani, by otworzyć dla Niego swoje życie i uczestniczyć w Jego misji i w misji Jego Kościoła?W czasie mego rocznego urlopu w 1982 r. udałem się, ze swojej ostatniej parafii, w podróż z chórem ewangelicznym, głównie murzyńskim, który zaproszono z występami do różnych miejsc we Francji. Pod koniec podróży wybraliśmy się do Lourdes, nie z koncertem, ale jako pielgrzymi. Podczas lotu ktoś wręczył mi "Reader's Digest" z artykułem o sanktuarium lurdzkim. Pisano w nim, że wśród wszystkich miejsc pielgrzymkowych na ziemi, włączając w to Rzym, Jerozolimę i Mekkę, nie ma żadnego, które by przyciągało więcej ludzi niż ta miejscowość pirenejska, gdzie Matka Boża ukazała się Bernadecie, 14-letniej prostej dziewczynie. Byliśmy w Lourdes tylko przez jedno popołudnie i wieczór oraz następny ranek. Pamiętam słowa, które zabrzmiały w moim sercu, gdy autobus wywoził nas z tego miasteczka: "Bob, jeżeli interesujesz się odnową duchową, nie pomijaj mojej Matki, gdyż posługuję się Nią, aby swój lud sprowadzić z powrotem do siebie i w sobie odnowić". Nowy przypływ pobożności maryjnej, jaki ostatnio nastąpił, doniesienia o objawieniach - w Medjugorie, na Ukrainie, w Afryce, w Japonii i w innych częściach świata - zdają się potwierdzać te słowa. Przez lata byłem świadkiem, jak naprawdę Bóg posługuje się skutecznie Maryją jako narzędziem nawrócenia, ewangelizacji i duchowej odnowy. Przez Nią lud Boży jest przywoływany z powrotem do Jezusa i Jego Kościoła; chrześcijanie i niechrześcijanie są wzywani do wzajemnego poznania i miłości, a świat (mimo wielu niepowodzeń) - do nowej jedności i pokoju. Kiedy Kościół przyznaje Matce Bożej miejsce w życiu chrześcijańskim i w życiu dzisiejszego świata, jest to dla mnie przynajmniej jeden ze znaków, że jest on prawdziwie Kościołem naszego Pana. Dalej ma Bóg w planie, jak na początku, byśmy znajdywali "Dziecię z Maryją, Matką Jego". Msgr. Bob Guste
Tłum. J. D. z książki tegoż autora pt. The Giftofthe Church.
Ostatnia aktualizacja: 11.07.2022
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |