Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nowenna do św. Jadwigi Królowej


     Jak odprawić nowennę

     Nowennę można odprawiać w dowolnej potrzebie przez dziewięć dni po sobie następujących, najlepiej dziewięć dni poprzedzających wspomnienie św. Jadwigi: 30 maja - 7 czerwca przed wspomnieniem kanonizacji (8 czerwca) lub 8 - 16 lipca przed wspomnieniem dnia śmierci (17 lipca). Chcąc należycie odprawić nowennę, dobrze jest zachować poniższe wskazania:

  • Nowennę odprawiamy ku czci Chrystusa za wstawiennictwem św. Jadwigi, przez którą ukazuje nam On najważniejsze cnoty chrześcijanina i uczy nas je wypracowywać. Prośmy więc Pana o łaskę ściślejszej więzi z Nim na wzór Świętej i o to, by tak, jak jej zawierzenie Chrystusowi zaowocowało dobrem dla innych, także i nasze życie przez większe oddanie się Bogu przyczyniło się do uzyskania jakiegoś szczególnego dobrodziejstwa, o które prosimy w tej nowennie.
  • Aby prawdziwie łączyć się z Chrystusem i tak jak św. Jadwiga z Nim spełniać swoje zadania idąc przez życie, starajmy się każdego dnia uczestniczyć we Mszy świętej, a przynajmniej ostatniego dnia nowenny przystąpić do Komunii świętej.
  • Każdego dnia rozpoczynamy nabożeństwo Modlitwą wstępną na każdy dzień.
  • Czytamy rozważanie przeznaczone na każdy dzień, pobudzając swoje serce do naśladowania Świętej.
  • Odmawiamy dołączoną do każdego rozmyślania stosowną prośbę i codziennie podejmujemy dołączone postanowienie.
  • Modlitwę zamyka litania do św. Jadwigi.
  • Jeśli nowennę odprawia się we wspólnocie, to na zakończenie można zaśpiewać jedną z podanych pieśni o św. Jadwidze Królowej.
MODLITWA WSTĘPNA NA KAŻDY DZIEŃ NOWENNY

Panie Jezu Chryste, Ty przez Świętą Jadwigę uczysz nas patrzeć oczyma wiary i czynić zgodnie z tym co nam objawiasz. Za jej wstawiennictwem obdarzaj nas łaską swojej bliskości i uległego przyjmowania Twojej woli. Amen.

DZIEŃ PIERWSZY

Rozważanie: Święta Królowa uległa Bogu we wszystkim

Kiedy poznajemy życie św. Jadwigi, pięknej i młodocianej władczyni, zastanawia nas tajemnica jej świętości. Podziwiamy ją za wszystko, co uczyniła dla Korony Polskiej, dla Litwy i innych narodów Europy. Dziękujemy Bogu za jej mądrość i zdolność przewidywania, talenty tak znaczące u polityka. Ale w tych spektakularnych posunięciach monarchy najbardziej zdumiewa to, że nic nie przypisywała sobie, lecz wszystko uzależniała od Boga. Czuła się w pełni poddaną Chrystusa, jedynego Króla, którego miłości doświadczała i nie chciała jej zawieść.

Jej życie, chociaż tak jak przystało na dziecko królewskie, było już wcześniej przez rodziców zaplanowane ze szczegółami, to jednak potoczyło się zupełnie inaczej. Jadwiga odczytała w nim wolę Boga, któremu niczego nie chciała odmówić. W tym duchu posłusznie opuściła kraj, w którym się urodziła i jako ośmioletnia dziewczynka przybyła do Polski, by w wieku lat dziesięciu objąć odpowiedzialność za nową ojczyznę. Dla Chrystusa zrezygnowała też z uprzednich planów małżeńskich, gdyż ważniejsza od jej osobistego życia była ewangelizacja Litwy. Dlatego też oddała rękę księciu litewskiemu, nie znanemu jej wcześniej, wychowanemu w obcej dla niej kulturze i znacznie starszemu. Wtedy dopiero Jagiełło przyjął chrzest i otworzył drzwi wierze katolickiej na wschód.

Źródła historyczne mówią o bezgranicznym przywiązaniu Jadwigi do Boga i Jego woli: "Odrzucała nawet rzeczy dozwolone i odpowiednie dla stanu królewskiego, z obawy, że one Boga obrażają" [J. Długosz, Roczniki...]. Czyniła tak z miłości do Chrystusa i z Jego pomocą podejmowała trudne decyzje: "Spędziliśmy bardzo wiele bezsennych nocy, rozważając jak przywieść do skutku zamysł serca; wreszcie pokładając zamiar w Panu postanowiliśmy" [Akt fundacyjny...].

Z Bogiem rozważała wszystko i Jemu powierzała siebie w codziennych utrapieniach, gorliwie troszcząc się o poddanych, których uważała przede wszystkim nie za swoją własność, ale za dzieci Boga, którym służyła jak samemu Chrystusowi. Jemu to zawdzięczała swoje małe, może nikomu nieznane, ale też i wielkie zwycięstwa. Zauważmy, jak ta święta Królowa, która dysponowała niezwykłymi możliwościami w świecie, nie zapomniała nigdy, komu należy się wdzięczność i cześć najwyższa. Ani cierpienia, ani blaski doczesne nie przysłoniły jej tej Miłości jedynej i pewnej - Chrystusa Pana. Uczmy się od niej posłuszeństwa Bogu, zwłaszcza w sprawach, które mogą wymagać od nas ofiary i decyzji ponad siły. Na naszej pokornej uległości Bóg buduje zawsze większe dobro. Od właściwej decyzji uczynionej w wierze zależy często szczęście wielu.

Modlitwa

Święta Jadwigo, ucz nas zawsze wybierać wolę Boga!

Panie Jezu Chryste, Ty przez przykład św. Jadwigi dałeś nam poznać, co to znaczy szukać Królestwa Bożego ponad sprawy tego świata, wartości duchowych ponad przemijającymi, pochwały od Ciebie a nie od ludzi, pomóż nam zgadzać się szczerym sercem na codzienne zadania ze względu na Ciebie.

Postanowienie Postaram się dzisiaj chętnie wypełnić to, co będzie dla mnie niewygodne a konieczne. Będę tak czynić coraz częściej.

Litania do św. Jadwigi Królowej

DZIEŃ DRUGI

Rozważanie: Święta Jadwiga wpatrująca się w Ukrzyżowanego

Do najbardziej typowych wizerunków św. Jadwigi należą te, które ukazują królową pod krzyżem. Nie dziwi nas to, gdyż świętych epoki średniowiecza często przedstawiano u stóp krzyża na znak ich współczucia z Chrystusem i wejścia na Jego drogę ofiary.

Jadwiga, za którą chcemy iść w tej nowennie, chętnie kontemplowała tajemnicę cierpienia Jezusa, klęcząc pod krzyżem. Czyniła to tak często, że zachowała się w ludzkiej pamięci w tym swoim zapatrzeniu w Ukrzyżowanego. Pisano o niej, że godziny spędzała na modlitwie w katedrze wawelskiej przed wizerunkiem cierpiącego Chrystusa. Pod tym krzyżem uczyła się posłuszeństwa Bogu i miłości do człowieka. W tym miejscu prowadziła swoje rozmowy z Chrystusem i podejmowała ważne decyzje, nie tylko osobiste, ale przede wszystkim polityczne. Być może to był sekret jej niezwykłego panowania. Osobista "zażyłość" z Chrystusem ukrzyżowanym nie polegała bowiem tylko na współ-czuciu z Jego cierpieniem, ale przede wszystkich na czerpaniu mocy z Jego miłości do Kościoła.

Tradycja mówi, że Ukrzyżowany miał do niej powiedzieć: "Czyń co widzisz" (fac quod vides), co oznacza, że radził jej postępować tak, jak to mogła dostrzec oczyma wiary, wpatrując się w Niego, oddającego siebie w ofierze za ludzi z miłości do nich. Krzyż był dla niej szkołą służby człowiekowi i najbardziej humanitarnej polityki, która polegała na odsłanianiu prawdy najczystszej i miłości najpewniejszej, to znaczy Boga. A dokonywało się to nie w nauczaniu, lecz w codziennej służbie ludziom i w trosce o ich prawdziwe dobro, jakim jest poznanie Boga i wiara, a nie tylko dobra materialne, o których zresztą pamiętała w swojej królewskiej odpowiedzialności. Ukrzyżowany uczył ją, że człowiek jest stworzony do rzeczy wyższych niż tylko radości doczesne, skutkiem czego "w jej przekonaniu królestwo ziemskie było wygnaniem" [St. ze Skarbimierza, Kazanie...]. Dobra nieprzemijające osiąga się w wielkiej wolności prowadzącej aż do ofiary z życia, bo uczeń Chrystusa nie lęka się tych, którzy zabijają ciało, ale raczej tego, który może zagrozić duszy, czyli szatana (por. Łk 12, 4). Dlatego Jadwiga nie cofała się przed żadnym wyrzeczeniem ani cierpieniem, które mogło przynieść i przynosiło zawsze korzyści dla innych. Za św. Pawłem powiedzielibyśmy, że dopełniała braki udręk Chrystusa dla dobra Jego ciała (Kol 1, 24).

Naśladowanie Ukrzyżowanego wiąże się zwykle z ascezą. Święta była klasyczną córką epoki, w której żyła. Kroniki Długosza przytaczają informacje, że: "W dniach Wielkiego Postu i Adwentu umartwiała ciało włosiennicą i osobliwą wstrzemięźliwością". Z pewnością na skrajną ascezę nie pozwalały jej warunki dworskie i godność królewska, której także ze względu na Boga, od którego pochodzi władza, należał się odpowiedni honor i okazałość. Dlatego podejmowała te praktyki dyskretnie, bez wyróżniania się, przede wszystkim w tych okresach, kiedy cały Kościół upodabniał się do cierpiącego Oblubieńca. Był to też wyraz jej pokory i mądrości oraz właściwego rozeznania swojej roli i powołania. Widać głęboko zapadły jej w serce rady Chrystusa, który przestrzegał przed próżną ostentacją w praktykach pokutnych i uczynkach miłosierdzia czynionych tylko dla siebie, dla własnej sławy i zaspokojenia ambicji. Ona pragnęła być w tym doświadczeniu krzyża tak ukryta przed współczuciem i pochwałą tego świata, jak ogołocony z chwały Chrystus, na którego Bóg Ojciec dopuścił jeszcze na koniec doświadczenie całkowitego osamotnienia. A "żeby jeszcze dokładniejszej próbie poddać jej cierpliwość, zesłały na nią niebiosa ciężkie choroby, przeróżne cierpienia i była poddawana doświadczeniom jak złoto w tyglu" [Stanisław ze Skarbimierza, Kazanie].

Miłość ukrzyżowana to miłość przede wszystkim cierpliwa (por. 1 Kor 13, 4), która potrafi czekać, ufając mądrości i miłosierdziu Boga. Jakże nam wiele brakuje do takiej miłości! Przecież często lękamy się cierpienia, oburzamy się przed jego przyjęciem, bo niesprawiedliwe albo - co najgorsze - obwiniamy samego Boga za rzekomą obojętność wobec cierpiących ludzi, zwłaszcza tych ewidentnie niewinnych, jak dzieci lub osoby starsze czy od urodzenia niepełnosprawne. Tylko niekiedy, a czasem nawet po długo trwających doświadczeniach, dociera do nas obraz cierpiącego dla nas i za nas Chrystusa, zupełnie niewinnego, świętości prawdziwie nieskalanej grzechem. W Nim dopiero, takim właśnie czystym i poniżonym przez cierpienie i śmierć, dostrzegamy ideał prawdziwej miłości - wolnej, bezinteresownej i hojnej. W tej słabości objawia się moc, która staje się potem mocą świętych. Z niej czerpała Jadwiga, jak relacjonuje Stanisław ze Skarbimierza: "On z wysokości swego tronu wspierał ją w cierpliwości, albowiem wiele znosiła w ukryciu" [Stanisław ze Skarbimierza, Kazanie...].

Modlitwa

Święta Jadwigo, wyproś mi u Jezusa ukrzyżowanego cierpliwą i wyrozumiałą miłość!

Panie Jezu Chryste, ukrzyżowany za nasze winy, Ty uczysz nas przez św. Jadwigę Wawelską, jak nie przesłaniać sobą blasku Twojej męki. Proszę Cię przez pośrednictwo tej Świętej, otwórz moje serce i oczy na zbawczy sens cierpienia i uchroń mnie od pokusy zabezpieczania się przed trudnościami i od lęku przed cierpieniem.

Postanowienie Dzisiaj szczególnie nie przeoczę możliwości ofiary w ukryciu. Dołożę starań, by miłość własna nie umniejszała wartości tej ofiary. Dopilnuję, by każdego dnia moja intencja do wyrzeczeń była czysta.

Litania do św. Jadwigi Królowej

DZIEŃ TRZECI

Rozważanie: Święta Jadwiga adorująca Chrystusa obecnego w Eucharystii

Niełatwe, przeniknięte ofiarą życie św. Jadwigi nie byłoby święte, gdyby nie było złączone z Chrystusem i z Jego jedyną skuteczną i miłą Bogu Ofiarą. Często widywano Królową u stóp czarnego Krycyfiksu w katedrze i przed Najświętszym Sakramentem. W obecności Chrystusa dojrzewały jej decyzje, które wydawały imponujące i trwałe owoce. Mamy w nich udział do dziś. Na czym polegał sekret Jadwigowej medytacji i adoracji? Od niej samej tego nie wiemy, ale po błogosławionych skutkach Jej modlitwy możemy się przekonać, że była świadoma miłości i bliskości Boga. Rozpoznawała je w krzyżu, a w pełni doświadczała w Eucharystii. Rozumiała, że Chrystus cierpiał i umarł nie tylko po to, by uwolnić człowieka z grzechu, ale by się z nim zjednoczyć, by już nic nie mogło zniszczyć tej przyjaźni, do której Bóg człowieka powołał. Poznanie Boga Odkupiciela prowadziło ją do Jego Osoby w Najświętszym Sakramencie. Znane było jej przywiązanie do tej wyjątkowej obecności Chrystusa w Eucharystii, której nic nie może zastąpić.

O jej gorliwości w wielbieniu Boga bliskiego tu na ziemi w Najświętszym Sakramencie, świadczy troska o to, by kult Chrystusa eucharystycznego trwał nieprzerwanie. Sama nie mogąc tego czynić stale ze względu na pełnione obowiązki, rozumiała tych, którzy pochłonięci rozmaitymi zajęciami nie mogli się od nich oderwać. Czuła jednocześnie powinność dziękczynną wobec Boga, którego miłości i dobroci wciąż doświadczała. Pragnęła, by i inni mieli taką możliwość. Postarała się więc o swoiste zastępstwo. Ustanowiła wspólnotę duchownych mężów, kapłanów, którzy, śpiewając psalmy, trwali na modlitwie przed Bogiem w imieniu jej samej i innych. Tak powstało kolegium szesnastu psałterzystów, których w tym celu zwolniła z wszystkich obowiązków duszpasterskich i zapewniła utrzymanie wraz z mieszkaniem w domu na wzgórzu wawelskim. W ten sposób uczyniła z katedry ośrodek nieustannej czci Chrystusa nie tylko przez sprawowaną liturgię, ale przez wielbienie Go w czasie, gdy jej nie sprawowano.

To był wielki znak jej osobistej wiary i czci Chrystusa obecnego w Eucharystii. Czyniąc w stołecznej katedrze tak osobliwe i żywe centrum Eucharystii, ukazała, że życie codzienne musi się opierać o tę Boską realną obecność, a tym samym wskazała prawdziwe źródło życia człowieka i narodu.

Czy dla nas, ludzi współczesnych, nie jest to przykład i zachęta, by więcej doceniać ten niezwykły dar Bożej obecności? Starajmy się nie skąpić czasu dla Boga, bo On jest jego Panem i dawcą. Któż mógł mieć więcej obowiązków niż król? A chociaż miał wielu współpracowników, to jednak nikt nie mógł odjąć mu trosk i odpowiedzialności. Jadwiga była królem, a jednak wciąż pamiętała, kto naprawdę jest jej Panem i Jemu poświęcała najwięcej uwagi. Nie mamy więc nic na swoje usprawiedliwienie, gdy popatrzymy na jej przykład. Pozostaje jedynie przemyśleć nasz codzienny stosunek do Boga żyjącego z nami tak blisko i dającego nam Siebie, byśmy każdego dnia w Nim zwyciężali. Starajmy się chętnie pamiętać o Nim, o codziennej modlitwie, o potrzebie adoracji i bycia z Nim sam na sam w ciszy, o radosnym przyjmowaniu go w Eucharystii.

Modlitwa

Święta Jadwigo, ucz nas miłować Chrystusa!

Panie Jezu Chryste, Ty przez św. Jadwigę wskazujesz nam prawdziwe pragnienie Ciebie i troskę o rozwój miłości do Ciebie. Za jej przyczyną proszę Cię o łaskę głębszego zrozumienia, że nie ma nic droższego ponad Ciebie. Daj mi pragnienie szukania Ciebie tam, gdzie jesteś, a przede wszystkim w Najświętszej Eucharystii.

Postanowienie Postaram się dzisiaj po rozważeniu tego słowa, znaleźć 15 minut na adorację Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, a jeśli to będzie niemożliwe, to poświęcę ten kwadrans na rozważanie przypowieści o zaginionej owcy (Łk 15, 1-7), ukazującej miłość Chrystusa do każdego człowieka. Będę często, a najlepiej codziennie znajdywać taki czas wyłącznie dla Boga, by dziękować Mu za Jego miłość i uwrażliwiać się na nią.

Litania do św. Jadwigi Królowej

DZIEŃ CZWARTY

Rozważanie: Święta Jadwiga widząca oczyma wiary

Wiara pozwala nam poznawać Boga, człowieka oraz stworzony świat w inny sposób niż tylko naturalny i rozumowy. Dzięki łasce wiary możemy dotrzeć do Bożego zamysłu i sensu naszego istnienia. Wiara pozwala widzieć rzeczy niejako do końca i z większą swobodą czynić sobie ziemię poddaną (por. Rdz 1, 28), do czego nas upoważnił Stwórca. Nie sądźmy jednak, że wiara to tylko poznawanie i myślenie. Znakiem prawdziwej wiary jest odpowiednia postawa wobec Boga i ludzi. A tą jest miłość. Uczeń Chrystusa "widzi" inaczej i "czyni" inaczej niż niewierzący. Wiarę człowieka można poznać po jej owocach, jakimi są uczynki z miłości.

Św. Jadwiga wprowadza nas swoim życiem w świat wiary. Patrząc na życie świętych, zaczynamy rozumieć, że na wszystko można spojrzeć inaczej, gdy weźmie się pod uwagę Chrystusa. Ona była świadoma Jego obecności i poprzez Niego odczytywała swoje powołanie. Godziła się na rzeczy trudne, bo były one słuszne dla sprawy Bożej. Jej wiara była widoczna w gorliwej pobożności, w trosce o człowieka, a przede wszystkim w dostrzeganiu jego potrzeb duchowych i w prowadzeniu polityki z miłością i wrażliwością. Patrzenie na człowieka w duchu wiary prowadziło ją do głębokiej świadomości obcowania z Chrystusem w Jego szczególnych sługach, jakimi są duchowni: kapłani, biskupi i papież. Jej niezwykłe oddanie namiestnikowi Chrystusa było wyrazem wiary w szczególną obecność Boga w Kościele.

Tę głęboką wiarę Jadwiga wyniosła z rodzinnego domu, w którym uczyła się czci wyrażanej modlitwą, uczestnictwem w liturgii i wspomaganiem Kościoła przez fundacje i sanktuaria. Sama kontynuowała to jako król Polski. Cała odpowiedzialność za decyzje przypadała na jej dziewczęce barki. Chyba nic bardziej niż bliskość Chrystusa i wiara w Niego pomagały jej trwać w męstwie i wierności. Bez wiary w Boga mogła albo popaść w zależność od wpływowych i starszych doradców, albo doświadczyć frustracji z powodu nieudolności nie przygotowanej jeszcze i zbyt młodej natury. Jadwidze nie przydarzyło się ani jedno, ani drugie, bo w centrum jej życia był Chrystus, który otwierał ją na takie okoliczności, które sam dyskretnie zsyłał dla jej wsparcia.

Popatrzmy teraz na koniec jej życia, kiedy urodziła swoją pierworodną córeczkę Elżbietę Bonifację i za kilka dni ją utraciła. Jaka wiara była w niej jako matce, że pogodziła się z tym całkowicie, a wcześniej jeszcze, jakby w proroczej intuicji, uświadomiła najbliższych co do swojego skromnego i otwartego na wszystko oczekiwania na rozwiązanie. Przeżywała ten radosny dla każdej matki czas w dużym skupieniu ze względu na Pana Boga, któremu zawierzyła całkowicie, niezależnie od tego, co dla niej dopuści. Pisano o niej, że: "Odsunęła od siebie przepych świecki i nie chce z niego korzystać teraz, w niebezpieczeństwie śmierci, którą często zwykł powodować poród, że Panu Niebios, który pozbawiwszy ją hańby bezpłodności [...] nie chce się podobać w blasku drogich kamieni i złota, ale w skromności i łagodności" (J. Długosz, Roczniki...).

My z kolei dzisiaj wiemy, że jej niespełnione do końca macierzyństwo fizyczne znalazło swoją doskonalszą jeszcze kontynuację w jej duchowym macierzyństwie wobec narodów Europy. Uczmy się od niej łagodnego przyjmowania trudności życiowych i dostrzegania w nich głębszego zamysłu Boga. Starajmy się odkrywać także pomoce, jakie Bóg nam zsyła w tych okolicznościach, dając w nich szansę na zwycięstwo, i z przekonaniem wiary angażować się w budowanie Królestwa Bożego, którego wprawdzie nie widać, ale które pośród nas jest. Żyjmy tak, jak byśmy na oczy widzieli Niewidzialnego (por. Hbr 11, 27).

Modlitwa

Święta Jadwigo, prowadź nas drogą ufnej wiary, która nie pyta, "dlaczego?"!

Panie Jezu, Ty przez św. Jadwigę przybliżasz nam siebie jako Dobrego Pasterza, który czuwa nad najmniejszym szczegółem naszego życia. Bądź miłosierny dla naszych zwątpień i niepotrzebnych pytań, a w swojej łaskawości dodaj nam ducha dziecięctwa i bezwarunkowego zawierzenia Twojej niepojętej mądrości.

Postanowienie Postaram się dzisiaj przeżyć dzień bez skargi i narzekania, a w trudnych chwilach z wiarą wzywać Twojego imienia, błogosławiąc Je za niepojętą dla mnie mądrość, która przez utrapienia prowadzi do radości zwycięstwa i trwałych zasług dla innych i dla siebie.

Litania do św. Jadwigi Królowej

DZIEŃ PIĄTY

Rozważanie: Święta Jadwiga, Pani piękna i miłosierna

Kronikarze i piewcy świętości Jadwigi pisali o niej: "Twarz miała bardzo piękną, ale piękniejsze były jej obyczaje i cnoty" (J. Długosz). "Dobrocią i miłosierdziem szafowała wśród potrzebujących [...] Widzieliśmy i poznaliśmy jej niezwykłą urodę, jej ujmujący sposób mówienia, jej szlachetny ród, ale jeszcze szlachetniejsze obyczaje" (Stanisław ze Skarbimierza). Najbardziej znane legendy o św. Jadwidze opowiadają o jej czułym sercu, wrażliwym na ludzkie nieszczęścia i biedę. Święta Królowa często rozdawała jałmużnę, a gdy przechadzała się ze swoimi dwórkami po ulicach Krakowa, pochylała się nad proszącymi o pomoc żebrakami, potrafiła dać pieniążka głodnym żakom, a co najbardziej wzruszające, że nawet u tych, którzy przez skromność nie prosili, dostrzegała zakłopotanie i smutek, na które reagowała miłosierdziem. Tak na przykład murarzowi, który pracował przy budowie kościoła Karmelitów na Piasku, dawnych Garbarach, podarowała drogocenną spinkę na leczenie chorej żony. Innym razem kmieciom wielkopolskim, którym niesłusznie odebrano ziemie i dobytek, nie tylko poleciła natychmiast wyrównać straty, ale spytała: "Kto im łzy powróci?", chcąc przez to zwrócić uwagę nie tylko na stronę materialną, którą zawsze da się jakoś zrekompensować, lecz na bolesne przeżycia i godność człowieka, które o wiele trudniej wyrównać. Właściwie może uczynić to jedynie Bóg, bo to "On zapisuje nasze życie tułacze i przechowuje nasze łzy w swoim bukłaku" (por. Ps 56, 9). Takich zdarzeń na pewno było wiele, skoro układano o tym liczne legendy.

Miłosierdzie Jadwigi stało się widoczne także przez liczne fundacje szpitali dla ubogich, których ślady pozostały jeszcze do dzisiaj w Bieczu, w Krakowie czy w Sandomierzu. Sama te szpitale uposażała, a co więcej, chodziła tam opatrywać chorych, bo widziała w nich oblicze cierpiącego Chrystusa, któremu chciała przynieść ulgę i Jego samego w nich pielęgnowała. Wiara i miłość do Chrystusa otwierała jej serce na potrzeby ludzi, którym spieszyła z pomocą jak matka. Podziwiać w niej można wrażliwość, hojność i kobiece, Maryjne wręcz wyczucie i wstawienniczą troskę. Pisano o niej: "Widzieliśmy bowiem, że była matką duchownych, dobrodziejką wdów, pocieszycielką sierot, tarczą ubogich, ucieczką pokrzywdzonych, orędowniczką odsuniętych sprzed oblicza naszego króla. Tym wszelako, których niegdyś lękiem napełniała osoba króla i przerażała jego sprawiedliwość, ona swoim osobistym wstawiennictwem przynosiła radosną ulgę" (Stanisław ze Skarbimierza).

Św. Jadwiga była wierną uczennicą i służebnicą Maryi, którą czciła w tajemnicy Nawiedzenia, w tajemnicy Matki nawiedzającej ludzi i niosącej im Syna, Żywego Boga. Czasem tak niewiele potrzeba, by przynieść ulgę drugiemu. Nie musimy nawet mieć tyle możliwości materialnych, co Jadwiga, bo największym darem, jaki można ofiarować to miłość, która wyraża się przez dobre słowo, uśmiech, czas czy dobrą radę. Uczmy się od Jadwigi, Pani pięknej i miłosiernej, naśladować Maryję, Królową i Matkę Miłosierdzia, uczmy się Jej miłosiernymi oczami patrzeć na drugiego człowieka, i z pokorą bez wyniosłości udzielać pomocy, która nie poniża drugiego, lecz przypomina mu o jego królewskiej godności.

Modlitwa

Święta Jadwigo, otwieraj mi oczy i serce na potrzeby drugiego człowieka!

Panie Jezu Chryste, Ty nauczyłeś św. Jadwigę dostrzegać ludzką biedę i przynosić ulgę w cierpieniu z miłością i mądrością. Naucz mnie myśleć o drugich bardziej niż o sobie i chętnie dzielić się z nimi tym, co otrzymuję od Ciebie dla ich duchowego wzrostu, a jeśli taka Twoja wola, dla polepszenia także i doczesnej sytuacji człowieka.

Postanowienie Postaram się dzisiaj uczynić coś dla bliźniego, nawet najdrobniejszą rzecz z intencją Maryjnej miłości i ze świadomością odkrywania oblicza Chrystusa w tym człowieku. Może to być zwyczajna codzienna rozmowa czy kontakt z bliskimi albo, jeśli będzie taka okazja jakiś dobry uczynek. Będę to podejmować częściej.

Litania do św. Jadwigi Królowej

DZIEŃ SZÓSTY

Rozważanie: Święta Jadwiga Królowa żyjąca na wzór ewangelicznej Marii i Marty

Kto naprawdę naśladuje Chrystusa, ten zauważy w Nim ideał równowagi między modlitwą i czynem. Jezus żył pośród ludzi, nauczał ich i dobrze im czynił, a jednocześnie był nieustannie zjednoczony z Ojcem. Oddalał się nawet na górę lub w miejsca odosobnione, by sam na sam z Ojcem rozmawiać. Trzy lata Jego publicznej działalności były poprzedzone trzydziestoletnim życiem ukrytym, w którym dominowała modlitwa i cicha praca razem ze św. Józefem w intymności nazaretańskiego domu. A potem jeszcze jeden etap przygotowania do zewnętrznej aktywności - radykalny czas na pustyni przez czterdzieści dni, w duchowej konfrontacji z władcą ciemności. Tego nas uczy sam Mistrz zanim poznamy Jego spotkanie z Marią i Martą (por. Łk 10, 38-42). Maria w kontemplacyjnym zasłuchaniu, jakby modlitwa i Marta serdecznie krzątająca się wokół umiłowanego Gościa. Pierwszej z tych postaw Chrystus nadał decydujące znaczenie, jako "najlepszej cząstce", która zapewnia jakość wszystkim innym działaniom. Bez miłości do Chrystusa i uległości Jego woli żadne działanie nie ma sensu. Jest jak "wielkie kroki poza drogą", poza tą Drogą, którą jest On - Jezus Chrystus.

Co do Jadwigi, to wiemy, że ewangeliczny model życia Marii i Marty był jej szczególnie bliski. W tym duchu naśladowała Chrystusa, oddając Mu się całkowicie na modlitwie i w codziennym jednoczeniu się z Jego Ofiarą, jak Maria i w służbie człowiekowi na wszystkich odcinkach życia jak Marta. Patrząc na życie Królowej i chcąc ją podtrzymać w tej trzeźwej równowadze ówczesny teolog Henryk z Brzegu, zwany Bitterfeld, zadedykował jej swoje dziełko o życiu czynnym i kontemplacyjnym, w którym zapewnia, "że życie aktywne bez kontemplacji nie przebiega właściwie". Modlitwa i zacieśniająca się zażyłość z Chrystusem jest dla życia aktywnego inspiracją, mocą, a zarazem upragnionym wytchnieniem przeżywanym w komunii z Panem.

Św. Jadwiga, która uczestniczyła w tak licznych dziedzinach życia i tak bardzo brała sobie do serca sprawy swoich poddanych, doświadczała brzemienia życia, które osładzał jej Bóg bliski w Osobie Chrystusa. Bitterfeld tak pisał do niej w swoim traktacie: "Po licznych trudach i troskach, puchar Waszej goryczy, którego w życiu aktywnym musicie kosztować, pogrążywszy się w kontemplacji zmieszacie wreszcie ze słodką obecnością Boga, która wszak tym większą zwykła sprawiać radość, z im większym zapałem ktoś tej obecności pragnie myślą czystą". Ta duchowa równowaga przejawiała się w decyzjach Jadwigi, które podejmowała i realizowała po uprzednim modlitewnym dialogu z Ukrzyżowanym. To, co jej na modlitwie pozwolił zrozumieć, "zobaczyć" oczyma wiary, to starała się czynić. "Czyń co widzisz" miała usłyszeć, jak podaje tradycja, od Chrystusa z Czarnego Krucyfiksu w katedrze wawelskiej.

Ten sam autor zachęcał Królową do męstwa i wiary jak Mojżesz, który rozmawiał z Bogiem jak z przyjacielem, a jednocześnie był skutecznym przewodnikiem życia narodu wybranego w czasie przełomu, kiedy to niewola egipska ustąpiła miejsca ziemi obiecanej, i jak Noe, na wzór którego powinna była, wolna od trosk, odpoczywać niekiedy jak gołębica razem z nim w arce i nie obawiać się, że "chęć odpocznienia na stałe w arce uczyni ją bezpożyteczną dla trzody, a zarazem ciągłe dążenie do przebywania na zewnątrz arki nie dozwoli jej pragnąć oddzielenia się od prawdziwego Noego, Jezusa Chrystusa".

Tak więc w Jadwidze widzimy wzór chrześcijańskiej równowagi i prawdziwej mistyki, która zakłada realne zakorzenienie się w życiu Boga poprzez wiarę, modlitwę i sakramenty oraz wypływające z tego pragnienie dzielenia się tymi darami przez czyny miłości wobec ludzi. Stąd tyle uwagi Jadwiga poświęcała ewangelizacji i trosce o Kościół, a także różnym dziełom miłosierdzia. Zasłuchanie w słowa Pana pozwalało jej z pokojem wnikać i przyjmować to, co z Jego woli stawało się jej udziałem w sensie troski o narody i bezpieczne życie ludzi.

Modlitwa

Święta Pani Wawelska, uproś mi u Boga łaskę wierności codziennej modlitwie i poznawania Chrystusa z Jego Słowa!

Panie Boże Wszechmogący, Ty w świętej Jadwidze dajesz nam przykład harmonijnego scalenia modlitwy z czynem, pozwól mi cierpliwie odkrywać Twoją wolę co do wszystkich moich planów oraz pielęgnować modlitwę we wszystkich okolicznościach życia.

Postanowienie Postaram się dzisiaj uczynić coś dla bliźniego, nawet najdrobniejszą rzecz z intencją Maryjnej miłości i ze świadomością odkrywania oblicza Chrystusa w tym człowieku. Może to być zwyczajna codzienna rozmowa czy kontakt z bliskimi albo, jeśli będzie taka okazja jakiś dobry uczynek. Będę to podejmować częściej.

Litania do św. Jadwigi Królowej

DZIEŃ SIÓDMY

Rozważanie: Święta Jadwiga troszcząca się o wiarę

Kto wie, czy największą troską Jadwigi jako króla nie było staranie o wiarę i godność człowieka, skoro te najwybitniejsze dzieła jej panowania mają ścisły związek z Bogiem i duchowym wymiarem ludzkiego życia. Sama wychowana w głęboko religijnej rodzinie Ludwika Węgierskiego, który także fundował sanktuaria Maryjne, od początku była wrażliwa na sprawy wiary i na los człowieka. Najbardziej znaczącym owocem jej życia była ewangelizacja i chrzest Litwy. Sama nigdy tam nie pojechała, ale jej dyskretna troska o młody Kościół na tych ziemiach wyrażała się przez fundacje i wyposażanie kościołów, posyłanie misjonarzy i kształcenie duchownych, między innymi w Pradze, gdzie zakupiła specjalny dom dla nich, żeby mieli się gdzie zatrzymać podczas studiów.

Jadwiga była bardzo przewidującą i roztropną władczynią. Wiedziała, że głoszenie Ewangelii i praca duszpasterska wymaga nie tylko wiary i gorliwego serca, ale i przygotowania, czyli solidnej wiedzy, która jest niezastąpiona w konfrontacji z wyrafinowaniem rozumu, z pogańskimi praktykami, magicznym myśleniem i naiwnością prostych ludzi. Zależało jej, by duszpasterze byli wykształceni i przygotowani do tego zadania.

Św. Jadwiga miała niezwykły dar rozumienia łączności wiary z życiem codziennym i wszystkimi dziedzinami wiedzy. Tak jak bez Boga nic nie ma sensu, tak też i nauka bez odniesienia do jedynej prawdy, jaką jest Bóg, nie jest wiarygodna. Jej zasługą jest utworzenie Wydziału Teologicznego w Akademii Krakowskiej, przez co ubogaciła polską naukę o ważną dziedzinę opartą na Bożym Objawieniu i wniosła ducha prawdy do nauk wyzwolonych. Odnowienie Akademii Krakowskiej pod tym względem przyczyniło się również do tego, że zarówno duchowni polscy, jak i wywodzący się zza wschodniej granicy mogli zdobywać umiejętności u siebie i o wiele bliżej.

W trosce o rozwijanie pobożności i ducha wiary Jadwiga zabiegała, by wierni mieli jak najlepszy dostęp do Słowa Bożego. Większość ludzi, podobnie jak i teraz, nie znała łaciny, by swobodnie czytać teksty Pisma Świętego i rozumieć wszystkie modlitwy na Mszy świętej. Na jej prośbę więc dokonano pierwszego przekładu Psalmów na język polski, które ukazały się w bogato zdobionej formie jako Psałterz Floriański. W ten sposób pierwsza księga biblijna stała się dostępna w języku ojczystym i przydatna w modlitwie.

Zdumiewa nas mądrość i odwaga tej młodej władczyni, która konsekwentnie budowała Królestwo Chrystusa na ziemi i z nim zespoliła swoje ziemskie panowanie. Jej mądrość przejawiała się w tym, że uznała wiarę i miłość do Boga za źródło prawdziwego pokoju i właściwych relacji społecznych. Troska o wiarę i niezawodny przykład życia samej królowej sprawiły, że Korona Polska doszła do rozkwitu nieporównywalnego już z żadną inną epoką.

Warto naśladować św. Jadwigę w przestrzeganiu Chrystusowej rady: Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane (Mt 6, 33). Zwłaszcza przy dzisiejszym zamęcie wartości musimy koniecznie pamiętać, co jest naprawdę pierwsze.

Modlitwa

Święta Jadwigo, wyjednaj mi łaskę szczerego poznawania Chrystusa w wierze i umiejętności życia w stałej łączności z Nim przede wszystkim poprzez liturgię.

Boże Ojcze Wszechmogący, Ty dałeś nam w św. Jadwidze wzór wiernego służenia Chrystusowi i Kościołowi poprzez krzewienie wiary i świadectwo życia. Spraw, byśmy za Jej wstawiennictwem umiłowali Twoją wolę i Twoje dzieła bardziej niż własne nawet bardzo interesujące plany.

Postanowienie Będę dzisiaj modlić się o umocnienie wiary i ofiaruję dzisiejszy dzień w intencji wszystkich dzieł jadwiżańskich, by w swojej działalności umiały stawiać dobro zbawcze ponad dobra doczesne.

Litania do św. Jadwigi Królowej

DZIEŃ ÓSMY

Rozważanie: Święta Jadwiga krzewicielką pokoju

Dzisiaj wiele się mówi o pokoju. Ujawnia się wielka tęsknota za pokojem, ale nie bardzo udaje się go osiągnąć. Coraz bardziej widzimy, że nie jest to sprawa, którą można wypracować samodzielnie, bo wszystkie próby zawierania pokoju tylko w sferze ludzkiej, politycznej, wcześniej czy później kończą się nadużyciami. Świadczy to o tym, że wszystko, co pochodzi tylko od człowieka, stworzone nawet w najlepszej intencji, zabarwione jest miłością własną. Tak też jest z pokojem, kiedy rozumie się go tylko jako brak wojny czy konfliktu.

Św. Jadwiga pomaga nam swoją postawą zrozumieć, że pokój jest darem Bożym, a warunkiem otrzymania go jest wiara i wierność Bogu. Takie przekonanie promieniowało z niej, gdy rozmawiała z wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego na temat pokoju. Pomimo młodego wieku i faktu, że była kobietą, nie lękała się osobiście spotkać nawet kilkakrotnie z przedstawicielami zakonu, doświadczając także upokorzeń.

Sposób załatwiania spraw politycznych i łagodzenia sporów zjednał jej wielu sojuszników, którzy nigdy nie wątpili w jej mądre rady i szukali jej obecności w trudnych do rozstrzygnięcia konfliktach. Tak było w przypadku zwaśnionych książąt litewskich. W ich oczach Jadwiga była jedynym rozjemcą, z którym potrafili się liczyć.

I znowu wracamy do Chrystusa, Sprawcy pojednania, w którym wszystko się scala, ale nie bez ofiary, bo za cenę krzyża. Ten rys ucznia Chrystusa był nieodzowny w życiu Jadwigi. Można by nawet powiedzieć, że jest on dominujący. Nie było ofiary, której by nie złożyła dla budowania Królestwa Bożego. Jej pokój z Bogiem, którego strzegła i który pogłębiała w modlitwie i osobistym oddaniu, a zwłaszcza w umiejętności uczestniczenia w Chrystusowym krzyżu, kształtował ją i jej poglądy we wszystkich sprawach Korony, za którą była odpowiedzialna. Nie mogła więc w swojej polityce popełniać błędów, gdy tak wyraźnie widziała Chrystusa i Jego Królestwo. Jemu podporządkowała wszystkie swoje decyzje i działania, dlatego tak pożyteczne, a zarazem proste były jej posunięcia polityczne.

My nie mamy aż takiej odpowiedzialności i rzadko podejmujemy życiowe decyzje, nie widzimy więc tak wielkiej własnej roli w budowaniu pokoju. A jednak pokój zaczyna się we własnym sercu, w osobistej umowie z Chrystusem, względem której trzeba potem być konsekwentnym przez całe życie. Pokój zaczyna się od walki ze starym człowiekiem, czyli z grzechem, z pokusą, które oddalają od Chrystusa. Wyraża się to zewnętrznie w skupieniu, które służy rozeznawaniu woli Boga i w uległości tej woli. Człowiek pokoju jest mężny i roztropny, potrafi spokojnie myśleć i działa z przekonaniem, dając świadectwo prawdzie. Uczmy się tego od św. Królowej Jadwigi. Wnośmy trwały pokój w nasze środowiska, które jak oazy będą promieniować przyjaźnią i dobrocią wspólnoty zbudowanej nie na zewnętrznych zależnościach, lecz na Bożym planie i miłości.

Modlitwa

Święta Jadwigo uproś mi u Chrystusa, Króla pokoju i pojednania, łaskę pokoju serca i ufnego otwierania się na każdego człowieka, mając w świadomości, że w nim sam Bóg do mnie przychodzi.

Boże, nasz Ojcze, Ty przez św. Jadwigę Wawelską budowałeś społeczność słowiańską bez rozlewu krwi i poniżenia ludzkiej godności. Spraw, byśmy za przyczyną naszej Patronki coraz bardziej rozumieli, że nie nastanie pokój dopóki nie będzie go między każdym człowiekiem a Chrystusem.

Postanowienie Postaram się dzisiaj przeciwdziałać konfliktom, a także panować nad niecierpliwością, wiedząc że często nawet chwila wysiłku i namysłu jest jedyną bronią przeciw drażniącemu nastrojowi i uleganiu egoistycznym pokusom.

Litania do św. Jadwigi Królowej

DZIEŃ DZIEWIĄTY

Rozważanie: Święta Jadwiga znosząca upokorzenia i potwarze

Życie św. Jadwigi, chociaż krótkie, przepełnione było trudnymi doświadczeniami, które ona znosiła z wielkim męstwem i uległością woli Bożej. Do tych niełatwych przeżyć dochodziła jeszcze opinia jej współczesnych. Jedni ją podziwiali i szanowali, a nawet za życia uważali za świętą. Ale byli też tacy, którzy, nie widząc w niej sprzymierzeńca dla siebie i swojej polityki, posługiwali się fałszywymi i krzywdzącymi interpretacjami faktów z jej życia.

Jednym z zasadniczych oskarżeń wobec jej osoby było małżeństwo z Jagiełłą. Zarzuty te pochodziły głównie od strony rodu Habsburgów, którzy czuli się zawiedzeni zerwaniem zaręczyn z ich potomkiem Wilhelmem i w związku z tym błędnie nadawali tym dziecięcym zaręczynom rangę zaślubin, które Jadwiga zerwała. Ten ciężki i niesłuszny zarzut musiał dementować dopiero papież Bonifacy IX, oświadczając, że zarówno Jadwiga jak i jej prawowity małżonek Jagiełło są najwierniejszymi i umiłowanymi dziećmi Kościoła.

Możemy sobie wyobrazić, jak trudne było życie Jadwigi w obliczu hańbiących oskarżeń. Ile upokorzenia przynosiły jej te niezasłużone niczym pogłoski szerzące się po całej Europie. Ta młodziutka władczyni, która zresztą tak długo nie mogła doczekać się potomstwa, była zapewne boleśnie upokarzana i niesprawiedliwie osądzana, a jednak trwała mocno przy krzyżu Chrystusa, ufając Mu i potwierdzając tym samym prawdę czystego sumienia.

I znowu wracamy do Chrystusa, Sprawcy pojednania, w którym wszystko się scala, ale nie bez ofiary, bo za cenę krzyża. Ten rys ucznia Chrystusa był nieodzowny w życiu Jadwigi. Można by nawet powiedzieć, że jest on dominujący. Nie było ofiary, której by nie złożyła dla budowania Królestwa Bożego. Jej pokój z Bogiem, którego strzegła i który pogłębiała w modlitwie i osobistym oddaniu, a zwłaszcza w umiejętności uczestniczenia w Chrystusowym krzyżu, kształtował ją i jej poglądy we wszystkich sprawach Korony, za którą była odpowiedzialna. Nie mogła więc w swojej polityce popełniać błędów, gdy tak wyraźnie widziała Chrystusa i Jego Królestwo. Jemu podporządkowała wszystkie swoje decyzje i działania, dlatego tak pożyteczne, a zarazem proste były jej posunięcia polityczne.

Do tych oskarżeń dołączyli także Krzyżacy, którzy łącząc z Habsburgami podobne interesy polityczne, dążyli do poniżenia władczyni, osłabienia jej pozycji i zagarnięcia ziem polskich. Realnego upokorzenia doświadczyła Jadwiga w rozmowach z Krzyżakami w Inowrocławiu i we Włocławku, gdzie na umówione rozmowy pojechała osobiście, a tymczasem spotkała się tylko z delegatem Wielkiego Mistrza. Mimo to nie lękała się wypowiedzieć surowych ostrzeżeń w stosunku do Krzyżaków, zapowiadając także ich przyszłą klęskę w ewentualnej konfrontacji z Koroną zjednoczonej Polski z Litwą.

Działanie Jadwigi, spokojne i przeniknięte ewangeliczną miłością, odznaczało się Bożą mocą w kontekście tak bolesnych osobistych przeżyć i panującego wokół niej klimatu podejrzeń o wierność i czystość życia. Pan Bóg jednak nigdy nie pozostawia człowieka samemu sobie, lecz dla wytrwania w prawdzie wspiera swoim światłem i obecnością, którą dodatkowo ujawnia w osobach przysyłanych w trudnych okolicznościach. Jadwiga też miała swoich powierników i mądrych doradców, którzy umacniali ją w dobrym i dodawali otuchy w utrapieniach płynących z ludzkiej niesprawiedliwości.

Wiemy też, że Królowa przeszła zwycięsko wszystkie te próby, wierząc, że Bóg zawsze zwycięża. Daleka była od załamań i zniechęcenia, a jako monarchę i osobę powszechnie znaną publiczne upokorzenie na pewno musiało kosztować więcej niż niejednego z nas. Mając odpowiedzialność za ludzi nie mogła sobie pozwolić na smutek czy zajmowanie się własną osobą i nieszczęściami. Nie pozwalała jej na to miłość do Chrystusa, któremu służyła w człowieku. Ileż w takiej postawie nauki nie poddawania się słabościom, wyrozumiałości dla ludzkich wad i nie popadania w rozpacz czy w pokusę zemsty lub odwetu, nawet przy królewskich możliwościach. Jest to dla nas przykład zawierzenia Bogu i Jego niezawodnej mądrości, która potrafi z wszystkiego wyprowadzić dobro, a na krzywych liniach ludzkiego życia pisać prosto.

Modlitwa

Święta Jadwigo, doświadczona przez potwarze i trudy życia, uproś mi u Chrystusa, który był niesprawiedliwie na śmierć wydany, łaskę wspaniałomyślnej pokory i zawierzenia Bożej mądrości.

Boże, Ty przez świętą Jadwigę uczysz nas ufać do końca i Chrystusowi powierzać wszystko, nawet to, czego w swoim życiu nie rozumiemy i nie akceptujemy. Udziel nam za wstawiennictwem tej świętej i przez jej zasługi, ufnej i otwartej na Twoje zamysły postawy przyjmowania codzienności oraz umiejętnego korzystania z Twojej mądrości, jaką nam w zwyczajnym życiu objawiasz.

Postanowienie Zniosę dziś wszystkie upokorzenia i niesprawiedliwe dla mnie okoliczności w duchu zawierzenia Bogu, ufając, że Jego mądrość przewyższa wszelkie ludzkie przewidywania i zawsze ma na celu nasze największe dobro.

Litania do św. Jadwigi Królowej




   

Głodni Boga. Praktyczna pomoc w charyzmatycznej modlitwie osobistej Głodni Boga. Praktyczna pomoc w charyzmatycznej modlitwie osobistej
Ralph Martin
Jesteś chrześcijaninem. Może rok, może dwa, a może już 20 lat. Uczęszczasz na każdą niedzielną Mszę Św., modlisz się obowiązkowo rano i wieczorem, zawsze dajesz symboliczną złotówkę na tacę... Bywa jednak, że nie jesteś w stanie nawiązać bliższego kontaktu z Bogiem. Targają Tobą wątpliwości. Bronisz się rękami i nogami przed miłością, którą chce obdarzyć Cię Twój Ojciec. ... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Pełna wersja | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej