Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Modlitwa osobista - rozmowa z Bogiem

Pragnienie modlenia się za innych może zrodzić się tylko z modlitwy osobistej. Człowiek, który spotyka się z Bogiem i przyjmuje Jego miłość, w sposób naturalny pragnie się tą miłością dzielić.

Nieraz byłem świadkiem wysuwania zastrzeżeń pod adresem grup modlitewnych, które brzmiały: "tam się tylko modlą". Pomijając przypadki, w których wspólnota rzeczywiście staje się zamkniętą w sobie grupą wzajemnej adoracji, podejście takie nie jest słuszne. Powtarzane niekiedy opinie, że "bycie chrześcijaninem do czegoś zobowiązuje", toteż istnienie wspólnoty chrześcijańskiej ma o tyle sens, o ile działa ona charytatywnie (np. odwiedzając chorych, domy dziecka itp.), nie jest prawdziwe. Trąci bowiem napiętnowaną przez Pawła VI herezją czynu. Prawdą jest, że dojrzały chrześcijanin musi w jakiś sposób realizować w swoim życiu ewangeliczne wezwanie do miłości. Prawdą jest jednak i to, że dojrzałymi chrześcijanami dopiero się stajemy.

Słowo "chrześcijanie" (grec. christianoi), którego zaczęto używać na określenie członków pierwotnego Kościoła w Antiochii Syryjskiej (por. Dz ll,26b), nie oznaczało w pierwszym rzędzie tych, którzy byli ochrzczeni, lecz tych, którzy byli głęboko związani z Chrystusem. Aby być ochrzczonym, należało dowieść swojego oddania Chrystusowi, toteż chrzest, jak i osobowa więź z Chrystusem nierozerwalnie łączyły się w jedno. Dziś, gdy powszechny jest chrzest niemowląt, aby ten sakrament mógł być prawdziwym znakiem przynależności do Chrystusa, trzeba dojrzewać do przyjęcia całego bogactwa tej tajemnicy. Dojrzewanie to często odbywa się w oparciu o wspólnoty modlitewne. I raczej nie należy od tych którzy karmią się mlekiem (por. 1 Kor 3,2) wymagać odpowiedzialności czy działań, które są domeną ludzi dojrzałych w wierze.

Aby móc zająć się innymi, trzeba najpierw zająć się sobą i własnym spotkaniem z Bogiem. Tylko z tego spotkania może się zrodzić służba, która będzie rzeczywistym działaniem Ducha Świętego przez nas, a nie tylko naszym zewnętrznym aktywi- zmem. Cała historia Kościoła uczy nas, że wszystkie wielkie dzieła rodziły się z cichego, pozornie bezsensownego trwania przed Panem. Pustynia zawsze była miejscem dojrzewania do podjęcia działań, których inspiratorem był Duch Święty. Gdybyśmy chcieli prześledzić życie wielu postaci biblijnych, nieodmiennie odnaleźlibyśmy tę samą prawidłowość. Właśnie pustynia, która w czasach bibijnych przez wiele ludów była uznawana za miejsce działania demonów, w życiu tych, którzy spotkali Boga, stawała się miejscem życiodajnej przemiany wewnętrznej. Tak było na przykład w przypadku Mojżesza, Eliasza. Również na pustyni dojrzewał do podjęcia swojej misji Jezus.

Modlitwa zawsze pozostanie źródłem i centrum wszelkich działań chrześcijanina. To z niej wyrasta wszystko, co w Kościele dzieje się ważnego. Jest ona, jak pisała św. Teresa od Jezusa, sposobem w który Bóg podlewa swój ogród1.1 nic nie będą znaczyć działania ogrodników, jeśli niebo poskąpi życiodajnej wilgoci. Bez modlitwy osobistej nic w życiu chrześcijanina nie może się zdarzyć. Bez doświadczenia Boga wszystkie pouczenia tracą sens, pozostają bowiem tylko martwą literą Prawa, które bez poznania Prawodawcy jest raczej przeszkodą niż pomocą w zbawieniu. Zbawienie wynika ze spotkania z Tym, który Zbawia. Do tego spotkania możemy zaś prowadzić innych tylko wtedy, gdy sami tego spotkania nie zaniedbujemy.

Kiedy swojego czasu pytałem dzieci na katechezie: "Czym jest modlitwa?", odpowiedź była natychmiastowa: "Modlitwa jest rozmową z Bogiem". To proste określenie katechizmowe staje się jednak nazbyt często zasłoną dla braku własnego doświadczenia modlitwy. Kiedy stawiałem uczniom kolejne pytanie: "O czym rozmawiałeś dziś rano z Bogiem?", okazywało się, że dla większości jest ono za trudne. Gdy zaś, idąc dalej, pytałem jeszcze: "Jak Bóg odpowiada na twoją modlitwę?", stawało się jasne, że na to pytanie potrafiły odpowiedzieć tylko pojedyncze osoby.

Określenie modlitwy "dialogiem z Bogiem" skrywa głębię, której wielu chrześcijan nawet nie przeczuwa. Do nich szczególnie zwraca się św. Paweł słowami z listu do Koryntian: Nie chciałbym, bracia, byście nie wiedzieli o darach duchowych. Wiecie, że gdyście byli poganami, ciągnęło was nieodparcie ku niemym bożkom... (1 Kor 12,1) Niemym bożkom św. Paweł przeciwstawia Boga, który żyje tu i teraz, i na co dzień pragnie komunikować się z człowiekiem. Stary Testament obfituje w opisy takich spotkań. Powołanie Abrahama, Mojżesza, Izajasza, czy też Walka Jakuba z aniołem są wspaniałymi opisami wydarzeń, które całkowicie przemieniły życie tych ludzi. Warto zauważyć, że w przypadku Abrahama i Jakuba owe spotkania wiązały się z nadaniem im przez Boga nowych imion.

W mentalności semickiej imię oznaczało istotną część składową osobowości człowieka. Uważano także, że imię odpowiada istocie człowieka lub jego przymiotom. Nadawane przez rodziców swojemu dziecku, wyraża to, czego rodzice po nim się spodziewają. Z przytoczonych określeń wynika, że nadanie imienia przez Boga oznacza również wyznaczenie życiowej misji. Kiedy Bóg sam wypowiadał nad dzieckiem jego imię, to zazwyczaj wypowiedź taka posiadała znaczenie prorocze.

Liczne opisy spotkań z Bogiem odnajdujemy także w Nowym Testamencie. Wszak jedno z imion Mesjasza zapowiedzianego przez proroków brzmiało: "Emmanuel" czyli "Bóg z nami". Wielu, którzy spotykali się z Jezusem odkrywało Jego Boskie pochodzenie. Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego (Mt 16,16) - odpowiedział Szymon Piotr na pytanie, które zadał mu Jezus.

Samobojawianie się Boga nie zakończyło się wraz z Wniebowstąpieniem Jezusa. Trwa ono nieustannie, tak w perspektywie obiektywnej (Pismo Święte, nauka Kościoła), jak i subiektywnej (doświadczenie wewnętrzne chrześcijan). Bóg objawia się dzisiaj. Objawia się także w tych, których przemieniła Jego miłość. Dopiero, gdy człowiek otworzył się na pragnienie Boga, gdy doświadczył boskiego TY, może wejść z Bogiem w dialog i pozwolić, by Bóg go kształtował.

Biblia twojej modlitwie

  • Pan wysłuchuje wołania ubogiego Hi 34,28
  • Pan oddaje sprawiedliwość ubogiemu Ps 140,13
  • Leniwi sprowadzają ubóstwo Prz 10,4
  • Kto daje ubogiemu nie zazna biedy Prz 28,27
  • Ubóstwo pochodzi od Pana Syr 11,14
  • Ubóstwo jest złem w rękach bezbożnego Syr 13,24
  • Błogosławieni ubodzy Mt 5,3
  • Ubogim głosi się Ewangelię Mt 11,5
  • Uboga wdowa Mk 12,42-44
  • Zapraszaj ubogich Łk 14,13
  • Prostota ubogich 2 Kor 8,2
  • Ubogacenie ubóstwem przez Chrystusa 2 Kor 8,9
oprac. kl. Mariusz Kożuchowski SP
Fragment książki Na chorych ręce kłaść będą. Modlitwa wstawiennicza we wspólnocie
eSPe, nr 58

   

Wasze komentarze:
 brawl stars: 06.05.2020, 10:12
 ale łatwe te zagadki 20 zagadek w 5 minut
(1)


Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Pełna wersja | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej