Czy można wyjść za mąż ze strachu?Czy można wyjść za mąż ze strachu, że zostanę sama na całe życie? Czy wolno zerwać zaręczyny i z jakiego powodu?Potrzebny mi narzeczonyNie wolno pobierać się ze strachu. Człowiek jest tak wielką wartością, że można z nim pójść do ołtarza tylko dla niego samego. "Jesteś kimś dla mnie tak cennym i wyjątkowym, że chcę być, żyć właśnie z Tobą, póki śmierć nas nie rozłączy" - mówią sobie narzeczeni, pobierając się.Nie wolno więc pójść do ślubu z lęku przed samotnością. Nie powinno się też pobierać z takich powodów: bo głupio się wycofać, bo on mnie tak kocha, bo ja już tyle mu obiecałam, bo rodzice chcą. Nawet gdyby trzeba było odpowiedzieć już w kościele na ślubie "nie", należy być uczciwym. Nie wolno robić sobie żartów z Boga i z człowieka, biorąc ślub nie z miłości i szacunku, ale z lęku przed czymkolwiek. P> Podkreślam, nie musimy być w kimś zakochani. Powinniśmy natomiast uznawać tę drugą osobę za kogoś tak cennego, żeby chcieć spędzić z nim cale życie w doli i niedoli, mieć z nim dzieci. tworzyć z nim rodzinę i zestarzeć się z nim. Dla kobiet oznacza to: pobrać się z miłości. Wskazana jest dla pań choć odrobina zakochania. "Nigdy Cię nie kochałam" - to najbardziej dramatyczne zdanie w ustach kobiety. Dla mężczyzn nie musi być nawet elementu zakochania, burzy uczuć. Fakt, że mężczyzna wybiera jakąś kobietę na żonę, już jest przejawem jego egzystencjalnego zachwytu. Adam w raju powiedział: "ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała". Podobne słowa powinny cisnąć się na usta mężczyzny na widok narzeczonej: "to jest ta wyjątkowa, tylko ta". Zerwanie przed zaręczynami jest prawem obu stron. Oboje, on i ona, wchodząc w związek, ryzykują, że mogą zostać porzuceni. Zaręczyny oficjalnie zawarte można zerwać tylko z ważnego powodu. Musi zaistnieć lub ujawnić się jakaś przyczyna zerwania. Nie można więc zrywać ze strachu przed ślubem, z powodu byle kłótni czy na skutek nerwówki przedślubnej, złego snu albo intuicji. Przyczyna zerwania ma być jasna, realna i wytłumaczalna. Najczęściej jest to zdrada, jakieś zachowanie, pokazujące wielką niedojrzałość czy zaburzenia psychiczne, oraz ujawnione kłamstwa i zatajenia. Rzadziej pojawia się uświadomienie sobie w obliczu ślubu, że cała dotychczasowa relacja była chora. Wskazane jest wtedy rozstać się, przyjrzeć się wszystkiemu z odległości - nie za blisko i nie za daleko - i podjąć decyzję. Kobiety przywiązują się w sposób trwały i nieraz działa to na ich niekorzyść. Zbyt bliska perspektywa, wspólne zamieszkanie przed ślubem, częściej utrudnia niż ułatwi, dziewczynie dobry wybór męża. ks. Marek Kruszewski
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |