Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Podkurek i brunch

     Przed tygodniem, na marginesie pewnego cytatu z "Hebanu" Ryszarda Kapuścińskiego, pisałem o relacji język-rzeczywistość. Punktem wyjścia stał się, przypomnę, fragment, w którym pisarz zauważa brak zróżnicowanych nazw posiłków w pewnej afrykańskiej społeczności. Było to spowodowane nie jakimiś ograniczeniami jej języka, ale realiami, trudnymi warunkami życia - odwiedzani przez Kapuścińskiego ludzie jedli tylko raz dziennie.

     Rzecz jasna, w polszczyżnie jest zupełnie inaczej: nazw posiłków, odpowiadających różnym ich rodzajom i porom jedzenia, jest wiele. Co ciekawe, zmiany w tej grupie słów są ściśle związane ze zmianami, jakie zachodzą w naszej kulturze.

     Jakie posiłki jedzą współcześni Polacy i jakich nazw na określenie tych posiłków używają? Zapewne znacząca większość może to, co jada na co dzień, określić trzema słowami: śniadanie, obiad i kolacja. Niektórzy - zwłaszcza dzieci - mogą do tej listy dodać jeszcze drugie śniadanie ipodwieczorek. Jednakże coraz więcej osób - i to wcale nie tylko te, które pracują w zagranicznych korporacjach - w odniesieniu do swoich posiłków używa angielskich nazw brunch i lunch. Czasem niepoprawnie jako nazwę specyficznego posiłku stosuje się też rzeczownik apeńtif. Raczej nie spotyka się jąż z kolei starego określenia podkurek, a słowo wieczerza pojawia się tylko w szczególnych kontekstach. Uporządkujmy nieco ten słowniczek. Śniadanie to rzeczownik utworzony od starszego czasownika śniadać, który w dawnej polszczyżnie znaczył tyle, co 'zjadać', miał więc znaczenie ogólne. Dopiero z czasem zaczęto go odnosić jedynie do zjadania posiłku porannego, a w konsekwencji - do samego tego posiłku.

     Nazwa głównego, najobfitszego posiłku, czyli obiad, pochodzi od wyrazu, którego znaczenie można by sparafrazować następująco: 'objeść wszystko ze wszystkich stron, zjeść wszystko'. W dawnej polszczyżnie istniał także czasownik obiadować. Pochodzenie podwieczorka jest oczywiste - nieduży posiłek jedzony pod wieczór.

     Odmienną etymologię ma kolacja. Pierwotnie w polszczyżnie wyraz ten - pochodzący od łacińskiego collatio - nie miał żadnego związku zjedzeniem i oznaczał składkę, zwłaszcza składkę pieniężną. Wtórnie zaczęto go odnosić do spotkań i posiłków organizowanych za takie pieniądze. Co ciekawe, w tym znaczeniu kolacją określano "składkowy" posiłek spożywany w różnych porach dnia. Dopiero z czasem (być może pod wpływem języka niemieckiego) zawężono jego znaczenie do posiłku wieczornego. Wieczorny posiłek z kolei był wcześniej nazywany wieczerzą od określenia pory dnia, w której się go spożywa. Nasi przodkowie stosowali też formę czasownikową wieczerzać. Współcześnie rzeczownik używany jest niemal wyłącznie w utrwalonych połączeniach ostatnia wieczerza i wieczerza wigilijna.

     Między wieczerzą czy też kolacją a śniadaniem dawniej niekiedy jadano także podkurek. Samo słowo podkurek oznaczało porę tuż przed świtem, przed pianiem koguta, którego dawniej nazywano kurem. Wtórnie zaczęto tak nazywać posiłek (często z alkoholem) podawany np. na koniec całonocnej zabawy lub też pracy. Na koniec kilka słów o trzech wymienionych zapożyczeniach. Brunch (słowo powstało jako efekt połączenia wyrazów breakfast oraz lunch) to lekki posiłek jedzony przed południem. Z kolei lunch to posiłek spożywany podczas krótkiej przerwy obiadowej - zazwyczaj jednodaniowy. Wreszcie apeńtif- wbrew temu, że niekiedy nazywa się tak przekąski podawane przed obiadem lub kolacją, to w rzeczywistości słowo to oznacza 'lekki napój alkoholowy podawany przed posiłkiem dla pobudzenia apetytu'.


dr Tomasz Korpysz

Autor jest językoznawcą, pracownikiem UKSW i UW


Tekst pochodzi z Tygodnika

19 sierpnia 2018



   


Granice w relacjach małżeńskich Granice w relacjach małżeńskich
Henry Cloud, John Townsend
W takim stopniu, w jakim czujesz się wolny, by odmówić czegoś małżonkowi, możesz również zgodzić się na to, czego pragnie. Dlatego dla dobra małżeństwa czasami warto powiedzieć: „Nie mogę wyrazić na to szczerej zgody, dlatego tym razem muszę ci odmówić”... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej