Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Składnia dla dzieci

     W dwóch poprzednich odcinkach tego cyklu przyglądałem się współczesnym książeczkom dla dzieci pod kątem stosowanych w nim rymów i rytmów oraz słownictwa i składni. Podawałem przy tym przykła dy raczej nieudane - nieporadne, niespójne, niedostosowane do wieku odbiorców. Trzeba podkreślić (a właściwie ostrzec), że takich publikacji, niestety, jest obecnie na rynku wydawniczym bardzo dużo. Wystarczyło zresztą przyjść na niedawne targi książki w Warszawie, by przekonać się, jak wiele osób pisze właśnie dla najmłodszych, jak wiele corocznie ukazuje się nowych książek tego typu. Tak jakby stworzenie wiarygodnego, interesującego dla dziecka, opisanego pięknym i poprawnym językiem literackiego świata dla najmłodszych było to bardzo łatwe.

     Tymczasem jest zupełnie inaczej: tworzenie dla dzieci jest znacznie trudniejsze niż dla dorosłych. Mali czytelnicy, zwłaszcza ci już nieco bardziej wyrobieni lektur owo, zwykle szybko odrzucają to, co nie trafia do ich wrażliwości i nie odpowiada etapowi ich rozwoju intelektualnego, emocjonalnego, ale też po prostu językowego. A wielu autorów właśnie z tym ma największy problem. Często np. silą się oni choćby na słowa i konstrukcje nacechowane stylistycznie, ale nie biorą przy tym pod uwagę tego, że jest to polszczyzna zupełnie obca najmłodszym odbiorcom, urodzonym już w drugiej dekadzie XXI w. Oto przypadkowo dobrany przykład. W ciekawej i generalnie rzecz biorąc dobrze napisanej książeczce dla 4-6 latków pada nagle zdanie: Pejzaż tak ją raduje, że zaczyna śpiewać... Kto dziś tak mówi? Zdanie jest skrajnie nieautentyczne, sztuczne, a przy tym obce dla kilkuletniego czytelnika (czy raczej słuchacza), który może go zwyczajnie nie zrozumieć. Podobnie jak pochodzącego z tej samej książeczki zdania: (...) z głośnika popłynął komunikat, że zbliżają się do stacji końcowej.

     Czy to znaczy, że do najmłodszych trzeba pisać jak najprościej? Wcale nie. W krytycznie cytowanej wyżej książeczce pojawiają się np. słowa i połączenia: ekscytująca podróż, dziarskim krokiem, a nawet tablice informacyjne i regulator ogrzewania - wszystkie one mogą być zrozumiane już przez kilkulatka, który ma też szansę usłyszeć je w naturalnej, codziennej komunikacji (w odróżnieniu od pejzaż tak ją raduje...).

     Podobnie jak ze słownictwem, tak też jest ze składnią. Rzecz jasna, zdania w książkach dla najmłodszych powinny być raczej krótkie i pojedyncze, z wyrazistymi schematami składniowymi, które pozwolą dziecku śledzić tok opowieści. Nie znaczy to jednak, że nie można najmłodszym proponować struktur bardziej skomplikowanych.

     Znakomitym przykładem może być seria o Panu Kuleczce autorstwa Wojciecha Widłaka, o której już niegdyś na tych lamach z niekłamanym podziwem pisałem. Autor posługuje się polszczyzną najwyższej próby i wcale nie unika zdań długich, skomplikowanych składniowo. Oto przykład: Nie było widać ani sąsiednich domów, ani chodnika pod oknem, ani nawet drzewa - które przecież było tam zawsze - czasem z zielonymi liśćmi, czasem z brązowymi, a czasem w ogóle bez liści. Zdanie długie, z dwoma szeregami, a jednak jest to napisane tak, że dziecko chłonie te opowieści w sposób niejako naturalnym, a przez to nasiąka nimi i w konsekwencji samo zaczyna podobnie budować swoje wypowiedzi. I później trzylatek mówi np.: Obawiam się, że nie zdążymy zbudować tego mostu, zanim zacznie się bajka, napawając rodziców słuszną dumą, które część należy się też znakomitemu autorowi...

dr Tomasz Korpysz

Autor jest językoznawcą, pracownikiem UKSW i UW

Tekst pochodzi z Tygodnika

24 czerwca 2018



   

Jak kochać i być kochanym Jak kochać i być kochanym
John Powell
Autor, amerykański jezuita, rozmawia z czytelnikami o sprawach intymnych w sposób prosty i przystępny, by razem z nimi podjąć próbę rozwiązania tajemnic miłości... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej