Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Dedykacja dla szerokiego odbiorcy

     Być może jest to defekt mojej nazbyt konkretnej wyobraźni, ale gdy słyszę lub czytam, że jakiś produkt jest dedykowany dla szerokiego odbiorcy, to nie mogę usunąć sprzed oczu pewnego obrazu. Oto twórca - czy też jak się to teraz coraz częściej niezgodnie z normą określa: autor - tego produktu wpisuje na nim dedykację, na którą z niecierpliwością czeka bardzo otyły odbiorca usadzony wygodnie na jakimś krześle (lub nawet na dwóch krzesłach...).

     Oczywiście, powyższy obraz jest celowo karykaturalnie przerysowany, a ja zdaję sobie sprawę z tego, że zarówno dedykowany czy szeroki, jak i autor mają w takich kontekstach znaczenia odmienne od tych, do których przyzwyczaiły nas chociażby słowniki. Trudno jednak o tych tradycyjnych, mocno zakorzenionych sensach zapomnieć. Co więcej, w przypadku wyrazów autor i dedykowany tyko one są poprawne.

     Proces przyjmowania przez słowa nowych znaczeń jest tak stary jak język. To jeden z ważniejszych sposobów wzbogacania słownictwa (pozostałe to tworzenie nowych słów oraz zapożyczanie). Jeśli przeczyta się dowolny tekst sprzed, powiedzmy, dwustu czy trzystu lat, to łatwo w nim znaleźć wiele wyrazów, które wprawdzie znaczą co innego niż współcześnie, ale ich znaczenia dają się łatwo odtworzyć, ponieważ współczesne sensy są ich czytelną pochodną. Podstawowe rodzaje takich zmian to zawężenie znaczenia (np. maciora pierwotnie oznaczała każdą matkę, a złodziejem nazywano tego, który wyrządzał zło), rozszerzenie znaczenia (np. słuszny pierwotnie to taki, który zasługuje na słuchanie, a pieniądz to drobna moneta), przeniesienie nazwy (np. kaganiec to pierwotnie żelazny kosz, w którym trzymano żar) oraz zmiany stylistyczno-ekspresywne (np. flejtuch byt niegdyś neutralnym określeniem prostego opatrunku do tamowana krwi, a kobieta - nazwą negatywnie wartościującą).

     Dopóki procesy takich zmian przebiegają stosunkowo wolno, a nowe rozumienie wyrazu w czytelny sposób wiąże się z jego sensem pierwotnym, dopóty możemy to zjawisko, fachowo nazywane neosemantyzacją, oceniać jednoznacznie pozytywnie. Nikt, nawet purysta językowy, nie protestuje przecież chociażby przeciwko wyrażeniom bank mleka czy giełda pracy, ponieważ aktualizowane w nich nowe sensy rzeczowników bank i giełda są czytelnymi modyfikacjami ich znaczeń pierwotnych.

     Gorzej, gdy innowacyjne znaczenia pojawiają się nagle, często pod wpływem języków obcych, niejednokrotnie przy tym są bardzo dalekie od tradycyjnego ich rozumienia, jak chociażby przymiotnik agresywny używany niekiedy w znaczeniu 'rzutki, przedsiębiorczy, dynamiczny'. Tak stało się też z czasownikiem (za) dedykować i przymiotnikiem dedykowany. Ten pierwszy pierwotnie znaczył tyle 'poświęcić komuś jakieś dzieło sztuki'. Można więc było - i nadal można - np. zadedykować skomponowaną przez siebie symfonię ofiarom wojny domowej czy też książkę zadedykować swoim dzieciom. Można też jednak np. w czasie balu czy koncertu zadedykować komuś jakąś piosenkę czy melodię stworzoną i wykonywaną przez kogoś innego. Taka dedykacja jest wyrazem pamięci, szczególnej bliskości, gorących uczuć itp.

     Zważywszy choćby na wartościowanie związane ze słowami z rodziny dedykacji nie sposób zaakceptować kontekstów typu: produkt dedykowany dla kogoś', zespół dedykowany obsłudze klientów korporacyjnych, strefa dedykowana kibicom, promocja dedykowana posiadaczom karty stałego klienta. W tego typu kontekstach zamiast modnego dziś słowa dedykowany lepiej użyć np. przeznaczony dla, skierowany do, wyznaczony do, a czasem po prostu przyimków dla, na czy do - np. torba na laptop zamiast torba dedykowana do laptopa...

dr Tomasz Korpysz

Autor jest językoznawcą, pracownikiem UKSW i UW

Tekst pochodzi z Tygodnika

3 marca 2019



   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej