Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Błędy władz kościelnych w sprawie Galileusza

Czymże zaś byłoby zakazanie wiedzy, jeśli nie otwartym lekceważeniem stu tekstów z Pisma Św., które nas pouczają, że chwała i wielkość Wszechmogącego Boga przejawiają się wspaniale we wszystkich Jego dziełach, co można czytać w otwartej księdze niebios? Galileo Galilei (1642)

"Sprawa Galileusza" była niewątpliwie ostrzejsza niż "sprawa Kopernika" i wywołała głośniejsze echa. Po pierwsze dlatego, iż uczony eksperymentalnie udowadniał teorię Kopernika. Po drugie zaś, Galileusz głosił kopernikanizm w sposób popularny, trafiający do mas, także do ludzi wpływowych, choć nie zawsze znających się na astronomii. Ważne jest także i to, że w swe wywody naukowe w sposób dość orginalny wprowadził wątki teologiczne, co nie było bez znaczenia przy podejrzewaniu go o herezję. W owym czasie bowiem konsekwentnie broniono tradycyjnego systemu, tzn. pewnego "ordo" - porządku w nauce o Bogu. Broniono także dotychczasowego sposobu wyjaśniania Pisma św. I właściwie bezpośrednią przyczyną zatargu z Galileuszem była odmienna interpretacja przez uczonego pewnych wersetów biblijnych.

Przyznajmy także, iż władze kościelne z obawą i niedowierzaniem oceniały odkrywcze osiągnięcia Galileusza.

Przyczyny tego należy upatrywać w fakcie, iż argumenty, którymi starał się potwierdzić kopernikanizm, były w wielu miejscach niejasne i do końca nie dawały pewności. Wytykali to Galileuszowi wybitni astronomowie. Uczony nie uwzględnia! np. odkrytej przez Keplera eliptyczności orbit planet. Upierał się także przy tłumaczeniu przypływów "oddychaniem" Ziemi. Nie mógł również poradzić sobie z wyjaśnieniem paralaksy gwiezdnej, której odkrycie - dopiero w 1838 r. (przez F. Bessela) - dało istotny dowód na ruch Ziemi. (Chodziło tu o to, iż jeśli Ziemia porusza się wokół Słońca, to patrząc na gwiazdę w różnych odstępach czasu winniśmy ją widzieć za każdym razem po innym kątem).

Galileusz miał więc przeciwników nie tylko w sferach teologicznych, lecz także wśród astronomów i fizyków. Spotykał się często z ostrymi atakami i upomnieniami z ich strony. Przeciwko uczonemu występował między innymi uczeń Keplera Marcin Hork. Także przestrzegano Galileusza przed daleko idącymi wnioskami natury filozoficznej i teologicznej. Jego przyjaciel Paweł Gualdo z Padwy napisze Galileuszowi: "Dotychczas nie spotkałem ani filozofa, ani astronoma, który by podpisał się pod zdaniem Waszej Miłości, że Ziemia się obraca - a tym mniej będą chcieli zrobić to teologowie: rozważcie zatem dobrze, zanim z całą stanowczością uznacie publicznie ten wasz pogląd za prawdziwy, wiele bowiem rzeczy powiedzieć można w formie dysputy, a nie jest wskazane ogłaszać ich za prawdę, zwłaszcza gdy ma się przeciwko sobie opinię powszechną, utrwaloną - powiedzieć można - ab orbe condito (od założenia świata)" (por. Galileo Galilei, Dialog, PWN 1962, s. XII).

Gwoli sprawiedliwości należy tu dodać, iż mimo wszystko Galileusz mial wielu zwolenników także wśród dostojników kościelnych. Zrozumienie i życzliwość np. kardynała Bellarmina zachęciła uczonego do wydania w 1632 roku swego koronnego dzieła pt. Dialog, które otrzymało Imprimatur, podobnie jak wydane wcześniej dzieło Saggiatore (Probierca), dedykowane papieżowi Urbanowi VIII.

Wydaje się zatem, iż najtrafniej "sprawę Galileusza" podsumował znany badacz tamtych czasów M. R. Cohen stwierdzając, że "jest zupełnie fałszywe twierdzenie, jakoby Kościół przeszkadzał Galileuszowi w przeprowadzaniu doświadczeń naukowych. Zatarg Galileusza z Kościołem nie miał nic wspólnego z doświadczeniami. Powstał on, niezależnie od przyczyn czysto osobistych, dlatego, że Galileusz stanowczo sprzeciwiał się traktowaniu/hipotezy Kopernika właśnie jako hipotezy, co z punktu widzenia współczesnej teorii względności nie było żądaniem zupełnie nieuzasadnionym. Wydaje się, że wokół Galileusza narosło tyle mitów, co wokół niektórych świętych". Dwa fakty świadczą jednak o błędzie władz kościelnych w "sprawie Galileusza". Pierwszy to dekret z roku 1616 stwierdzający, że heliocentryzm stoi w sprzeczności z Pismem św. Galileusz i jego przyjaciele tłumaczyli, że celem Biblii nie jest przekazywanie wiedzy przyrodniczej. W oczach zaś ówczesnych teologów takie wypowiedzi, jak z Księgi Jozuego: "stań, słońce", należało rozumieć dosłownie.

Galileusz upierał się (jak wiemy dziś-słusznie) przy swoim, co w rezultacie doprowadziło do oskarżenia go o nieposłuszeństwo. Dnia 22 czerwca 1633 r. stanął przed sądem inkwizycyjnym. Sąd uznał Galileusza za winnego, choć spośród dziesięciu sędziów trzech nie podpisało wyroku skazującego. I to jest ten drugi fakt.

Uczony został internowany, ale od początku mógł zamieszkać w swojej willi w Arcetri koło Florencji, gdzie w warunkach wygodnych mógł kontynuować swoje prace naukowe niekontrowersyjne. Tam też przygotował do druku wielkie swoje działo pt. Discorsi (Dialogi) opublikowane w roku 1638, które stało się podstawą nowożytnej mechaniki. Obecnie "sprawa Galileusza" wraz ze wszystkimi niejasnościami, ze sposobem prowadzenia procesu, zrozumieniem klimatu wyroku skazującego, wagą zarzutów itp. - stanęła ponownie przed historykami. Inspiratorem powrotu do tej ważnej kwestii był sam papież Jan Paweł II.

W obecności uczonych zgromadzonych na Międzynarodowym Sympozjum, zorganizowanym z okazji 350-lecia wydania dzieła Galileusza: Dialog o dwu najważniejszych układach świata, Papież powiedział: "Uznajemy, że Galileusz cierpiał z przyczyny pewnych instytucji Kościoła. Trzeba jednak przyznać, że w tej epoce nie brakowało także ośrodków katolickich, które z wielką kompetencją, oprócz filozofii i teologii, uprawiały wiele dyscyplin świeckich". Jan Paweł II nawiązał do "sprawy Galileusza" z okazji setnej rocznicy urodzin Alberta Einsteina. "Mam nadzieję - mówił - że teologowie, naukowcy i historycy, zjednoczeni duchem szczerej współpracy, poddadzą sprawę Galileusza dogłębnym studiom i lojalnie uznając zło, przez którąkolwiek ze stron byłoby wyrządzone, przyczynią się do rozproszenia braku zaufania, jaki teraz jeszcze niektórym umysłom stoi na przeszkodzie w osiągnięciu owocnej harmonii pomiędzy nauką i wiarą, Kościołem i światem".

W Polsce także odbyło się w 1984 r. sympozjum poświęcone tej sprawie. Pokłosiem jego jest wydana książka pt. The Galileo Ajfair: A Meeting of Faith and Science, Specola Vaticana 1985.

Myśląc o "sprawie Galileusza" nie wolno zapominać, iż jej historia powtarza się przez wieki aż do czasów obecnych. I w naszych czasach, jak słusznie zauważa prof. Wł. Zonn, "byliśmy świadkami równego braku tolerancji dla wielu osiągnięć nauki, jak i w okresie Reformacji". I to wcale nie ze strony Kościoła.

Twórca teorii względności Albert Einstein (1955) uważany był przez wielu wybitnych fizyków za głupca, a wynaleziony przez Grahama Bella (t 1922) telefon gazety określiły jako przejaw szarlatanerii. Polski Słownik filozoficzny (KiW, W-wa 1955) w haśle cybernetyka podaje, że jest to: "reakcyjna pseudonauka, stworzona w USA po II wojnie ... Ujawnia się (w cybernetyce) w sposób jaskrawy jeden z podstawowych rysów światopoglądu burżuazyjnego-jego antyhumanitaryzm ... Podżegacze do nowej wojny światowej wykorzystują cybernetykę do swych brudnych celów".

I jeszcze jeden cytat. W artykule pt. Biologia Radziecka dr Mikuliński tak napisał o zwalczanej w latach 40-tych XX wieku genetyce w ZSRR: "Tadeusz Łysenko i grupa jego zwolenników, powołując się na niektóre błędne poglądy z wczesnego okresu rozwoju tej nauki, ... potrafili szeroko rozpropagować wśród laików przekonanie o genetyce jako nauce fałszywej i osiągnąć w roku 1948 na drodze administracyjnej ograniczenie badań genetycznych" (por. "Problemy" nr 11/1967 s. 648).

Pozostaje na koniec pytanie: czy i nas kiedyś nie będą obwiniać przyszłe pokolenia w wielu rzeczach, o które dziś tak zawzięcie walczymy, co do których mamy pewność, iż są niepodważalne? ...

Nikt nas nie będzie mógł wówczas posądzić o złą wolę, o ciemnotę i wstecznictwo. Nie znaczy to jednak, iż nasz błąd nie będzie błędem, ale jakże często okoliczności wystarczająco go usprawiedliwiają. I tak jest zapewne ze "sprawą Galileusza".

Ks. Stanisław Knap


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Twoja wola - Twoja wolnośćTwoja wola - Twoja wolność

Mój Bóg w mych objęciachMój Bóg w mych objęciach

Tajemnica Niepokalanej oglądana oczyma św. MaksymilianaTajemnica Niepokalanej oglądana oczyma św. Maksymiliana

Jak w pełni wyznawać wiarę w naszym życiu?Jak w pełni wyznawać wiarę w naszym życiu?

Kochać Cię Matko...Kochać Cię Matko...

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej