Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Bóg stwarzając świat - uczynił go dobrym. A co człowiek zrobił z wodą?

Ty zdroje kierujesz do strumieni,
co pośród gór się sączą. (...)
Z Twoich komnat nawadniasz góry (...)
Drzewa Pana mają wody do syta.
(Psalm 103)

Woda... Życiodajna ciecz, arcydoskonała sama w sobie... Bez niej zamarłyby wszelkie procesy nawet w najmniejszej komórce. Jest jak krew, która rozprowadza po organiźmie składniki odżywcze, i jak ona odbiera ze środowiska szkodliwe substancje trujące, mineralizując je i unieszkodliwiając.

Stwórca hojnie obdarzył nią całą Ziemię, rozlewając na dwóch trzecich powierzchni globu. Wszelkim istotom ziemskim zapewnił nie tylko jej dostatek, ale i wysoki stopień czystości, której najczulszym wskaźnikiem jest tlen. Toteż jej natlenianie zabezpieczył od zewnątrz - poprzez rozpuszczanie tlenu atmosferycznego, a także od wnętrza, na drodze fotosyntezy roślinności wodnej i fitoplanktonu. Energii słonecznej nakazał dostarczanie mocy do procesu nieustannego krążenia wody, by w ten sposób oczyszczała się ona na drodze fizycznej. W wielkie dzieło oczyszczania włączył rośliny wodne i lądowe, które przez transpirację (wyparowywanie) czy biochemiczną filtrację hydrofitów (roślin stale bytujących w wodzie) także przyczyniają się do realizacji woli Stwórcy.

Odpowiednim bakteriom i glonom zlecił rekultywację najbrudniejszych wód. W czasie tego procesu bakterie tlenowe mineralizują związki organiczne i przekształcają je w nieorganiczne azotany, fosforany, siarczany czy węglany, które są przyswajalne przez rośliny wodne. Istnieją nawet takie bakterie, które w odpowiednio długim czasie są w stanie rozłożyć także ropę naftową. Naturalne odpady organiczne, takie jak masy padlego planktonu w morzach i oceanach, dzięki prądom podwodnym są przenoszone na bardzo dalekie odległości, by skumulowane nie zanieczyszczały jednego miejsca, a jednocześnie by służyły użyźnianiu roślin wodnych w rejonach cierpiących na niedobór substancji odżywczych.

Stwórca Wszechrzeczy ustanowił także mechanizm samoodkwaszania się wody poprzez tzw. reakcje buforowe, w których kwasowe jony wodoru zostają zużyte, co sprawia, że kwasy ulegają neutralizacji. Nawet gdy zdewastowany zbiornik wodny z braku tlenu przekształci się w trujące i cuchnące szambo, to i tak posiada jeszcze szanse "odrodzenia się" dzięki obecności żelaza III, które tworzy wówczas nierozpuszczalne kompleksy ze składnikami mułu dennego.

Bóg chroni wszystko, co stworzył, dając wyraz swej doskonałości i wielkoduszności. Oto woda, stykająca się przecież bezpośrednio z glebą, w której bytuje ogromna ilość i rozmaitość groźnych bakterii oraz pleśni, nie stanowi zagrożenia zdrowia ani dla pijących ją, ani dla kąpiących się w niej. W czystej wodzie te drobnoustroje natychmiast giną z powodu malej zawartości substancji organicznych koniecznych im do życia. O wszystkim pomyślał Boski Geniusz...

Niestety, czystej wody jest już na świecie coraz mniej. Wskutek bezmyślnej i krótkowzrocznej działalności człowieka, prawie cały jej zapas został zanieczyszczony. To wywołało przeciążenie, a w konsekwencji załamanie się naturalnych systemów oczyszczających. Powstał paradoks, jako że wszyscy chcą mieć czystą wodę, ale zanieczyszczają ją wskutek sprzecznych interesów. Doprowadzono do tego, że woda stała się zbiornikiem i rozpuszczalnikiem wszelkich odpadów, ścieków i trucizn cywilizacyjnych, jak i ich nośnikiem, przenoszącym je często na duże odległości. Nie myśli się o tym, że zasoby wodne trudniej pozbywają się zanieczyszczeń niż powietrze.

Oto najpoważniejsze zanieczyszczenia, których obecność w wodzie jest tragicznym faktem:

- ścieki przemysłowe (głównie chemikalia) zawierające fenole, kwasy i ługi, związki metali ciężkich (kadmu, ołowiu, rtęci itp.)
- poprzemysłowe substancje organiczne z cukrowni, mleczarni, krochmalni itp.
- ścieki komunalne (bogate w detergenty)
- nawozy i środki ochrony roślin
- paliwa płynne (z katastrof morskich i zwykłej eksploatacji jednostek pływających)
- substancje toksyczne i promieniotwórcze zatopione w morzach i oceanach
- słone wody kopalniane
- przesącza z wysypisk przemysłowych i komunalnych
- ciepła woda usuwana z obiegów produkcyjnych
- kwaśne deszcze i wszelkie inne zanieczyszczenia spłukiwane z powietrza
- najrozmaitsze śmieci na powierzchni wód oceanicznych.

Wśród tych zanieczyszczeń nie ma substancji niewinnych, wszystkie są niebywale groźne. Ścieki przemysłowe i środki ochrony roślin powodują śmierć lub ciężkie choroby zwierząt wodnych oraz ludzi, którzy nimi się żywią, a także całkowicie unicestwiają delikatny narybek. Substancje organiczne wprawdzie nie niszczą bezpośrednio istot żywych, ale przyczyniają się do zmniejszenia zawartości tlenu, gdyż bakterie tlenowe, które są konsumentami tych związków, mnożą się i zużywają cały ten gaz zawarty w wodzie. Następnie same giną wskutek braku tlenu, a wraz z nimi i cały podwodny świat zwierzęcy, gdy nie ma czym oddychać. Rozkład substancji postępuje dalej przy udziale bakterii beztlenowych, które czerpiąc tlen z ww. substancji nieorganicznych zamieniają je w toksyny, takie jak np. siarkowodór. Zbiornik staje się martwy i cuchnący. Pożywki organiczne sprzyjają także rozwojowi w wodzie bakterii chorobotwórczych, co jest przyczyną zamykania kąpielisk.

Detergenty ze ścieków komunalnych, podobnie jak nawozy sztuczne, "użyźniają" wodę, powodując nadmierny i bardzo szybki rozwój glonów, które grubą warstwą powierzchniową utrudniają dostęp promieni słonecznych do głębszych "pokładów" roślinnych. W ich masie ustaje proces fotosyntezy, osobniki obumierają opadając na dno, gdzie gniją, zużywając cały zapas tlenu rozpuszczonego w wodzie. Giną tlenowe bakterie gnilne i cały cykl wodny upada (jw.). Proces ten, zwany eutrofizacją, w konsekwencji prowadzi do stopniowego zarastania zbiornika.

Ropa naftowa niszczy wszystko na powierzchni wody, odcina dostęp światła i tlenu do głębin. Początkowo sądzono, że rozkłada się ona na składniki lotne, lecz po dokładnym zbadaniu okazało się, iż opada do wód dennych, gdzie w postaci tzw. "zęzy" przez długie lata czyni spustoszenie w najniższych ekosystemach. Jest związkiem chemicznym wyjątkowo trwałym i z trudem ulega rozkładowi. Zatapianie substancji toksycznych to po prostu przestępstwo. Na dnie mórz i oceanów leżą pokłady pojemników z cyjankiem potasu, iperytem, substancjami radioaktywnymi itp. Wiadomo, że pojemniki te w końcu ulegną korozji lub działaniu wysokich ciśnień - i co się wtedy stanie?... Znany żeglarz Thor Hayerdahl już przed ćwierćwieczem, przemierzając ocean, pisał, że płynie przez Atlantyk stale pośród złogów śmieci i nie może użyć wody morskiej nawet do prania.

Słone wody kopalniane niszczą nieprzystosowaną do zasolenia faunę i florę wód słodkich, a ciepła woda pogarsza warunki tlenowe, gdyż jej podwyższona temperatura utrudnia rozpuszczanie się gazów. Przy tym giną mikroorganizmy biorące udział w fotosyntezie. Ciepła woda wywołuje także zaburzenia przemian metabolicznych u ryb, skraca okres ich wylęgu, przesuwając go w środek zimy, gdy brakuje pożywienia itp.

Przesącza ze źle zlokalizowanych śmietnisk niszczą wody głębinowe, a kwaśne deszcze z zanieczyszczonego powietrza zakwaszają zbiorniki wodne. Takie jezioro stwarza pozory bardzo czystego, jest przejrzyste z powodu braku lub niewielkiej ilości fitoplanktonu, lecz życie w nim jest poważnie zdegenerowane.

Jak gdyby nie dość było tych drastycznych "zbrodni" dokonywanych na wodzie - człowiek ponadto usilnie i wszelkimi sposobami stara się zmniejszyć jej ilość poprzez marnotrawienie jej w niesprawnych urządzeniach komunalnych i przemysłowych, zle technologie cyklów produkcyjnych. Poprzez rabunkowe wyrąbywanie lasów i bezmyślne osuszanie bagien, najpoważniejszych naturalnych zbiorników retencyjnych wilgoci. Poprzez dewastację terenów nieuzasadnionymi melioracjami, w imię krótkotrwałych, doraźnych korzyści; poprzez katastrofalne obniżenie poziomu wód gruntowych, od których zależy całość gospodarki wodnej na danym terenie. Poprzez karygodną eksploatację wód głębinowych dla potrzeb przemysłu, co można tylko nazwać zbrodnią wobec życia.

Prawie nikt wody nie szanuje, czyżby dlatego, że jest ona surowcem darmowym? A może dlatego, iż nikt nie pamięta o tym, że jest ona bezcennym darem Bożym? Gdyby o tym pomyślano, zapewne byłaby inaczej traktowana...

Tymczasem woda "boryka się" z coraz mocniej zaciskającą się pętlą zagłady. "Stara się", by tempo rozkładu zanieczyszczeń nadążało za tempem ich wprowadzania, by cykle ekologiczne nadal były zsynchronizowane z łańcuchem pokarmowym wszelkich istot żywych. Woda "walczy o przetrwanie", ale z coraz większym trudem...

Dobry Boże, jak długo jeszcze wystarczy Ci cierpliwości na to, by patrzeć jak jedno Twoje stworzenie unicestwia drugie?

Mgr Julia Szwarc


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Twoja wola - Twoja wolnośćTwoja wola - Twoja wolność

Mój Bóg w mych objęciachMój Bóg w mych objęciach

Tajemnica Niepokalanej oglądana oczyma św. MaksymilianaTajemnica Niepokalanej oglądana oczyma św. Maksymiliana

Jak w pełni wyznawać wiarę w naszym życiu?Jak w pełni wyznawać wiarę w naszym życiu?

Kochać Cię Matko...Kochać Cię Matko...

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej