Odnośnie do "pod rząd"Osoby autentycznie zatroskane o stan języka polskiego często narzekają na jego "zepsucie", które ich zdaniem da się współcześnie zauważyć. Opisywane objawy tego "zepsucia" bywają różne, ale stosunkowo często mówi się w tym kontekście o "zaśmiecaniu" czy "zachwaszczaniu" polszczyzny wyrazami obcymi, o wypieraniu przez nie rodzimych słów i wyrażeń, o związanych z tym zmianami znaczeniowymi itp.Językoznawcy nie w pełni podzielają surowe oceny zapożyczeń. Zwracają uwagę na to, że język musi się rozwijać, a jednym ze sposobów wzbogacania zasobu słów jest właśnie zapożyczanie. Podkreślają też, że wiele wyrazów i wyrażeń przejętych z innych języków współcześnie jest wręcz koniecznych do tego, by adekwatnie nazywać szybko zmieniającą się rzeczywistość. Nie miejsce tu na rozwijanie tej dyskusji. Dziś chciałbym zwrócić uwagę na zapożyczenia, z których przeciętny użytkownik języka nie zdaje sobie sprawy. Chyba wszyscy zauważają obcość takich słów jak dobrze już zadomowione w polszczyźnie foyer, staccato, spaghetti, weekend czy nowsze dealer, leasing, franczyza itp. Mało kto uświadamia sobie natomiast, że z języków obcych poza słowami niekiedy przejmujemy także całe struktury. Zwykle są one uznawane za niepoprawne lub przynajmniej niestaranne, warto więc kilka z nich przywołać i podać ich tradycyjne odpowiedniki. Zamiast rozpowszechnionego, zwłaszcza w mediach, wyrażenia odnośnie czegoś, które jest rusycyzmem, należy mówić: odnośnie do czegoś, np.: Odnośnie do poprzedniego zarzutu chciałbym podkreślić, że to nieprawda. Zamiast pisać coś z wielkiej/z malej litery, co uznaje się za zapożyczenie składniowe z języka rosyjskiego lub niemieckiego, należy mówić: pisać coś wielką/malą literą albo: pisać coś od wielkiej/od małej litery, np.: Nazwy mieszkańców miast pisze się matą literą. Zamiast powszechnego, przejętego z języka rosyjskiego pod rząd należy mówić: z rzędu, np.: Już pięć dni z rzędu nie wychodzi z domu. Jak widać, częstym źródłem zapożyczeń składniowych był język rosyjski, a w mniejszym stopniu język niemiecki. Współcześnie staje się nim także język angielski. Na koniec przykład struktury składniowej przejętej właśnie z tego języka. Tradycyjne Czym mogę służyć? wypowiadane przez sprzedawcę coraz częściej jest zastępowane przez wyrażenie W czym mogę pomóc?, które wiele osób odbiera jako nieuzasadnione i przed używaniem którego ostrzega większość językoznawców. dr Tomasz Korpysz Autor jest językoznawcą, pracownikiem UKSW i UW
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |