Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Na targowisku krzyży

     Umęczony cierpieniami i troskami, jakie niosło życie, pewien człowiek poskarżył się Panu. Ten wysłuchał go i rzekł: -Jutro o świcie bądę na placu kościelnym; co roku odbywa się tam targowisko krzyży; jest ich masa, wszelkich rozmiarów, będziesz mógł sobie wybrać taki, jaki ci najlepiej pasuje, ponieważ każdy musi nieść swój. Pozostawisz więc twój, tak niewygodny krzyż, a weźmiesz inny, lżejszy.

     Człowiek wstał w nocy i jeszcze o zmroku znalazł się na placu; mgła spowijała dziedziniec przykościelny i wszystko wokół. Zawlókł swój krzyż w te opary i ujrzał wielkie zbiorowisko krzyży - małych, dużych, cienkich, grubych, wysokich, niskich. Do wyboru, do koloru, nawet dla najbardziej wyrafinowanego gustu.

     Człowiek postawił swój krzyż z boku i, zacierając ręce, zaczął szukać jakiegoś odpowiedniejszego. Nie było to jednak takie proste: jeden był mały, ale zbyt chropawy; inny lekki, ale śliski i niewygodny do niesienia; niektóre były poręczne, ale zbyt ciężkie; jeszcze inne, choć lekkie, miały sęki lub były olbrzymie. Długo szukał, próbując i przymierzając nieskończoną liczbę krzyży, a kiedy tracił już nadzieję na znalezienie odpowiedniego, ujrzał w jakimś kącie taki, który mógł mu pasować. Przymierzył go - był to właśnie ten właściwy, niezbyt ciężki, gładki, nie za duży. Wziął go więc i szczęśliwy, wydobył się z oparów. Ale kiedy zrobił parę kroków, zdał sobie sprawę z tego, że ponownie wziął swój własny, stary krzyż.

Carlo Lapucci


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej