Oparci o nieboŚwięty Franciszek, wędrując z bratem Jałowcem, zatrzymali się raz nad jeziorem. Był wieczór, wiatr ucichł już zupełnie i woda jeziora zdawała się być ogromnym zwierciadłem. Zamek stojąc tuż przy brzegu, zdawał się być jak karciana figura - zarazem na ziemi, jak i w wodnym przestworze naśladującym niebo. - "Patrz, Franciszku - szepnął Jałowiec, nie chcąc spłoszyć ciszy i obrazu na wodzie ~ ten zamek w wodzie byłby zupełnie jak ten prawdziwy, gdyby nie był tak odwrócony"."Bracie - powiedział Franciszek - ten odwrócony, z wieżą jakby wbitą i wkorzenioną w niebo, jest prawdziwszy od tego na brzegu, BO CO O NIEBO SIĘ OPIERA, CO W NIEBIE SIĘ ZAKORZENIA, CO NA NIEBIE SIĘ BUDUJE - TO PRAWDZIWSZE JEST I TRWALSZE OD WSZYSTKICH TWIERDZ I ZAMKÓW WZNOSZONYCH NA ZIEMI, choćby się zdawało, że na głowie stoi i - po ludzku patrząc - nie ustoi". I zaraz obaj podziękowali jezioru, że tak im niebo przybliżyło i czegoś tak ważnego nauczyło. Na drugi dzień ruszyli dalej. Co i raz zatrzymywali się i stawali na głowach, by zobaczyć świat po Bożemu zbudowany; by ujrzeć ludzi podobnych do drzew chodzących i podziwiać kościoły stojące na krzyżach swoich wież. Ten świat był piękniejszy i na pewno prawdziwszy, choć ludzie śmiejący się z nich myśleli całkiem odwrotnie. BR. TADEUSZ RUCIŃSKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |