Bóg czeka w drugim człowiekuPewna kobieta była głęboko wierząca. Codziennie rano szła do kościoła, by uczestniczyć w nabożeństwie i oddać się modlitwie. Po drodze mijała dzieci, żebraków, ludzi potrzebujących - ale tak bardzo była zatopiona w swojej pobożności, że ich nie dostrzegała.![]() Pewnego dnia, jak zwykle, ruszyła do świątyni. Gdy dotarła, pchnęła drzwi lecz te ani drgnęły. Spróbowała raz jeszcze, mocniej - były zamknięte. Zdziwiona i zmartwiona, że po raz pierwszy od lat nie wejdzie na nabożeństwo, spojrzała w górę. Na drzwiach wisiała kartka. Widniał na niej prosty napis: "Jestem tam, na zewnątrz."
To krótkie przesłanie może być dla nas wszystkich duchowym przebudzeniem. Bóg nie tylko mieszka w świątyni. On jest obecny w drugim człowieku - w dziecku, które woła o uwagę, w ubogim, który czeka na gest miłości, w samotnym, który pragnie rozmowy. Prawdziwa modlitwa nie kończy się na słowach wypowiedzianych w kościele. Ona zaczyna się tam, gdzie spotykamy bliźniego. Anthony de Mello SJ, PD
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |