Dziadku, wracaj do domuLekarz pochylił w zakłopotaniu głowę. Stan jego pacjenta nie wykazywał żadnej poprawy. Od dziesięciu już dni starzec przestał reagować na leczenie. Nie podnosił się ze szpitalnego łóżka i zdawało się, że nie ma już ochoty dłużej walczyć o życie - zmęczony i zrezygnowany.Następnego dnia lekarz znowu czuł się zakłopotany. Tym razem z zaskoczenia. Cała energia starca powróciła. Siedział oparty o poduszki i odzyskał kolory. - Co się wydarzyło? - zapytał lekarz. - Dopiero co wczoraj rozpaczaliśmy nad pana zdrowiem. Dzisiaj zaś wszystko cudownie funkcjonuje! Można wiedzieć, co się panu przydarzyło? Staruszek uśmiechnął się. Przytaknął ze spokojem i powiedział: - Ma pan rację. Coś się wczoraj wydarzyło. Wczoraj przyszedł do mnie mój wnuczek i powiedział mi: - Dziadku, musisz wrócić natychmiast do domu: mój rower się zepsuł! Bruno Ferrero
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |