Ziarno miłości
Dwaj bracia wspólnie gospodarowali. Jeden z nich, żonaty, miał dużą rodzinę. Drugi był kawalerem. Zawsze dzielili się równo plonami swojej pracy i zyskami.
Pewnego dnia nieżonaty brat pomyślał sobie: "To nie w porządku, że dzielimy się równo plonami i zyskami. przecież ja jestem sam i mam niewielkie potrzeby". Więc co noc wyjmował worek ziarna z własnej skrzyni i zakradał się do stodoły brata, żeby go tam podrzucić.
Tymczasem żonaty brat powiedział sobie: "To nie w porządku, że dzielimy się równo plonami i zyskami. W końcu jestem żonaty, mam żonę, która się o mnie troszczy, i dzieci, które się mną zajmą w przyszłości. A mój brat nie ma nikogo, kto zadba o jego przyszłość".
Więc co noc on również brał worek swojego ziarna i ukradkiem podrzucał bratu.
Obaj przez lata głowili się, dlaczego ich ziarna nigdy nie ubywa. Wreszcie którejś nocy wpadli na siebie w ciemności. Wtedy pojęli, co się dzieje. Zdjęli worki z pleców I uściskali się.
Autor nieznany
Wasze komentarze:
|
laureolla: 04.07.2012, 10:24
|
|
z dedykacją dla mojego brata:)
|
|
arol: 02.10.2008, 20:27
|
|
historia piękna, tak powinien postępować każdy człowiek
|
|
Monika: 20.03.2008, 00:00
|
|
sama słodycz :D
|
|
Gabi: 30.10.2007, 22:25
|
|
Prawdziwie chrześcijańska postawa!Tego uczy nas Jezus!
|
|
króliczek: 21.08.2007, 13:21
|
|
jak niewiele potrzeba do szczęścia...
|
|
Ania: 20.06.2007, 20:01
|
|
szkoda, że w wielu polskich rodzinach nie ma takiej miłości...
|
|
eddie: 19.06.2007, 12:36
|
|
...miłość... naprawdę,to miłość:)
|
|