Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Drzewo przebaczenia

Był sobie kiedyś zagubiony człowiek. Od dawna żył z napadów, porwań, rozbojów i kradzieży. Był wielkim okrutnikiem, bez miłosierdzia, pałającym szaloną wściekłością. Był człowiekiem zagubionym, człowiekiem przeklętym.

Kiedy pewnego dnia włóczył się ogarnięty pragnieniem zniszczenia i zadawania cierpienia, wpadł na pomysł odwiedzenia pewnego pustelnika, który mieszkał w chatce na szczycie kamieniołomu. Nie było tam niczego, co można by ukraść, chyba że siennik napełniony zeschłymi liśćmi. Ale zagubiony człowiek szukał nadziei, przebaczenia.

Stary pustelnik wysłuchał go.

Na koniec uśmiechnął się i pokazał mu obumarłe drzewo o powyginanym i spalonym od pioruna pniu, i rzekł do niego:

- Widzisz to martwe drzewo? Uzyskasz przebaczenie, kiedy ono zakwitnie.

- Nie prościej powiedzieć, że nigdy? Na co się zatem przyda poprawa, święty mężu? Lepiej mi wrócić do dawnego życia. Rzezimieszek zszedł ku równinie, złorzecząc i kopiąc kamienie.

Dalej wiódł życie złodzieja i mordercy, gdyż tylko to umiał robić.

Znowu latami siał lęk, nienawiść i rozpacz.

Pewnego wieczora, kiedy szukał odosobnionego i dyskretnego miejsca, aby zjeść kolację, znalazł rozpadającą się szopę. Ostrożnie zajrzał do środka przez okno i zobaczył kobietę, która zgromadziła swoje dzieci wokoło dużego kociołka.

Kobieta śpiewała swoistą kołysankę: "Śpijcie, moje maleństwa. Śpijcie do jutra. Mama przygotuje wam zupę. Śpijcie jeszcze trochę. Śpijcie do jutra".

Bandyta wszedł i uniósł pokrywę garnka. W wodzie gotowały się tylko korzenie i liście. Mężczyzna naprężył mięśnie, chwycił garnek i wylał całą jego zawartość przez okno. Następnie pokroił delikatne mięso baranka, którego właśnie tego dnia ukradł, wrzucił do kociołka i zalał wodą. Jeszcze rozpalił ogień pod kociołkiem i wyszedł płacząc nad tak wielką nędzą.

Tego dnia martwe drzewo zakwitło.

Czasami człowiek tonie w ruchomych piaskach niechęci, złości, nienawiści, bezmyślnej przemocy. Im bardziej gestykuluje i wymachuje, tym bardziej tonie. Tylko ręka kogoś, kto nas potrzebuje, może nas z nich wyciągnąć.

Bruno Ferrero



Wasze komentarze:
 brunno ferro: 10.05.2020, 18:15
narzekajace drzewo
 Doświadczona: 11.08.2014, 21:42
Naprawdę niesamowite jak z tak paru prostych słów płynie mądrość,którą ciężko opisać ... Bardzo podbudowujące i motywujące. Wspaniały portal uczy pokory. Nawet Ci z " twardym sercem" milkną.


Nowości

Modlitwa do św. Kamila de LellisModlitwa do św. Kamila de Lellis

Litania do św. Kamila de LellisLitania do św. Kamila de Lellis

Modlitwa do Świętego Kamila za chorychModlitwa do Świętego Kamila za chorych

Modlitwa do św. Franciszka SolanoModlitwa do św. Franciszka Solano

Modlitwa do bł. Jakuba de VoragineModlitwa do bł. Jakuba de Voragine

Modlitwa do bł. Angeliny MarscianoModlitwa do bł. Angeliny Marsciano

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej