Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nigdy nie jesteśmy sami

W zeszłym tygodniu Zmartwychwstanie nabrało dla mnie nowego znaczenia. Był to szczególnie gorączkowy okres. Całymi dniami biegałem za rozmaitymi sprawami jak kot z pęcherzem. Ostatnią rzeczą, jaką pragnąłem usłyszeć w piątkowy wieczór, była wiadomość, że mam gościa.

Zanim zdążyłem jakoś odnieść się do tej informacji, w progu zjawiła się młoda kobieta i spytała, czy możemy porozmawiać. Moje usta odpowiedziały: "Oczywiście", ale w głębi duszy błagałem ją, by pozwoliła mi skończyć porządkowanie biurka.

Bynajmniej nie mówię tego z dumą, ale nie dokończyłem porządków i zasiadłem, by wysłuchać nieznajomej, która naprawdę potrzebowała pomocy. Jej opowieść była długa i bolesna. A kiedy uświadomiłem sobie, o ile trudniej jej opowiadać, niż mnie słuchać, zapomniałem o niezakończonej pracy i zamieniłem się w słuch.

Młoda kobieta opuściła mój gabinet wiele godzin później, nadal dźwigając brzemię problemów, z którymi do mnie przyszła. Ale wychodziła, wiedząc, że nie jest sama i że dla kogoś była na tyle ważna, by zechciał jej wysłuchać.

A ja przypomniałem sobie, że jednym z przesłań, jakie niesie Zmartwychwstanie, jest to, że nigdy nie jesteśmy sami. Przekonałem się, że jeśli świadomie ofiarujemy komuś swoją obecność, poświęcamy mu uwagę - sprawiamy, że zmartwychwstaje, dajemy mu nowe życie, tak jak Jezus - nam.

Ojciec Leonard ST


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej