Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Tak bardzo chcieć coś zrobić

     Wiele lat temu - pisze Branch Rickey - kiedy kierowałem zespołem St. Louis Browns, przegraliśmy z Detroit w ostatniej połowie jedenastej rundy w bardzo niezwykły sposób - kroniki baseballu nie odnotowały drugiego takiego przypadku. Dwóch zawodników w polu, nikogo na bazie, a dla Detroit zaczął wybijać piłkę gracz - Ty Cobb.

     Cobb zdobył bazę i uzyskał zwycięskie okrążenie bez konieczności następnego rzutu. Dzięki swym umiejętnościom i poświęceniu wymusił dwa nieudane rzuty u graczy St. Louis. Jego śmiałość przy pierwszej bazie, pewność siebie i zręczny zwrot przy drugiej, charakterystyczny ślizg na trzy metry przed trzecią, szybka koordynacja ruchów - wszystko złożyło się na to, że udało mu się zrobić pełne okrążenie.

     W tej samej rozgrywce w mojej drużynie startował zawodnik o nazwisku Walker - człowiek, który miał wszelkie fizyczne warunki, by zostać wybitnym graczem. Podczas meczu w Teksasie następnej wiosny Walker wybił piłkę tak, że powinien był zrobić pełne okrążenie, ale został wyeliminowany przy trzeciej bazie.

     Jego spóźniony start do pierwszej ba2y - gdy obserwował, jak po jego uderzeniu piłka pada w lukę na lewym skrzydle - kosztował go sześć metrów. Następne dziewięć stracił biegnąc do drugiej zbyt dużym łukiem. Potem - widząc, że piłka leci w kierunku teksańskich prerii (ogrodzenie po lewej stronie zostało zdjęte do naprawy) - zwolnił bieg. To kosztowało go najmarniej kolejne piętnaście metrów.

     Nagle piłka odbiła się od czegoś - deski czy kamienia - i wylądowała w dłoniach zaskoczonego środkowego zawodnika. Jego szybki obrót i silny wyrzut skierowały piłkę ku trzeciej bazie. Walker widząc, że może zostać wyeliminowany, przyspieszył ze wszystkich sił. Wykonał imponujący ślizg w prawo, wprost w gracza przy trzeciej bazie. Właściwie sam się wyeliminował.

     Kiedy później omawialiśmy mecz, wszyscy byli zgodni co do tego, że gdyby nie owe cztery błędy, które popełnił, Walker mógł uzyskać punkt.

     Jaka była różnica między Cobbem a Walkerem? Mieli podobne warunki - wiek, wagę, wzrost, szybkość. Walker miał nawet silniejsze uderzenie. A przecież jeden z nich zyskał niebywałą sławę, zaś drugi popadł w zapomnienie. Cobb chciał czegoś dokonać tak bardzo, że nic innego się nie liczyło; Walker odfajkowywał robotę.

Anonim


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej